Tim Commerford, basista Rage Against the Machine

co sądzicie o Timie Commerfordzie z Rage Against the Machine? może nie gra
cudów ale ja lubię jego styl….bo gra podobnie do mnie:) i jego partie nie
są zbyt trudne a Bass ma jaja

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 115

  1. po pierwsze bie on gra podobnie do Ciebie! tylko Ty podobnie do niego :D!

    A co do samego Commerorda to basista pierwsza klasa! gra świetnie! bardzo
    dobra tecnika gry i niesamowity felling i groove! gra extra i tyle!
  2. bardzo go lubię, tylko po co ten bas zawiesza tak wysoko??? :P
  3. "Wysokość" bassu to indywidualna sprawa, aczkolwiek trochę mnie to gryzie w
    oczy ;) Bassista świetny.
  4. Dobry koleś bo doskonale zna swoje miejsce w kapeli.

    -----------------------
  5. Zajebisty basista zresztą tak jak RATM (szkoda że już ich nie ma)

    ---
  6. Podobno się reaktywowali :p
  7. Nie wiadomo czy na jeden koncert, czy na stałe. Ale możliwe, że na stałe,
    bo Cornell odszedł z Audioslave. Niech mu Bóg błogosławi.
  8. aż tak zle nie spiewal :]
  9. Od zawsze nie podobał mi się jego głos, szczególnie gdy zaczynał
    jęczeć.

    najmniej wkurzał mnie w Temple of The Dog, a już w Audioslave czy Soundgarden
    nie mogłem wytrzymać ;)
  10. Nie nawidze głosu tego wokalisty. Jedyna piosenka, którą fajnie udało mu
    się zaśpiewać to "Black hole sun" a reszta po prostu do bani, jak i wszystkie
    wokale w audioslave.

    A jeśli mowa o Timie to jest to jeden z moich ulubionych basistów, można
    powiedzieć, że na nim się między innymi basowo wychowałem, jako pierwsze
    rzeczy grałem jego pochody(Guerilla Radio, Bullet in the head, Bombtrack,
    Killing in the name). Jednym zdaniem - świetny basista, choć nie wirtuoz.
  11. Mnie tam jego wokal nie irytował, miał swój styl. Ale chodzi mi o ten
    zespół - to takie RATM, tylko z wokalem Soundgarden. Nie za bardzo wyszło im
    stworzenie nowego brzmienia - skleili stare ;)
  12. A ja bardzo lubię Cornella i jego wokal ... zarówno z soundgarden jak i
    audioslave. A co do Tima C. ... to ja również go bardzo lubię , wlaśnie za
    prostotę jego gry.

    Zapraszam do słuchania !!!

    DOBRY ZNAK

    www.dobryznak.mp3.wp.pl
  13. Kapral muszę się z Tobą nie zgodzić, Audioslave a RATM nie wydaja mi się
    podobne...dla mnie to całkiem różne style muzyczne, chociaż zgodzę się,
    że solówki w obu kapelach są identyczne i wcale podoba mi się wokal
    Cornella.
  14. E tam, wokal Cornella nie jest taki zły przynajmniej dla mnie ;)

    ---
  15. W kawałku " Wake Up " Facet dał klasę...Swietny
  16. To prawda. W ogóle dobrze słucha się utworów RATMU. Wszystko jest dobrze
    "ustawione". I nie nudzę się basowo :-). Świetnie się gra Wake up (nie
    tylko) razem z perkusją i gitarami z programu Guitar Pro. Wyciszamy scieżkę
    basu i jazda.
  17. Racja, ja ostatnio próbuje zagrać "Killing in the name", na moim poziomie to
    jeszcze trudno mi tak kicać po strunach ale się nie poddaje ;)

    P.S. jak mam na tabie --X-X-- to co to znaczy? :) Bo jak słuchałem utworu to
    chyba coś jak pauza albo stłumienie strun, ale wolę się zapytać bardziej
    doświadczonych osób :)
  18. "x" oznacza martwą nutę.

    W praktyce wygląda to tak, że po prostu lewą ręką tłumisz strunę.

    Nie przyciskasz do żadnego progu, tylko przykładasz palec (lewej ręki) do
    powierzchni struny tak aby przy szarpnięciu struny nie wydawała dźwięku
    tylko takie pyknięcie.

    Proste jak szczanie.
  19. Proste jak szczanie ale jednak przez pierwszy rok zycia albo więcej szczałeś
    pod siebie :D
  20. Całkiem trafna uwaga :DDDDD

    Ale koniec offtopa! :twisted: :P
  21. basik potezny

    szczegolnie polecam kawalek "renegades of funk"
  22. a ja nietrawie RATM. jak dla mnie to jest do d*py. do tego ta ich chora
    fascynacja komunizmem.
  23. ja uwielbiam intra tima ;] te do bombtrack i calm like a bomb bezwzględnie
    rozwalają moje id, ego i super ego ;]

    aha i polecam obadać sobie zespoły, których nazwy pojawiaja się w teledysku
    Renegades.. są tam między innymi: George Clinton & Parliament Funkadelic,
    Curtis Mayfield, kupa dobrej muzyki.

    I jeszcze obczajcie sobie zespoły, których covery znajdują się na płycie
    Renegades of funk (dla niewtajemniczonych - na tej płycie tylko tytułowa
    piosenka jest autorstwa RATM), ja w ten sposób odkryłem całkiem zajefajny
    zespół Devo (RATM zrobił cover piosnki "Beautiful world") :)

    Milego słuchania i grania

    ---

    Love may be blind, but sure isnt deaf
  24. a "renegades of funk" to tez jest cover :)

    dokladnie to ten kawalek wylansowal afrika bambataa

    yo!
  25. A może RATM to nie apoteoza komunizmu tylko anarcholewacka frustracja
    faszystowskim systemem??

    Muzycznie nic specjalnego - każdy tak mógł zagrać. Sęk w tym że chyba
    nikt się nie oważył tak zagrać i tu duże brawa dla Rejdżów. W owych
    zamierzchłych czasach jeszzce Urban Dance Squad miał miły basik:) "RATM" to
    moim zdaniem płyta milowa (późniejsze uważam za kalki). Zwróćcie uwagę
    ile kapel ich teraz nasladuje - wszystkie te PODy, Papy Roache, Limp Bizkity,
    Linking Parki i inne kapelki z castingu co ich na vivie pełno... Bass w RATM
    był przynajmniej twórczy - reszta jest już tylko odtwórcza:)
  26. A może RATM to nie apoteoza komunizmu tylko anarcholewacka frustracja faszystowskim systemem??




    to jeszcze gorzej... anarcholskie gowno. a zreszta system faszystowski czym się
    roznil od komunistycznego? i tu totalitaryzm i tu, i tu terror i tu, i tu obozy
    zagłady i tu... a anarchisci maja nasrane pod sufitem i tyle.

    PS to moja subiektywna opinia
  27. Demanufacture - anarchia nie oznacza rozpiżdżania mieszkań starym ludziom i
    podpalania altanek. To tylko idea, że ludzie mogliby żyć beż żadnego
    przymusowego nadzoru, gdyby nie byli idiotami. Same założenia komunizmu też
    nie były złe... Ale w obu wypadkach praktyka wygląda zupełnie inaczej ,
    niestety :

    A Tim C. jest wg mnie świetny. Pierwsza płyta RATMu to must have po prostu
    ;)

    Jego granie w audioslave też jest niczego sobie (basik w be yourself - prosty
    i wypasiony)... ale strasznie mnie mierziło, kiedy cornell próbował piosenki
    RATM śpiewać. Powinni go za to do paki wsadzić...
  28. utopia nie istnieje

    gdyby wszyscy ludzie byli dobrzy i robili to co nalezy to być może anarchia
    bylaby idealnym ustrojem

    Demanufacture - radze ci poczytac więcej o anarchizmie i takich
    sprawach(wikipedia rlz) nie powinienes obrazac ludzi o odmiennych pogladach bo
    to chyba nie na tym widz polega

    PiS

    RATM zyje!

    ps. a tak na marginesie to nie ma w polsce prawdziwie lewicowej partii , która
    mialaby coś do powiedzenia

    ps2. wiecie coś o planach rageow na nastepne lata(trasy, plyty)?
  29. najlepsze jest BULLET IN THE head ;)

    Im your source of self destruction...
  30. gdyby wszyscy ludzie byli dobrzy byłoby cholernie nudno :D

    i mnie by nie było :p
  31. dokladnie tak :)
  32. Nie ma co marudzić, Tom nie gra może fantastycznych zagrywek, ale zawsze
    czymś zaskoczy :)
  33. Wątek staje się polityczny... grozi nam interwencja moderatora...:) Anarchia
    + pacyfizm = sielanka ale to utopia; zawsze znajdzie się lokalny watażka i
    paru jego goryli co wezmą okolicę za mordę:) Moim zdaniem jednak nie Bullet
    In The head tylko Take The Power Back! (polecam początkującym basistom)
  34. Basoofka jest apolityczna. Więc przywołuję was do porządku.

    @Hoo-Bee: Zwróćcie uwagę ile kapel ich teraz nasladuje - wszystkie te PODy, Papy Roache, Limp Bizkity, Linking Parki i inne kapelki z castingu co ich na vivie pełno... Bass w RATM był przynajmniej twórczy - reszta jest już tylko odtwórcza:)


    Dużo w tym racji bo bez wątpienia RATM miało wielki wpływ na
    muzykę i tych kapel (szczególnie limp bizkit the unquestionable truth, który
    brzmi bardzo ratmowato [przez co jest naprawdę niezłym albumem])jak i na
    muzykę rockową w ogóle ale z POD to trochę pojechałeś... Ich muzyka ma
    się tak do Ratm jak JS Bach do Straussa ale to taki trochę offtop i nawet nie
    za bardzo jest o czym mówić, kwestia gustów i subiektywnego odbioru
    muzyki.

    Ale tak na marginesie posłuchaj sobie starych płyt Snuff The Punk, Brown i
    jak tam grał ich basista. Nie jest to wirtuozeria ale ciekawa sprawa, warta
    posłuchania.
  35. To jest fakt, że oni byli zafascynowani rewolucją komunistyczną - widziałem
    nawet zdjęcia Zaka bratającego się z jakimiś oficjelami na Kubie. Ale
    DOSYĆ POLITYKI. To jest zasadniczo forum basowe :).
  36. @Hoo-Bee:
    Muzycznie nic specjalnego - każdy tak mógł zagrać.

    ...
    S Limp Bizkity,




    oj oj oj... może technicznie na basie nie jest nic specjalnego po krótkim
    poćwiczeniu każdy tak zagra masz rację mistrzu ale kto coś takiego
    ułoży?? kawałki Happysadu albo Akuratu też są arcybanalne instrumentalnie
    a jednak porywają tłumy-nie technika jest wazna ale inwencja, artyzm i takie
    inne sprawy :)

    ktoś tu chyba nie słuchał Limp Bizkit..chyba że rap to od razu zgapianie z
    RATMU. Ja byłem długo fanem bizkitów i jest to dużo cięższy zespół
    który wypracował własny styl od którego niestety też zgapiano płyta
    Significant Other jest zajebajcza i to nie tylko moim zdaniem... ale niestety 2
    ostatnie to szit straszny... straszny :(
  37. @kububasek - No faktycznie ktoś nie słuchał LB... Słyszałeś the
    unquestionable truth o którym pisałem 2 posty wyżej? Posłuchaj i powiedz
    mi, że nie brzmi jak silnie inspirowany RATM.

    Ale to jest offtop więc możemy o tym pogadać na ircu.
  38. a ja pisałem o starych płytach JOŁ :P i napisałem że 2 ostanie to shit
    faktycznie mało oryginalny :)
  39. No nie wytrzymam... Stary ty chyba naprawdę nie wiesz o czym piszesz i wydaje
    mi się, że wszystkich płyt nie słyszałeś.

    Dwie ostatnie płyty LB to Greatest Hitz (o której treści ciężko się
    wypowiadać bo to składanka) i wspomniany The Unquestionable Truth (Który IMO
    jest ich najlepszą płytą, zupełnie inną od reszty dorobku. Surową,
    nagrywaną na setę, z niezłymi tekstami i naprawdę ciekawą muzyką).

    Za to są 3 bardzo cienkie płyty, strasznie popowe, miejscami wręcz
    przesadnie wulgarne:

    Results May Vary

    New Old Songs (remiksy :/)

    Chocolate Starfish Hotdog Flavored Water

    i to jest ten słynny syf.

    No i się dałem wciągnąć w offtopa.

    Shame on me.
  40. kububasek

    "technicznie na basie nie jest nic specjalnego po krótkim poćwiczeniu każdy
    tak zagra masz rację mistrzu ale kto coś takiego ułoży??

    Mój ulubiony basista twierdzi, że "muzyk prócz techniki, pracy, talentu, czy
    czegotamkolwiek powiniem mieć przede wszystkim GUST". Przewrotnie więc spytam
    czy jeśli ktoś porywa tłumy to ma gust najbardziej populistyczny i
    przeciętny z możliwych?... A może jest zręcznym kuglarzem manipulującym
    neuropsychiką tłumu za pomocą sztuczek kompozycyjno-aranżacyjnych?;)

    Jeszcze raz podkreślam cenie ich za to że się odważyli zagrać coś co
    było oczywiste a niewypowiedziane.

    McGregor:

    OK z POD pojechałem... przepraszam... zaślepiła mnie i porwała fala
    nienawiści do tych wszystkich bojzbendów:)
  41. dobra mea culpa to dlatego że nie słyszałem The
    unqestionable Truth a o składance nic nie wiedziałem... mówiąc dobre płyty
    miałem na myśli Significant Other i 3 dolarr bill yall$ czy jak to się tam
    pisze a na Starfishu też jest parę dobrych numerów... po prostu się już
    nie interesowałem Bizkitami bo ich przekreśliłem po owej mało dobrej
    płycie Results May vary( i to ją uważałem jako jedną z ostatnich) SORX!!

    @emsi: No nie wytrzymam...


    jesteś mod wiec musisz wytrzymać :P lubię starych LB i muszę
    posłuchać nowej płyty... a Commerford dorby :P :P
  42. @Kapral: Ale chodzi mi o ten zespół - to takie RATM, tylko z wokalem Soundgarden. Nie za bardzo wyszło im stworzenie nowego brzmienia - skleili stare ;)




    Pozwolę się częściowo nie zgodzić. Taki zarzut można postawić jedynie
    kilku kawałkom (chyba się we wszystkie trzy płyty dokładnie się
    wsłuchałeś ;p), w mniej więcej połowie przypadków o tym, że to Morello
    gra można się przekonać dopiero przy solówkach. Ogólnie rzeczywiście nie
    jest to nic muzycznie przełomowego ale dzięki różnym smaczkom wartego
    uwagi. Oczywiście pod warunkiem, że ktoś trawi Cornella ;d

    Co do basu to jest na przyzwoitym poziomie technicznym ale ważniejsza jest
    cała reszta, czyli inwencja, jeszcze nie zdażyło mi się słuchać kawałka
    RATM albo Audioslave, w którym bas byłby tak naprawdę styłu, pewnie to też
    dlatego, że jest tylko jeden gitarzysta, pozatym Tim używa często overdrivea
    i innym tam takich...i ma zajebiste rękawy ;d

    Jedno co mnie wkurza to ten goopi schemat, że jak jest solo Toma to Tim gra to
    samo co we zwrotce czy tam refrenie ;|

    Bass & Love
  43. Uwielbiam Tima. Jest jednym z powodów dla których gram na basie. Takie Bullet
    In The head albo Tire me wyrywa z kapci:) Na Evil Empire ma jedno z najbardziej
    zajebistych brzmień basu jakie kiedykolwiek słyszałem. Podobają mi się też
    jego Jazz Basy i tatuaże.
  44. @McGregor:
    The Unquestionable Truth (Który IMO jest ich najlepszą płytą, zupełnie inną od reszty dorobku. Surową, nagrywaną na setę, z niezłymi tekstami i naprawdę ciekawą muzyką).

    No i się dałem wciągnąć w offtopa.
    Shame on me.




    ta coś w tym jest ale ich 1 płytka równie surowa, o ciekawej muzyce,
    bardziej zróżnicowanej, innej od reszty dorobku ich i dorobku RATMu, jest
    lepszą płytą

    offtopy są super

    tatuaże Tima nie są fajne, nie wiem po co jest takie coś co wygląda jak
    rękaw ale nim nie jest, może to taka symulacja rękawa że niby ma, a w
    pachę wieje
  45. A takie pytanie odnośnie Timmiego:

    Jakiego on sprzętu uzywa: (bas,wzmaki,efekty) ??
  46. @Bliźniak:

    A takie pytanie odnośnie Timmiego:

    Jakiego on sprzętu uzywa: (bas,wzmaki,efekty) ??

    Tu masz wszystko.

    www.musicplayer.com/lounge/setups/tim.htm
  47. jakie są jego najlepsze linie basu (do jakich piosenek? zwłaszcza w RATM)
    chciałbym poznać gościa, więc coś polećcie
  48. polecam renegades of funk

    calm like a bomb

    plytke the battle of los angeles

    cala dyskografia rageow jest pojechana na maxa wiec idz do empiku kup te 4
    plyty i delektuj się !
  49. Bullet in the head mój miły :)
  50. Take The Power Back! :P
Napisz odpowiedź