PF-Live At Pompei – coś nie tak z basem

Całe moje basowe życie irytuje mnie ten problem, bo w zasadzie ten koncert zaszczepił we mnie miłość do basu a poniższy utwór był pierwszym, który nauczyłem się grać. Chodzi mi o czystość dźwięku gitary basowej bo uważam, że coś jest nie tak. Odkąd pamiętam gdy chcę to zagrać muszę specjalnie dostrajać gitarę. Dawniej zawsze miałem nastrojoną do fortepianu, który mielismy w domu rodzinnym. Od paru lat za fortepian robi stroik i o ile do WSZYSTKICH innych utworów ten strój pasi – do tego koncertu nie za bardzo. Zawsze muszę popuszczać o niecałe 1/4 tonu. Zapis tego koncertu miałem na kasecie VHS więc zwalałem wszystko na swój magnetowid. Ale teraz okazuje się, że cyfrowy zapis zawiera ten sam problem. I moje pytanie brzmi czy tylko ja słyszę różnicę czy może rzeczywiście problem istnieje. A jeżeli istnieje to jakim cudem to wszystko współgra z pozostałymi instrumentami – bo o ile na gitarze też można obniżyć lekko strój to chyba z organami i fortepianem już nie. Nie sądzę żeby to była wina konwersji pliku skoro na tradycyjnym VHSie było to samo. "Pink Floyd - Echoes Part 1 (Live At Pompeii) [HD & Remastered Version]"

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 3

  1. A stroja między sobą, pasuje wszystko? Pasuje, to nie wiem w czym problem.
    Moze tak się zapisało, pamiętaj, ze to nagrywane było na taśmach,
    pamiętaj, ze hammond mógł tak stroić, przyczyn może być tysioncpińset ;)
  2. Może grali z A 438hz a nie 440 :)
  3. Dokladnie to co mowi Kapral. Sprobuj na jakimś bardziej zaawansowanym stroiku
    posiadajacym mozliwosc ustawienia czestotliwosci dźwięku A (internetowy bądź
    jakiś pozyczony) i znajdz pasujaca tu czestotliwosc.
Napisz odpowiedź