Primus w Polsce

Cokolwiek tu napiszę, nie mogę już w żaden sposób polepszyć tego
wieczoru, ani na pewno pogorszyć.

Podziel się swoją opinią

47 komentarzy

  1. 165 na jeden dzień, w sumie na nic innego nie ma sensu iść, bo straszne
    drewno.

    Możemy iść na koncert a później Zyth nam skoordynuje jakąś imprezę na
    plaży i będzie bardzo, bardzo wesoło.

    Może nawet zrobi się zjazdowo tak :D.

  2. Nie miałem nigdy ochoty tego odsłuchać, w końcu się zebrałem i przez bass
    w „tommy the cat” nadal zbieram szczękę z podłogi.

    Zajebiste to za mało powiedziane.

    Szkoda że tak drogo, to 100zł bym był w stanie wydać na koncert.

  3. Dobrze, że mój stary gitarzysta ma akomodację w okolicach trójmiasta…
    😀

    I będzie okazja, żeby odwiedzić bar country… 😛

  4. yy drogo? jednego dnia będzie z pięć dużych gigów (czy więcej nawet) + od
    ch. małych/na innych scenach, już nie narzekajcie. 🙂

  5. W zeszłym roku nie załapałem się na Pearl Jam (tu miejsce na płacz,
    wyrywanie włosów z głowy i walenie głową w biurko), ale udało mi się
    trafić później, choć na chwilkę. Musnąłem jakieś występy, załapałem
    się na Reginę Spektor (Boże, jak ta kobieta potrafi uwieść publikę!), a
    potem trafiłem na stoisko (!) Fender (!!) i ograłem sobie jakiegoś precla na
    sucho (!!!).

    Gdyby nie to, że ochrona prawie kazała mi zrobić lewatywę, rzekłbym, że
    impreza jest naprawdę super i warto się udać, szczególnie, jeśli się lubi
    festiwalową atmosferę.

    Fajnie by było pojechać dla Wujka Lesa, ale odpadam – Sonisphere i
    MetalHammer oraz inwestycje w kierunku nowego wiosła mnie wykończą finansowo
    w tym roku 😛

  6. @Gurf: yy drogo? jednego dnia będzie z pięć dużych gigów (czy więcej nawet) + od ch. małych/na innych scenach, już nie narzekajcie. 🙂

    Ale jakich gigów? Jakieś gówna znając życie…

  7. Dex, gówna dla jednych, dla innych spoko muzyka. (mówię o main stage, bo
    namiot, scena world itd. to nie moja sprawka)

    tak czy inaczej, płacisz 165zł/dzień za do kilkudziesięciu zespołów. To
    jest drogo? Wręcz bezczelnie tanio. Chyba, że tak jak tu macie teraz –
    chcecie iść tylko na jeden zespół. Wasz problem. 😀

  8. Sam nie przepadam w większości za tym co tam gra, ale proszę Cię Dex, nie
    obrażaj.

    Byłem w tamtym roku przez jeden dzień na The Dead Weather i mieszane uczucia
    🙂 koncerty świetne, chociaż nagłośnienie mi nie przypadło do gustu, teren
    imprezy fajny i olbrzymi, jedzenie drogie, dużo nowych ludzi itd. Właśnie
    żałuję, że nie trafiłem na Reginę. Co do stoiska Fendera, to jak się
    trochę poczekało to dało się pograć i na Squierach i na fenderach,
    podłączonych do tych nowych piecyków Fender z cyfrowymi efektami 🙂 Nawet
    przy mnie jakiś dobry basista pogrywał, z dziewczyną stał z tego co
    pamiętam, jakoś w okolicach The Hives, może to ktoś z forum? 😀

    Co do Primusa to zbyt pokręcona muzyka dla mnie, czekam na następne
    ogłoszenia, ale dla jednego zespołu za 165zł nie pojadę, chyba, że znowu
    to będzie Jack White 😛

    Edit: Gurf dolicz jeszcze cenę wody/piwa, bo jak ktoś stoi przy samych
    barierkach to musi pić w tym upale dość dużo 😛

  9. Przykro mi, ale New Wave of British Heavy Metal zawsze stało wysoko na mojej
    liście ulubionych gatunków, a Iron Maiden i Judas Priest zdają się być
    przedstawicielami tego gatunku 😀

  10. Jeszcze jakbyś napisał, że jedziesz na Soni z powodu Motorheada, ale tak, to
    muszę podtrzymać swoje zdanie z poprzedniego postu :D.

  11. Motorhead to czad.

    Opener to sam marketing, powiedziałbym nawet, że chamski hehe.

    Mogliby się ukłonić w stronę ludzi i dni chociaż tematycznie ułożyć, a
    tak dadzą mieszankę, że jak człowiek nie jest bardzo tolerancyjny to wpada
    właśnie na jeden zespół dziennie i buli haracz za karnet.

    Jak bedziecie wpadać do 3 miasta to trzeba się koniecznie ustawić, nie
    koniecznie na openerze.

  12. Opener jest przereklamowany….bardzoooo dziwny zestaw bandów tam grających
    (pomijam oczywiście koncerty Pear Jam, Faith, Muse, Beastie Boys, The
    Roots)…powoduje to brak spójności temu festiwalowi a co za tym idzie i
    charakteru!!! Płacąc 160 ziko za dzień festiwalu chciałbym porządnie go
    wykorzystać a nie czekać tylko na koncert Primusa…podsumowując: tak jak co
    roku Opener = bojkot!! Wybierającym się życze niezapomnianych wrażeń na
    Primusie…godny band, który wpisał się na stałe w historię
    muzykowania!!

    M

    P.S. jest to moja prywatna opinia i komentarze typu: „jesteś w błędzie
    chłopaku, nie znasz się, Opener jest zajebisty” nie zmienią mojego
    postrzegania tego festiwalu, więc możecie sobie pisać :)))

  13. Ja to w ogóle nie rozumiem basistów, którzy nie chcą zobaczyć Lesa.
    Przecież bez względu na muzykę można popatrzyć na jego wygibasy, klang,
    tapping, sprzęcior, genialną sekcję rytmiczną całą itede itepe… ja bym
    poszedł na koncert discopolo nawet jeśli by tam grał dajmy na to
    Pilichowski… i byłoby za darmo… i blisko mojego domu… i piwo by dawali
    za free 🙂 no dobra z tym pilichem to może słaby przykład, ale wicie o cho
    kamą, prawda? 🙂

  14. A, właśnie, Motór. Ironów jednak lubię bardziej, ale Motór też jest
    zajebisty 😀

  15. @palik: Ja to w ogóle nie rozumiem basistów, którzy nie chcą zobaczyć Lesa. Przecież bez względu na muzykę można popatrzyć na jego wygibasy, klang, tapping, sprzęcior, genialną sekcję rytmiczną całą itede itepe… ja bym poszedł na koncert discopolo nawet jeśli by tam grał dajmy na to Pilichowski… i byłoby za darmo… i blisko mojego domu… i piwo by dawali za free 🙂 no dobra z tym pilichem to może słaby przykład, ale wicie o cho kamą, prawda? 🙂

    Pierwszych płyt słuchałem w LO i było fajnie. Potem Primus jest dla mnie
    nie do zjedzenia. Nie ma tak dobrych stoperów, żebym mógł pójść i się
    na sprzęt poprzyglądać 😉

    Doceniam gościa, ale na koncert bym się nie wybrał. No cóż – gust 🙂

  16. Drogo, komercha-festiwal, drugi koniec polski, pozostałe kapele (dla mnie)
    takie sobie, termin nie szałowy, napięty budżet vs PRIMUS W
    POLSCE

    No i kurde dalej mam dylemat.

  17. Zakwas mówisz o barze country w Żelistrzewie? ;>

    A co do openera to będę przez 4 dni i to za free, ale niestety jako pracownik
    przy nalewaniu browarów tym vipom xD

  18. @.Piotrek: Szkoda że tak drogo, to 100zł bym był w stanie wydać na koncert.

    Ja za bilet na Radiohead dałem 160zł inie żałuję. A sytuacja jest podobna
    (pierwszy koncert w Polsce) choć muzyka kompletnie inna.

    Może mam dziwne podejście ale gdyby rzucili 250zł można by się było
    zastanawiać. Za takie zespoły cena do 200zł jest w mojej opinii normą.

  19. @Mac_: Zakwas mówisz o barze country w Żelistrzewie? ;>

    Oczywiście. 🙂

  20. Zakwas mieszkam 7 kilometrów od tej wioski, na czym byłeś w
    country? ;> czyżby na Dżemie za czasów Ryśka? 🙂 Bo w sumie nie
    ukrywając w tym country teraz rzadko jest coś konkretnego.

  21. @Mac_: Zakwas mieszkam 7 kilometrów od tej wioski, na czym byłeś w country? ;> czyżby na Dżemie za czasów Ryśka? 🙂 Bo w sumie nie ukrywając w tym country teraz rzadko jest coś konkretnego.

    Dzięki, grałem tam ostatnimi czasy dwa razy! 😀

    Irek i Dorota to nasi dobrzy znajomi. W ogóle świetni ludzie – Monika i
    reszta rodzeństwa… 😉

  22. Foals 😀 błagam, żeby w ten sam dzień co oni dali jeszcze kogoś genialnego,
    tylko pewnie line-up będzie podany pewnie bardzo późno :/

  23. Zakwas Jo Irek to strażnik teksasu ;D daj znać jak będziesz
    koncertować w Cuntry to z chęcią wpadnę 🙂

    No i do zobaczenia na Openerze? ;> PRIMUS SUCKS!

  24. Może by tak na oba pojechać? 😉

    A wiadomo w ogóle po ile w Berlinie będzie? Bo na stronce, do której linkuje
    Primusville jest napisane: „Aktuell sind leider keine Tickets verfügbar oder
    die Veranstaltung ist ausverkauft.”

  25. Własnie chciałem o tym napisać wczoraj. Nawiązując do Berlina to wizytę
    Primusa w Polsce rozpatruję osobiście tylko symbolicznie, europa bez granic,
    a na pewno Europejska Praga czy Berlin tansze od Open Air

  26. No ale w Pradze nie zapowiedzieli koncertu. Na pewno jednak dojazd z Wrocławia
    do Berlina jest osiem razy przyjemniejszy niż do Gdyni :D.

  27. data 2.07.2011 to jest dzień w którym zagra Primus ? bo jak tak, to uda mi
    się zaraz po egzaminach pojechać na koncert 😀

  28. Wyczytałem przed sekundą, że Primus zagra też na festiwalu Rock For People
    dosłownie za miedzą – w czeskim mieście Hradec Kralove, przy czym na razie
    widzę, że bilety można kupić na cały festiwal, kosztują 249zł
    (www.rockforpeople.pl), ceny biletów jednodniowych mają być podane
    niebawem.

    Nie wiem jak Wy, ale ja zaczynam mieć ochotę zobaczenia Primusa co najmniej
    dwa razy w ciągu tego lata :D.

Możliwość komentowania została wyłączona.