Kojące Zające

Moja główna kapela w tej chwili, głównie coverowa. Na tym kawałku Beyonce,
Shakira i trochę Rihanny!

https://www.youtube.com/watch?v=OE0-pfBZrFQ

A oto autorska piosenka jednej z wokalistek. Pewnie więcej ich napisała tylko
się nam nie chce przyznać.

https://www.youtube.com/watch?v=5mxVLrSYT7M

Kto jeszcze pamięta co grałem 3-4 lata temu może być zaskoczony, chociaż
muzyka jest w sumie podobna – głównie covery pop i country. Tylko przesteru
dużo dużo mniej!

Więcej tego na Youtubie mamy, i wokalistki będą na swoje kanały niedługo
też coś nowego wrzucać, ale nie chcę 20 kawałków tu wklejać… dwa
wystarczą.

Jak nazywa się Twoja główna kapela?
Co gramy w tej chwili z moją główną kapelą?
Czy umiesz grać piosenki Beyonce, Shakiry i Rihanny?
Jaka jest nazwa autorskiej piosenki jednej z wokalistek?
Czy wiesz, ile piosenek napisała wokalistka?
Jaką muzykę grałeś 3-4 lata temu?
Czy twoja muzyka nadal opiera się głównie na coverach pop i country?
Czy używasz przesteru w swojej muzyce?
Czy wiesz, ile kawałków macie na YouTube?
Kiedy wokalistki będą wrzucać coś nowego na swoje kanały?

Podziel się swoją opinią

9 komentarzy

  1. Fajnie gracie. Zapomniałeś w swoim wątku o technikach przyciągających
    uwagę dodać techniki Topless 😀

  2. @kidnoise: Fajnie gracie. Zapomniałeś w swoim wątku o technikach przyciągających uwagę dodać techniki Topless 😀

    Bo to kontrowersyjna sprawa, czy to technika przyciągająca.

    Teoretycy się spierają… 😀

  3. Kontrowersje zawsze przyciągają i budzą zainteresowanie społeczne. 😀

  4. To jest przyciągające ale to nie jest tylko technika, to jest cały sposób
    bycia!

  5. Dobry jest też motyw ze schowaniem całego zespołu za kontrabasem 😉

  6. Dlatego należy czasem grać smyczkiem! Jak gram choćby tylko parę kawałków
    smyczkiem to na małej scenie muszę z konieczności stać z przodu. Jak
    stałem z tyłu za wokalistkami (i w tej kapeli i w innych) w małych barach to
    zawsze narzekały że je smyczkiem w pośladki dźgam.

  7. U mnie też narzekały, że je prowokuję gryfem od basu. Ale jak w 6-stkę na
    małej scenie kiedyś grałem z zespołem, to gitarzystce tak raz wyku_wiłem*
    w głowę, że aż się przestraszyłem… 😀

    *tak, to bardzo dobre określenie, lepsze niż „uderzyłem”.

Możliwość komentowania została wyłączona.