małe rozeznanie

Czy jako basiści macie problemy z poskładaniem lub dołączeniem do jakiegos zespołu? Bo tak sie rozglądam i nie wiem czy łapać pierwsze w miare dobre okazje, czy zająć sie kompletowaniem własnego składu, na razie moge byc pewien tylko mego basu i gitary. To chyba wazne: mieszkam pod Warszawą.

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 6

  1. Zależy czy chcesz grać co ty lubisz czy to, co grała wcześniej reszta
    zespołu przed twoim dołączeniem.
  2. Zasadniczo interesuje mnie wszystko prócz takich cudów jak praskie kapele
    podwórkowe. Z metalem jest delikatnie- black, death mnie brzydzą; trashu nie
    lubię.
  3. Jak masz warunki do założenia swojej- zrób to. Jak nie ma pełnego składu
    szukaj miejsca w istniejących już kapelach.
  4. Zespół. Mój problem od... właściwie zawsze.

    Próbowałem już coś zakładać z milion razy i nigdy nic z tego nie wyszło.
    A to nie było salki, a to każdy chciał grać coś innego, a to ktoś
    potrafił zagrać tylko dwa chwyty na krzyż, a to ktoś nie miał transportu.
    Jeżeli nie masz znajomych, którzy siedzą w podobnej muzyce co Ty,niełatwo
    idzie Ci zawieranie nowych znajomości, nie masz własnej salki, a chcesz grać
    to co lubisz, przy czym nie jest to blues - masz problem.

    Dołączyć do jakiegoś pierwszego z brzegu zespołu zawsze można, ale kiedy
    materiał jest już gotowy, a Ty masz się go tylko nauczyć i odegrać tak jak
    to sobie życzy zespół, to żadna zabawa.

    Tak, wiem, marudzę.
  5. Właściwie to moje pytanie jest głupie. Przepraszam. Nie byłem do końca
    trzeźwy podczas pisania.
  6. często jeśli zakładasz kapelę to masz w sumie więcęj w niej do gadania
    niż w takiej, do której dołączysz [przynajmniej na początku], jednak
    zdarza się inaczej.

    najlepiej jest założyć kapelę z ludźmi o ciutkę lepszymi od samego
    siebie, wtedy to motywuje do nauki, ale nie można z tym przesadzić, jak
    weźmiesz samych "lokalnych hendrixow" to możesz stracić wiarę w
    siebię.

    Edit: ahahahah :D piłeś, nie pisz ;d
Napisz odpowiedź