Hello

Witam serdecznie

Przygodę z czterema (na razie 😉 ) strunami zacząłem stosunkowo niedawno, co
zważywszy na mój „podeszły” wiek 😀 może niektórych dziwić ale to było
takie ciche marzenie, które nie dawało spokoju przez długie lata… W
końcu, kiedy stan finansów pozwolił na odrobinę szaleństwa, zdecydowałem
się w końcu zanabyć coś niskobrzmiącego.

Jako tzw. starter wybrałem elektroaukustycznego Ibaneza AEB 8BK wychodząc z
założenia, że naukę lepiej zacząć w konfiguracji „gitara i ja”, bez
dodatkowego sztafażu w postaci piecyków, efektów, kabli etc. Z czasem, jak
już będę chciał się przedstawić sąsiadom w paśmie poniżej 50 Hz( 😀 ),
coś tam się pewnie pojawi, może nawet niedługo.

No i żeby nie było, że to jakieś dziwactwa wieku przekwitania :D, coś tam
z muzyką miałem do czynienia, w zaciszu domowym bawiąc się komputerowymi
syntezatorami i sekwencerami (Rebirth, Cakewalk, Midi Orchestrator, Cubase).
Docelowo basik ma dodać trochę „ludzkiego” charakteru mojej radosnej
twórczości.

Uffff, kto to wszystko przeczyta… 😀 Pozdrówki dla wszystkich bassbrothers i
basssisters. 🙂

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 6

  1. Elektroakustyczny Ibanez to prawie dobry pomysł na
    początek.
  2. Witam również. Co do elektroakustyka to hmm... ja bym jednak kupił bas ale
    jak stryjenka uważa :) Pozdrawiam :)
  3. @Kapral: Elektroakustyczny Ibanez to prawie dobry pomysł na początek.




    Aż taki kiepski? ;)
  4. Yo, man...i witka :d
  5. Witam i życze powodzenia w graniu :)
  6. Spoko ja zacynałem w wieku 20 lat i już 2 lata jakoś mija .

    Nigdy nie jest za poóźno. ^_^ Pe@ce
Napisz odpowiedź