HAND BOX Crush Bass 150W RMS i Ashdown FiveFifteen 100W

Postanowiłem ostatni kupić wzmacniacz (combo) 100-150w , do 1200.

Tak jak w temacie – waham się głównie miedzy tymi dwoma modelami. Handboxa
mogę mieć używanego za 590, a Ashdowna nie znalazłem używanego, a
nówki widziałem po 1000.

Na tym Ashdownie grałem i jakoś mnie nie zachwycił, ale (z tego co
pamiętam) miał fajne miękkie ciemne brzmienie. NA HAndbox może niedługo
pogram

Co o tym myślicie?

Pozdrawiam

gram na Jazz Bass Squier Classic Vibe 60′

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 7

  1. MI Ashdown w tej wersji mocno nie podchodzi. Zniszczył brzmienie i tak taniego
    basu :P
  2. Oj tam, Taniego od razu... Niskobudżetowego :D
  3. Ja mam Ashdown a, powiem tak... Faktycznie jest troszke mulący. Głównie
    doły w nim słychać... Dobrą górę uzyskuję po odkręceniu wysokich na
    90%, średnich na 80%, niskich na 40% i w basie wysokie na 100%. Aczkolwiek W
    takim ustawieniu satysfakcjonuje mnie. O HandBoxie niestety nie mogę się
    wypowiedziec bo nie ogrywałem. Pozdrawiam
  4. Cóż... JA bym stawiał na Handboxa. Fajne brzmienie i z pewnością poradzi
    sobie w różnych stylach, bo ma ciekawe Eq. Jedyne co bym zrobił w handboxie,
    to wymienił głośnik na Eminence.
  5. Jak ogrywałem tego handboxa to mi pieprznął bezpiecznik :)
  6. Raczej handbox odpada, bo coś w nim jest nie tak. Raczej zdecyduję się na
    Ashdown a, Chyba że ktoś mi coś poleci?
  7. https://www.basoofka.net/node/28874

    Może to? Utarguj trochę i bierz.
Napisz odpowiedź