Kłótnia o Washbrun XB120

Witam forumowiczów. Opiszę sytuacje która mnie spotkała.

Dwa lata temu zakupiłem gitarę Washbur XB120. Pograłem na niej około roku po
czym gitara poszła w odstawkę ze względu na studia. Z powodu braku
pieniędzy postanowiłem ją sprzedać. Wystawiłem na allegro gitarę wraz z
pokrowcem . Zapakowałem w paczkę wysłałem z ubezpieczeniem kurierem. Nagle
ku z mojemu zaskoczeniu dostaje emaila od kupującego że struny są starsznie
wysoko i domaga się zwrotu pieniędzy. Za argument podał to że jego gitara
elektryczna ma gryf prosty jak coś tam… Nazwał mnie oszustem że nie
umieściłem w opisie aukcji wysokości strun. Ja grając na basi nie
stwierdziłem że struny są za wysoko. Teraz toczy się spór w allegro. Czy
kupujący ma prawo nazywac mnie oszustem i domagac się wzrotu? Napisałem
gościowi że jeżeli chce mieć niżej struny niech sobie wyreguluje, a on z
tekstem ze chciał gitarę do grania a nie do regulowania. Zaznacze że nie
zadał mi ani jednego pytania odnośnie gitary przed jej zakupem. Wpierw
domagał się kasy na lutnika, później sam się zabral za regulacje i
stwierdził ze jak „wyprostował” gryf to struny mu się opieraja na pierszych
progach, dlatego stwierdził że wymagany jest szlif w gitarze za 300… Co
o tej sprawie drodzy Koledzy sądzicie? Po której stornie jest wina?

Załączniki

Ocena Społeczności :


Ocena: ☆ 5.0 Głosujących: 3

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 11

  1. No on tutaj założył też temat o tym basie:) Mi jest ciężko tak ocenić
    sytuację nie widząc tej gitary. Nie wiem czy struny były tak (jak?) wysoko,
    żeby pozbyć się problemu krzywizny gryfu czy dlatego, że Tobie tak było
    wygodnie. Może to być też kwestią nieumiejętnej regulacji, wiadomo, że
    pręt napinający to delikatna sprawa i jak ktoś nie wie na ile delikatna to
    może walnąć wała i sam sobie narobić kosztów. Wiadomo również, że
    każdy z Was jest pewny swojego braku winy i ciężko nam będzie tu ocenić
    gdzie tkwi kłopot.

    Tutaj link do jego tematu

    https://www.basoofka.net/node/28620
  2. Gryf nie był ruszany od nowości. Dlatego interesuje mnie wypowiedz innego
    posiadacza Washa jak u niego wyglada wysokość strun. Czytając link kupujący
    już sam rozebrał gitarę na cześci pierwsze.
  3. mam washa.

    struny nisko ale źle ustawilem i aż mi dzwonia na 2 progu struny e a d. co
    prawda mocno atakuję i praktycznie na wszystkich mi brzeczyszczykiewicz się
    odzywa, ale na 2 progu na a jest to mocniejsze.

    jak narazie strasznie mi to nie przeszkadza i w piecu tak tragicznie nie
    slychac.
  4. Czyli taka uroda Washburnów jak się za nisko opusci. Dziękuje za informacje.
  5. Bez sensu generalizowanie.
  6. Technicznie oszustem nie może Cię nazwać dopóki tego nie udowodni w
    sądzie.

    Argument o gitarze elektrycznej jest z d*py - co ma piernik do wiatraka.

    Regulowanie gitary jest normalną czynnością, to jest gitara używana,
    jeżeli nie chciał "do regulowania", to mógł sobie ze sklepu kupić
    (chociaż z doświadczenia wiem, że często gęsto i te ze sklepu trzeba
    regulować).
  7. taka uroda chyba każdej basiurki jeśli trafi na słabego "ustawiacza" ;] ja
    tam lubię to brzęczenie po prostu.
  8. Ja mam XB100. Struna E i A tez mi ciutek brzeczy ale tylko przy bardzo
    agresywnym ataku:) Jak delikatnie miziam struny to bardzo ladnie spiewa:) taki
    urok XB100 :) (oi ile dobrze pamietam to XB120 jest poprostyu aktywna wersja
    XB100)
  9. Plumkanie średnio wychodzi pod względem brzmienia na tym basie przy graniu
    paluchami, czasem mam wrażenie, że robili go tylko pod kostkę. Znajomy
    basista wolał mieć te >4mm na 12 progu. Teraz ma 2mm i musi dość treble
    skręcić.

    szlif w gitarze za 300..




    Szlif progów + regulacja gryfu, menzury, pickupów, impregnacja podstrunnicy u
    lutnika wyszła go 140.

    U mnie w RBX375 delikatny szlif, ponowne lutowanie elektroniki, struny GHS i
    regulacja j.w. - 120.

    Strasznie drogich lutników ma Twój kontrahent.
  10. Ale w takim razie zasadniczy argument, wysokosc strun jest rzecza wzgledna i
    kazdemu odpowiada co innego. Czy umiesciles zdjecie tego basu? Ewentualnie czy
    napisales ze gitara jest w pelni wyregulowana? Jeśli bylbys wredny moglbys
    ustawic kazda strune na innej wysokosci a on nie moglby nic z tym zrobić.
    Gitara nadal była w pelni sprawna i gotowa do gry. Regulacja basu pod swoje
    preferencje po kupnie jest rzecza oczywista i jak dla mnie rownie dobrze moglby
    mieć pretensje ze galki byly ustawione na max zamiast min jak to być powinno.
    IMO racja jest po Twojej stronie.
  11. przeczytalem tylko 1szy post - nie chce mi się wszystkiego czytac. powiem tak -
    nie kupilem jeszcze gitary, , która nie wymagalaby chociazby regulacji,
    przewaznie jak kupuje gitarę to progi sa do szlifu, albo do wywalenia, bo od
    skrzywionego przez dlugi czas gryfu robi się garb na gryfie, ktorego nie można
    zrekompensowac nawet szlifem progow, lub sa po prostu tak zjechane. nieraz
    kupilem gitarę w bdb stanie z progami nie noszacymi sladu zuzycia i strojacym
    progu - a nawet menzura nie była ustawiona. jeszcze jak nie umialem ustawic
    dobrze instrumentu - nie zauwazalem takich rzeczy i sam sprzedawalem gitary,
    , które wymagaly jakiejs tam regulacji - ale nabywcy nie zdawali sobie z tego
    czesto sprawy z tego ze np. lodka jest o kilka dziesiatych mm za duza i przez
    to struny za bardzo wala o progi. teraz praktycznie kazda gitarę , która kupie
    oddaje do lutnika i sam przy niej grzebie żeby wszystko się zgadzalo.
Napisz odpowiedź