‚dodatkowe dźwięki’

Mam problem mały, bo mały, ale zawsze problem. Jak gram np.

——–5-7—

——7——-

–5-5———

————–

to zawsze jakaś struna (D w tym przykładzie) jest pobudzona/szarpnięta etc.
przez przypadek i pomimo, że kciuk (który opieram na strunie wyżej) zawsze
schodzi na dół w takich zagrywkach to kijowo trochę brzmi. Sorry, że tak
zawile, ale inaczej nie umiałem. Macie jakiś sposób, albo ćwiczenia, żeby
to wyrobić. Ja lubię takie ‚przechadzki’ po wszystkich strunach tylko
wkurzają mnie taki ‚dodatkowe’ dźwięki.

Z góry dzięki i pozdrawiam.

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 3

  1. Musisz nauczyć się tłumić struny. Mi to jakoś samo przyszło po jakimś
    czasie.
  2. Musisz sobie wyrobić nawyk tłumienia tych strun, które niechciane drgają...
    U mnie wyrobiło się to jakoś tak automatycznie, ale zauważam, że
    niektórzy sobie z tym nie radzą, a już zwłaszcza gitarzyści, którzy
    wezmą raz na pół roku coś spróbują zagrać na basie - dla nich taki nawyk
    nie istnieje ;) W przykładzie, który podałeś, musisz po prostu nauczyć się
    błyskawicznie/barrdzo szybko kłaść kciuka, lub inny palec lewej dłoni na
    strune, którą przed chwilą szarpnąłeś, ale niechcesz aby wybrzmiewała -
    bo wybrzmiewa już następna i obie razem się nie komponują. Możesz też
    próbować tłumić struny prawą ręką, ale ja to stosuje żadziej... Ja
    po prostu na to nie patrze - robie to automatycznie. Zaręczam Ci, że to
    kwestia wprawy i wielu godzin ćwiczeń...

    Pozdrawiam i powodzenia :)

    EDIT: TurboPysiek ubiegłeś mnie skórkowańcu :mrgreen:
  3. Bo się za bardzo rozpisujesz :P
Napisz odpowiedź