Agathis = zlo??

Od dawna czytam posty piszacych jakim g.. sa basy z agathisu.Moja wiara była w
to twierdzenie tak wielka jak w to ze z rana wschodzi slonce.Dzisiaj
przypadkowo posluchalem tego chlopaczka.Nie chodzi mi o jego gre a o brzmienie
basu.Jest to Squier standart jazz z obrzydliwego aghatisu !!! Fuuuj 🙂
www.youtube.com/watch?v=ZlLDwZCenpM Przysiegam ze się nawracam i nie
wierze już w brednie opowiadane masowo , które staja się potem pewnikiem.Sa dwie
mozliwosci albo trace sluch albo agathis nie jest taki beeee.Ktos kiedyś
powiedzial ze najpierw trzeba sluchac instrumetu a potem badac z jakich flakow
go zlozono. Od dzisiaj to moja nowa zasada. Niech rosnie i kwitnie Aghatis 🙂
🙂

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 40

  1. Dla mnie jakoś rewelacyjnie to nie brzmi, w znacznej mierze ze względu na
    jakość nagrania. Chłopakowi niemniej skilla odmówić nie sposób.

    Dowód, że aghatis nie brzmi jak kupa - owszem. Mnie w tym temacie bardziej
    nurtują pytania:

    Jakby zabrzmiał ten bas z jesionowym korpusem?

    Czy w ślepym teście przeciętny basoofkowicz odróżniłby olchę, klon,
    jesion, aghatis bezbłędnie?

    Jaki jest rozrzut jakości (drewna i pozostałych komponentów) w basach z
    aghatisu a basach z "dobrego" drewna?
  2. Zakladam się ze w slepym tescie przecietny basoofkowicz nie odrozni jabloni od
    aghatisu :) :)
  3. Dante ma rację, w sumie to trzeba by zebrać więcej takich nagrań z
    poszczególnymi rodzajami drewna i wtedy można by jakoś to w miarę
    obiektywnie ocenić, no i poza tym aghatis aghatisowi nie równy

    p.s. fajnie chłopak gra i chyba największy efekt robi sam sposób jego
    grania, dobra dynamika itp
  4. No jak dla mnie to brzmią "tanio" te próbki z YT. Płytki dźwięk i mulące
    niskie tony.

    A poza tym to chyba próbka była nagrywana bezpośrednio do kompa -
    doczytałem, że przez wzmacniacz i do kompa. W każdym razie jakość nagrania
    (chociażby szumy) nie jest piorunująca. Sądzę, że po prostu spodobało Ci
    się jak ten chłopak gra i subiektywnie oceniłeś brzmienie.

    Skoro jesteśmy przy drewnie to może podzielę się przy okazji moim
    spostrzeżeniem. Mam bas z jakiegoś egzotyka z bardzo cienkim, ale twardym
    topem (2 góra 3 mm, prawdopodobnie zebrano, chociaż nie do końca wygląda).
    Kiedy gram na nim "unplugged" to obracając bas przodem do ucha, a potem tyłem
    słyszę zupełnie inne brzmienie. Z przodu jest wyraźnie zarysowane, ostre, z
    mało słyszalnym dołem, a z tyłu dochodzi do mnie, bardziej rozmyta, "buła"
    - ciepły środek i łagodny bas. Tak samo inne brzmienie wydobywa się znad
    podstrunnicy. Popróbujcie ze swoimi basami.
  5. ładnie chłopak gra a brzmienie jest hmm ...do przyjęcia, ale na łopatki nie
    kładzie.

    Agathis ogólnie brzmi bezcharakternie a czasami głuchawo jak lipa. To nie
    jest straszne gówno, bo zawsze jest lepsze od sklejki i innych
    wynalazków.

    Jeżeli chodzi o pozycję w klasyfikacji materiałów lutniczych, to jest to
    dolna półeczka (tak samo jak lipa).

    Nie stało się tak bo ktoś miał takie widzimisię tylko dlatego że tak po
    prostu jest.

    Agathis jest drzewem wiecznie zielonym rosnacym cały rok, a więc rośnie
    szybko. Ma dość zrównoważone usłojenie i gęstość (daje to jakiś rodzaj
    gwarancji, że można wyeliminować lub mocno ograniczyć proces selekcji
    drewna - kasa), łatwo się obrabia (kasa) a do tego (jedynie) dostateczne
    własciwości akustyczne - stąd jego niska cena i zainteresowanie producentów
    gitar.

    Wolna wola darek: chcesz mieć bas z agathisu - to śmiało, przeciez nikt Ci
    nie zabroni.

    Edyta: wiem że to tylko semantyka ale ...AGATHIS a nie
    AGHATIS
  6. Ej no, lipa wcale zła nie jest. Z moich lipowych (nie lipnych!) basów jestem
    zadowolony.
  7. A co powiecie o topoli? :E
  8. @Skorek_: A co powiecie o topoli? :E




    Cort miał niegdys basy oznaczone jako GB99 , były dwa modele , z topem z
    klonu falistego 99F i z topem z topoli wzorzystej 99B , korpus był z lipy
    jeśli się nie myle. Owy Cort GB99B wisiał swego czasu i dosć długo w
    Krakowskim Riffie. Odzywał się bardzo dobrze.

    Niemniej jednak nie spotkałem się jeszcze z basem, który by miał cały
    korpus z topoli, jedynie topy.
  9. Ja słyszę w tym nagraniu trochę (dużo) kompresji. Kto wie, co on tam
    jeszcze w to brzmienie wkręcił.

    Grałem na basie naszego forumowego kolegi Perza, jakimś lutniczym jazzie,
    którego sprzedał za 400. Bardzo potrzebował setupu i fretdżobu, ale
    grał z takim tembrem rasowego jazzabassa.

    Innymi słowy - totalnie dla mnie niewiarygodny ten filmik jest.
  10. Dokładnie - ilość naniesionego kompresora nie pozwoliła mi nawet do połowy
    dosłuchać. Poza tym chyba jest gościu przestrojony w dół nieco, dla
    dodatkowego dołu, ale nie chce mi się sprawdzać czy aby na pewno. ;)
  11. Podsumowując:

    1. Agathis nie jest gównem tylko drewnem szybkorosnącym i kaso
    oszczędnym.

    2. Brzmi dostatecznie ale ...

    3. Po doprawieniu preampem, kompresorem itp będzie brzmiał ładnie
    (sprawdzałem na Ibku SR300).

    Ogólnie jest ok i nie ma co marudzić :)
  12. Wniosek v. 2.0: Jak ktoś lubi pasywy, niech się nie tyka, jak ktoś lubi
    takie se aktywy, niech bierze. :D
  13. Gosc stroi "normalnie" choc mi się tez wydawalo , ze "spuscil z tonu".

    To chyba ten kartonowy dol + nowe struny daje taki efekt. Poza tym te próbki
    nagrywane prosto na kompa... jakoś w to nie wierze.

    Tez mam wiosło z tego materialu i nie jestem jakoś strasznie tym zdolowany.
    Moze brak charakteru wyszedl by na jaw w studiu i przy wiekszych mocach?

    Ale przynajmniej dźwięk nie obrywa jaj i nie kopie d*py... co akurat, w moim
    przypadku uwazam za plus, hi hi...
  14. to ja "ze swego doświadczenia" - mój pierwszy bas ibenez sdgr 200sx - agathis,
    rozegrany egzemplarz + aktyw = umiał całkiem sporo, bardzo wygodny (to akurat
    ie ta cecha którą omawiamy) i uwzględniając moje tamtejsze umiejętności +
    dzisiejsze wyobrażenie o brzmieniu, brzmiał zdecydowanie jak należy a
    pierwszy bas (m.in dlatego, że aktywny), uratował mnie przed kilkoma
    artykulacyjnymi błędami. Według mojej oceny przyzwoity agathisowy basik jest
    na równi z lipowymi/topolowymi/itp prezentowanymi przez Squier/epi/inne gorsze
    instrumentami gdzie nie dba się o jakość jak i wykonanie gitar. Wiadomo,
    wśród najpodlejszego SkyWaya trafi się instrument brzmiący 10x więcej
    ale.. z doświadczenia jeśli miałbym z aktualną wiedzą wybrać miedzy
    agathisową używką która się sprawdziła a czymś branym w ciemno
    niewiadomej/nierespektowanej/taniej allegro marki biorę agathis który coś
    już przeżył.
  15. Pewien uzytkownik konkurencyjnego forum ma aghatisowego Squiera jazzbassa
    dobajerzonego bartolliniowymi przystawkami. Porownywalismy na spedzie w
    Alfikowie z Laklandem, tyz na bartkach. Leb w leb.
  16. no bo bartki to bartki ;) myślę że sporo zależy od charakterystyki
    zastosowanej elektroniki. im więcej jest ingerencji elektroniki tym mniej
    zmienia drewno. np. dobre EMG brzmią bardzo charakterystycznie i sądzę że
    ten charakter zostałby nawet jakby się je zamontowało w kiju od szczotki
    :))

    btw z czego był Lakland?
  17. dudi999 - wsadzając EMG w kij od szczotki zagada jak EMG, nie jak kij od
    szczotki. Z "tradycyjnymi" przetwornikami Twoja teoria się sprawdza, ale są
    modele które bardzo silnie swój charakter eksponują.
  18. Fakt, w przypadku EMG może i masz racje. Ale i tak aby te EMG naprawdę dały
    z siebie to co najlepsze muszą być włożone w dobre drewno. Przetworniki
    mogą nadać brzmieniu swojego charakteru ale i tak kwintesencja i jakość
    tego brzmienia leży w drewnie.
  19. @dudi999: Przetworniki mogą nadać brzmieniu swojego charakteru ale i tak kwintesencja i jakość tego brzmienia leży w drewnie.




    Bzdury, jedno i drugie idą w parze z przewagą na jedno i na rodzaj strun oraz
    grającego człowieka.

    Należy zauważyć, że to bas elektryczny a nie akustyczny instrument. Drewno
    ma zasadniczy wpływ na rezonans całego ustroju i na tzw. "wilki" (martwe
    dźwięki)Pickupy to nie mikrofony. One zbierają drgania strun a nie drgania z
    korpusu. Nawet niepożądane jest aby "mikrofonowały" co miało miejsce w
    starych gratach typu DEFIL i innych wynalazkach minionej epoki w których
    wręcz można było gadać do przystawek i było słychać w głośniku a o
    wyjątkowym brzmieniu nie wspomnę.
  20. Rozwijajac temat.. jeśli drewnow basie to nr1 to co powiecie o Kramerze i jego
    aluminiowym gryfie?Zgadzam się w pelni z przedmowca. Z wykszatalcenia jestem
    klarnecista. To drewniany instrument i tutaj brzmienie i drewno to wiele. Ale
    powiem ze ustnik ebonitowy wplywa więcej na dźwięk niż drewno:)Moje zdanie to
    ..Lepsze drewno ma mniejsze tendencje do wypaczania > wplywa na dźwięk do
    czasu kiedy nie podlaczysz gitary do wzmacniacza. Wtedy elektrownia + wzmacniacz
    robia swoje.Mysle i twierdze ze mity o drewienku sa lekko przesadzone. Nie
    twierdze ze wole gitarę z aghatisu kiedy mogę mieć z innego .Ale wedlug mnie
    sprzet do pewnego pulapu cenowego niezaleznie od drewna jest podobnej
    klasy.Dawno temu kiedy bylem maly :) miałem okazje podłączyć swoja pierwsza
    basie Jolane do profesjonalnego wzmacniacza Byly to lata 80 i zagadala ze OMG.Ten
    post , który zalozylem miał na celu uswiadomic ze lepiej sluchac niż badac flaki
    basu.Zreszta może się myle :) ale ciekaw bylem reakcji doswiadczonych bassmanow
    :) :)
  21. @mirek1962:

    @dudi999: Przetworniki mogą nadać brzmieniu swojego charakteru ale i tak kwintesencja i jakość tego brzmienia leży w drewnie.



    Bzdury, jedno i drugie idą w parze z przewagą na jedno i na rodzaj strun oraz grającego człowieka.
    Należy zauważyć, że to bas elektryczny a nie akustyczny instrument. Drewno ma zasadniczy wpływ na rezonans całego ustroju i na tzw. "wilki" (martwe dźwięki)Pickupy to nie mikrofony. One zbierają drgania strun a nie drgania z korpusu. Nawet niepożądane jest aby "mikrofonowały" co miało miejsce w starych gratach typu DEFIL i innych wynalazkach minionej epoki w których wręcz można było gadać do przystawek i było słychać w głośniku a o wyjątkowym brzmieniu nie wspomnę.


    Zgadzam się prawie w 100 % :)

    Nie można jednak całkowicie wykluczyć rodzaju drewna bo jego rodzaj i
    konstrukcja gitary wpływaja np na czas wybrzmiewania strun. To niuans i jest
    pewnie ich jeszcze kilka.

    Wydaje mi się że "szarak" i młody padawan sztuki basowej mogą tego nie
    zauważyć.

    Faktem jednak jest, że to struna gada z przetwornikiem a nie decha i to jest
    podstawą brzmienia w basach elektrycznych.

    Przede wszystkim to człowiek gra a instrument jest narzędziem, które w
    rekach zawodowca zabrzmi świetnie a w rekach amatora zabrzmi jak sklejka.
  22. Nie zgodzę się z tą teorią, że charaker brzmienia gitary głównie zależy
    od przystawek. Jakość dźwięku owszem, ale charakter w dużej mierze od
    drewna. Przykład? Flame którego miałem. Olchowy. Najpierw było w nim SD a
    potem zmieniłem na fabryczną przystawkę. Nieco zmniejszył się sygnał, ale
    charakter ten sam. Ten bas zarówno w pasywie jak i w aktywie brzmiał inaczej
    niż Trooper MM Bass o tej samej konstrukcji który jest z jesionu.

    Miałem Squiera P-bassa i długi czas miał zamontowane fabryczne pickupy.
    Zmieniłem na SD SPB-3. Miał większe p*rdolnięcie i grał wyraźniej, ale
    charakter ten sam.

    Charakter drewna czuć już na sucho.

    To nie tyle marka, a układ przystawek ma znaczenie w charakterze brzmienia
    basu jeśli już stawiamy na tą teorię. Dana marka przystawki odpowiedzialna
    jest za jakość odbioru drgań, która także może jakoś wpłynąć na tzw.
    charakter. Np magnesy Alnico a ceramiczne. Mogą też faworyzować jakąś
    częstotliwość. Mam ceramicznego arteca i brzmi on cieplutko co jest niby
    zaletą alnico. To pewnie dlatego że korpus jest z jesionu. Im lepsza jakość
    przystawek tym więcej dobra wyciąga z drewna.

    Wystarczy wejść na jakąś lutniczą stronę i jest jak byk napisane.

    Jesion - dużo góry i środka.

    Klon - umiarkowane brzmienie we wszystkich rejestrach

    Mahoń - sporo dołu

    itd...

    Nie wspomnę o różnicy w brzmieniu przy palisandrowej a klonowej
    podstrunnicy.

    Mój wniosek.

    Obydwie te rzeczy wpływają na charakter, ale bardziej moim zdaniem drewno.
  23. Różne struny będą róznie reagowały z róznymi rodzajami drewna a
    przetwornik jest odbiornikiem tych drgań (strun).

    Zły przetwornik zniszczy sygnał dobry przekaże poprawnie.

    Wracając jednak do złego Agathisu, może zabrzmieć lepiej na dobrej
    elektorwni niż inne drewno na elektrowni słabszej.

    Nie zgadzam się z twierdzeniem ze Agathis to zuuuooo. Poza tym zło można
    okiełznać a mamy do tego wiele narzędzi w postaci preampów, EQ, różaniec
    :) itp.
  24. @Savek: Wracając jednak do złego Agathisu, może zabrzmieć lepiej na dobrej elektorwni niż inne drewno na elektrowni słabszej.
    Nie zgadzam się z twierdzeniem ze Agathis to zuuuooo. Poza tym zło można okiełznać a mamy do tego wiele narzędzi w postaci preampów, EQ, różaniec :) itp.




    To tak jak brzydsza kobieta z kilkumilimetrową tapetą może się wydawać
    atrakcyjniejsza, od innej, ładniejszej, bez tapety.

    "Mnie oszukasz, przyjaciela oszukasz, mamusię oszukasz, ale życia nie
    oszukasz!" ;-)

    www.youtube.com/watch?v=t_ODhVn78SI
  25. Ja mam inne zdanie na ten temat. Jeśli byłoby tak jak mówisz to producenci
    nie przykładali by tak dużej uwagi do wyboru drewna. Zamiast je sezonować po
    kilka lat wkładali by deski do pieca i po kilkunastu godzinach mieliby gotowy
    materiał na gitary. A dlaczego tak nie robią? Ponieważ podczas takiego
    "sztucznego" suszenia drewno traci swoje właściwości akustyczne, jedynie
    powolne, naturalne sezonowanie drewna pozwala na zachowanie jego dobrej
    jakości. Nie twierdze ze przetworniki nie mają w ogóle wpływu na brzmienie,
    ale na pewno wpływ drewna jest dużo większy niż elektroniki. Sam zrobiłem
    gitarę basówą z 15 letniej dobrze wysezonowanej olchy, włożyłem tam
    przetworniki za 25/szt i jak usłyszałem jak to brzmi to byłem pod
    wrażeniem. Innym razem wymieniłem przetworniki w basie machoniowym (lutniczy
    kosztował mnie 750) na EMG fakt, była zamiana w brzmieniu na lepsze ale
    nie było to brzmienie jakieś zajebiste. Właśnie po usłyszeniu tego basu
    domowej roboty utwierdziłem się w przekonaniu ze dobrej jakości drewno to
    podstawa w brzmieniu gitary.
  26. @halabala:
    To tak jak brzydsza kobieta z kilkumilimetrową tapetą może się wydawać atrakcyjniejsza, od innej, ładniejszej, bez tapety.




    Piszesz tak a sam grasz na paskudztwie z Gniewkowa wytworzonym na bazie
    jakiegoś wodorostu z vietnamu hiehie ;P

    ...

    Edyta:

    Żartuje ;D

    Bardzo zacny masz basior.
  27. Ja mam inne zdanie na ten temat. Jeśli byłoby tak jak mówisz to producenci
    nie przykładali by tak dużej uwagi do wyboru drewna. Zamiast je sezonować po
    kilka lat wkładali by deski do pieca i po kilkunastu godzinach mieliby gotowy
    materiał na gitary.

    Ależ nie o to chodzi. Wiadomo, że droższe instrumenty mają lepszy materiał
    użyty do ich budowy i kogo na to stać taki kupuje bo o to chodzi.

    Ale generalnie jak już pisałem chodzi o rezonans, uzyskanie
    możliwie jak najdłuższego sustainu możliwie we wszystkich pozycjach
    niezależnie od gatunku drewna. Jedno ma lepszy, drugie gorszy, są i
    kompromisy. Ale to nie brzmienie czy BARWA jak kto woli. Chociaż ludzie
    różnie interpretują to zjawisko. Barwa, brzmienie to rozmieszczenie
    przetworników, ich rodzaj, pasywne, aktywne, single, humb, wreszcie struny i
    sposób gry muzyka a drewno w elektrycznym basie typu decha to rezonans
    ze strunami a w każdym bądź razie NIE Z PRZYSTAWKAMI bo one nie zbierają z
    deski nic im lepsze tym bardziej nic!
    Niektórzy moim zdaniem
    określają to jako brzmienie i niech tak będzie. Całości dopełnia
    indywidualna sugestia będąc świadomym posiadanie lepszego drewna w
    instrumencie. Czy mikrofon Dody nabijany jakimiś świecidełkami czy też
    biżuterią firmy X brzmi lepiej niż ten sam firmy X bez tego? Na pewno nie
    ale jest droższy w co nie wątpię akurat.
  28. mirku, sugerujesz, że w drewnie chodzi tylko o rezonans i sustain. To ważny
    aspekt, ale poważnie i świadomie pisząc - olcha odezwie się inaczej niż
    klon, a jesion inaczej niż oba powyższe i inaczej niż mahoń itd itp. Drewno
    ma swój charakter, który w instrumencie pozostaje.

    A dobre drewno zdecydowanie nie pasuje mi do świecidełek mikrofonu Dody. To
    jak jakby napisać, że Kubica jeździ bolidem F1 na wyścigach bo go na to
    stać, a nie dlatego, że on się tam sprawdza.
  29. Jeżeli ma dobre właściwości akustyczne? Przecież barwa dźwięku
    instrumentu to tylko rzecz gustu (względnie dopasowania do miksu).
  30. Ostatnio przy piwku mariotd pokazał mi w pełni aluminowego jazz bassa -
    brzmiał bardzo rzeczowo, w miksie pewnie bym nie odróżnił od drewnianego
    kolegi, a na pewno nie nazwał go gorszym.
  31. @Dante Morius: Ostatnio przy piwku mariotd pokazał mi w pełni aluminowego jazz bassa - brzmiał bardzo rzeczowo, w miksie pewnie bym nie odróżnił od drewnianego kolegi, a na pewno nie nazwał go gorszym.




    Też go widziałem na jutubie. Bardzo dobrze brzmiał jak na aluminiaka.
  32. Właśnie wczoraj natknąłem się na takiego, kiedy szukałem potwierdzenia
    jakże wiarygodnej wiadomości, że to Leo Fender założył firmę Tokai.

    www.tokaijapan.com/talbobass.html

    Niestety nie znalazłem wpisując nazwę w YT, tylko gitary. Może zarzucicie
    linkiem?
  33. No dobrze, młodzi chłopcy ... a jaki jest Wasz stosunek do
    niedrewnianych materiałów lutniczych?

    Konkretnie:

    a) plexi / acryl - jak w basie marki Ampeg

    b) luthite (właśnie, właśnie - cóż to w ogóle jest?) -
    jak w Cort Curbow,

    c) ebonol - czasami stosuje się go do pokrycia podstrunnicy
    na gryfie (np. MEG, Cort),

    d) niewiadomo co, wynalezione w toku opracowywania nowych
    materiałów dla przemysłu lotniczego - jak w gitarach akustycznych
    niezrównanej marki Ovation (b.t.w. Ovation tez kiedyś
    robiło wyku*wiste basy, dziś białe kruki).
  34. a propo debatowania na temat rezonansu drewna na stronie Tokaia jest coś
    takiego : http://tokaijapan.com/sebstructure.html
  35. @halabala: Niestety nie znalazłem wpisując nazwę w YT, tylko gitary. Może zarzucicie linkiem?




    Włala:

    www.youtube.com/watch?v=bbwll6VZs18
  36. Danke szyn! Najciekawsze jest to, że brzmi praktycznie jak normalny bas.
    Spodziewałem się mocno metalicznego dźwięku.

    Fajnie by było mieć takiego full chroma. ;D
  37. Jak będę kiedyś bogaty to karzę sobie zrobić aluminiową kopię mojego
    basu :D
  38. Być może przy aktywnych elektrowniach i wypasionych "odbierakach" materiał
    korpusu ma małe znaczenie...tak wynika z linku :)
  39. @wertey: Np magnesy Alnico a ceramiczne. Mogą też faworyzować jakąś częstotliwość. Mam ceramicznego arteca i brzmi on cieplutko co jest niby zaletą alnico.




    Pardon za odgrzebywanie naturalnie wygasłego wątku, ale nie mogłem w nocy
    spać powodowany społecznym obowiązkiem kontestacji - otóż wbrew temu co
    napisał powyżej kolega Wertey, wg. mojej skromnej wiedzy jest dokładnie
    odwrotnie - to jest magnesy ceramiczne nadają ciepły, zaokrąglony i śpiewny
    dźwięk, zaś bardziej popularne magnesy ze stopu oznaczanego jako Alnico (i
    tu często numer: 2,3,4,5 - wtf?) o jaśniejszym brzmieniu i głosniejszym
    sygnale sprawdzą się w rocku i wszelkich inszych odmianach muzyki
    przyciężkawej. Przystawki ceramiczne często bywają tańsze, choc z
    pewnością nie gorsze. Źródło wiedzy: strona firmowa Rockfield, producenta
    zajebiaszczych (i tanich!) przystawek gitarowych.
  40. Ja się z Tobą nie zgodzę. Główny wpływ na brzmienie basu ma zastosowane
    drewno. Jak masz dobre drewno to nawet jak wsadzisz tam najtańszą
    elektronikę to on zabrzmi. Wiem to z własnego doświadczenia. może dodać
    jedynie jakiś niuansów w brzmieniu ale cała charakterystyka, jakość
    brzmienia zależy od zastosowanego drewna.
Napisz odpowiedź