GMR / Mayones warto kupić?

Witam,

Tak jak w temacie czy GMR / Mayones warto kupić? Zadaje pytanie, ponieważ
zetknąłem się z różnymi opiniami, chciał bym usłyszeć jeszcze następne
więc pytam tu na forum Wasze opinie o tych dwóch producentach bass’ówek.
Jaki model polecacie?

Pozdrawiam

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 19

  1. Zależy jaki masz budżet ;]
  2. jakie pytanie taka odpowiedź:

    warto!
  3. Za przyzwoitą cenę dostajesz bardzo wygodne i świetnie wykonane wiosło.
    Negatywne opinie są spowodowane subiektywnymi wrażeniami dotyczącymi
    brzmienia, tym, że mam tu na myśli podstawowe modele, czyli BE Mayonesa i
    Bassforce GMR-a.

    Ale, jak kolega wyżej zauważył, nie precyzujesz zbytnio swojego pytania.
    Jeśli miałbyś nieograniczony budżet to nie ma mowy o konkretnym modelu bo
    kupując nową gitarę sam wybierasz z czego i jak ma być zrobiona, od drewna
    po osprzęt.
  4. to wiem już w GMR mam ugadaną i wyceniony wstępnie bass jaki sam
    złożyłem, chodzi o opinie samej firmy i ewentualnie jakie pickupy lepsze
    Bartolini / MEC? Ale na razie taką gotóweczką nie prosperuje i myślę o
    kupnie używki GMR ale robionego kiedyś pod zamówienie.
  5. polecam mayones patriot, gdybym miał wybierać między gmr a mayones, ale mayo
    mocno zdrożały niestety


  6. właśnie też bardziej do Mayonesa bym się chylił ale GMR nie odrzucam;) a
    ten Patriot fajny
  7. Grałem niedawno na Mayonesie (Comodus bodajże). I może to wina pieca, ale
    jak dla mnie to tylko ładnie wyglądała ta gitara. Brzmienie takie...dziwne,
    jakby bez strzała...
  8. a ja mam GMR i sobie chwale a mayones to trochę za drogi tylko takie wzgledy
  9. Ja mam GMRa również i polecam z całego serca. Za połowę ceny tego co u
    Mayo masz bas na podobnym poziomie, z tym samym osprzętem i elektrownią.
  10. ja jednak składniam się ku Mayo.. gmry miałem i nie jestem zadowolony.. a z
    mayo miałem zwykłe be4 i był o niebo bardziej ludzki niż gmr :)
  11. czyli nawet podstawowe Mayo be4 przewyższa GMR?:)
  12. Nie, be4 i bassforce (te podstawowe) to ta sama półka, jak sam nie
    spróbujesz to się nie przekonasz bo fani mayo będą optować za mayo, a
    GMR-a za GMR-em ;-)

    Mimo, że sam skłaniam się ku GMR-owi to staram się nie perswadować na
    Tobie wyboru.
  13. generalnie chodziło mi o to, że w podstawowej wersji mayo jakim jest be4 ten
    bas jest dużo lepiej wykonany od gmr ( miałem 2 customowe gmry ). brzmienie
    to już rzecz gustu.. jeżeli chodzi o wygode to gryf również według mnie
    przystępniejszy był w mayo.. jedyne co nie przemawia za mayo be4 to troszke
    mały korpus.. ale to tez rzecz gustu..

    wypowiadając się tylko na płaszczyźnie wykonania - wielki plus po stronie
    mayo.
  14. Oj podobno i mayo potrafi negatywnie zaskoczyć pod względem wykonania.

    A co w tym GMRach było nie tak?
  15. w jednym customie ntb klej powyłaził i pod lakierem na całej długości
    wklejenia gryfu były takie niechlujne zacieki widac po tym kleju.. niby nic to
    w grze nie przeszkadza ale estetyka customa za grubo ponad 5 K spada jakby nie
    było.

    o drugim customie ( soundboard ) nie chce się wypowiadac nawet..

    powiem w skrocie ze w tym ( NOWYM ) basie miałem DZIURY w hebanie na
    podstrunnicy, popękana obudowa od pickupa.. generalnie szału nie ma ;)

    mówie.. mayo miałem be4.. wszystko było pięknie spasowane itd.. ogrywałem
    też nie jedną jabbe znajomych ( w tym jakąś z topem dziwacznym ) i wszystko
    pod względem wykonania było baaaardzo dobre;)
  16. Kurcze, yacoob, to skąd Ty tego GMRa w tak dziwnym stanie wytrzasnąłeś?

    Ja tę firmę polecam z pełną odpowiedzialnością za słowa. Dobre ciekawie
    brzmiące instrumenty, i świetnie wykonane. Jestem bardzo zaskoczony tym co
    piszesz, mam nadzieję że jest to wyjątek potwierdzający regułę.

    Wazne jest też to że z Romanem Kocem (właścicielem GMR-a) można się bez
    problemu porozumieć w kwestii specyfikacji, czy później regulacji
    instrumentu.

    Ja mam zwykłęgo bass force classic, ale bardziej wypasionego (kolor, osprzet,
    dodatkowy potencjometr...) i jestem zadowolony :)
  17. tego z klejem z allegro. to była uzywka ale to walił pies.. tego z dziurami
    itd zamówiłem u Pana Romana bezpośrednio ;) później problemy z
    uwzględnieniem reklamacji itd.. ale mówie.. szkoda gadać.. dla mnie brak
    kompetencji i niepotrafienie przyznania się do błędu ;)
  18. Przyznam że mnie naprawdę zaskoczyłeś, ale cóż... Oby to był Jego
    pierwszy i ostatni raz.
  19. A ja od lat znam GMR i choc wiem, ze zdarzaja się knoty wszystkim, to odpukac,
    moje wioselka sa cacy ... pierwszy był bassforce 5 , HNTB, ciezka /koncrtow za
    bardzo nie gram wiec mi nie przeszkadza/ fakt, ale gryf - chwyt, podstrunnica
    super wygodne i mi bardzo pasuje. Zreszta na materialach nie szczedzilem ;), do
    dzisiaj jest w bdb stanie, poza warstwa galwaniczna akcesoriow, tylze, ze to
    nie wina lutnicza ... tak to jest jak cyganstwo z czlowieka wylazi /bez urazy
    oczywiście/ a potem trochę zaluje, ze za dużo zlota ... ;)

    Ale co tam.

    Od trzech miechow mam nowego fretlesika, tez GMR , tyle ze na bazie soundord-a
    ... brzmi tak jak sobie wymarzylem, a wyglada ? Sami ocencie. To smigam
    wioslowac, bo niedlugo zacznie switac i trzeba będzie isc na grzede ...








Napisz odpowiedź