Białystok moim kochanym zadupiem ?:]

Podczas pewnej dyskusji na temat imprez w kochanym Białymstoku rozpętała
się wymiana poglądów na temat zadupności tego uroczego miasta. Mimo, że
większość młodych Białostoczan uważa B-stock za zadupie chciałbym
podijąc ten temat na forum mimo, że przewaga opinii jest oczywista. Jednak
lubię robić opozycję:) Uważam, że Białystok jest świetnym miastem,
bardzo spokojnym, nawet czystym, zielonym i ma potencjał. Zapewne będziecie
się z tym ostatnim kłócili twierdząc, że na tym j*anym zadupiu nie ma co
robić, ani porządnych uczelni, ani roboty etc. Powiem Wam, że to gówno
prawda, bo to wszysko zależy od nas. Mamy całkiem niezłą Politechnikę-
przynajmniej wydział elektryczny, tępy uniwerek, wspaniałą Akademię
Medyczną, która kształci jakże zacny zawód lekarza (czyt. konowała) a
robota się znajdzie jeśli ktoś naprawdę chce- ja przynajmniej nie mam z tym
wielkich komplikacji mimo średniego wykształcenia:P Na imprezę jest gdzie
wyskoczyć: mamy w cholerę róznych lokali, tylko gorzej z koncertami na
powietrzu tymbardziej, że r*jebali nam amfiteatr i budują jakąś
pierdoloną operę co najgorsze przy Magdalence- nie będzie gdzie już
opitalać winiaków 🙁

Załączniki

Ocena Społeczności :


Ocena: ☆ 5.0 Głosujących: 3

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 24

  1. Wiem że to HajdPark ale po co ci ten temat;] ? Przecież równie dobrze
    mógłby to być post w tamtym temacie...
  2. Białystok to zadupie?

    ...

    (popatrz na moje miasto pod avatarem)
  3. Każde miasto ma swoje wady i zalety...

    Ogólnie moje to taka większa dziura na mapie... ale ostatnio zaczołem
    traktować ją zupelnie innymi kategoriami.

    Bo na przykład daje mi (w miarę) możeliwość rozwijania się basowo tzn
    będę miał gdzie, będę miał z kim, a po jakimś czasie znajdzie się
    miejsce na publike :)

    Do wszystkiego można się przyzwyczaić a niektóre rzeczy można nawet
    pokochac ;). Trzeba doceniać to co się ma miejsce w którym się żyje, bo
    zawsze znajdzie się takie, w którym będzie nam gorzej :P.
  4. Potforol (cholera, możeby tak po imieniu skorośmy z tego samego zadupia,
    Przemek jestem :) ), ja też lubię być w opozycji (właściwie to się
    przyzwyczaiłem, że większość znajomych ma zupełnie inne poglądy, ale mi
    to nie przeszkadza, bo i tak to ja mam rację ;) ). Co do dupności bądź nie
    White Hill Side (kiedyś słyszałem taką anglojęzyczną wersję) to zgadzam
    się, że jest to bardzo zielone i bezpieczne miasto (w prównaniu z innymi).
    Potencjał oczywiście jest, ale parzystokoptny (Tur) skutecznie przez dwie
    kadencje go marnował, może teraz będzie lepiej. Co do uczelni to nie zgadzam
    się, że Uniwerek jest tępy, sam uczęszczam tam i wiem co mówię ;) Nie no,
    najlepszy to on nie jest, ale da się przeżyć. Przyznaję też rację, że
    lokali mamy masę (aczkolwiek spróbuj gdzieś w piątek czy sobotę wieczorem
    znaleźć miejsce po 20).

    Teraz co do koncertów i życia muzyka ;p Powiem wprost - ja dla siebie miejsca
    nie widzę. Dlaczego? Już wyjaśniam. Jako miłośnik klasycznego heavy metalu
    widzę, że nie ma szans założyć sensownej kapeli (próbowałem parę razy),
    bo większość woli albo cięższe odmiany (w końcu jesteśmy zagłębiem
    thrash/black/death) albo progresję (której osobiście nienawidzę, nudzi mnie
    jak cholera). Perkusistów jak na lekarstwo, porządnych salek do prób też,
    no i koncertów też gdzie grać nie ma bo odkąd zamknęli Fabrykę (ale i tak
    było tam c*jowe nagłośnienie) to została Fama i Gwint. A z tym ostatnim to
    i tak problemy są.

    Czy coś jeszcze? Jak mi przyjdzie do głowy to napiszę. Ale powiem jedno,
    jakbym miał możliwości rozwoju "zawodowego" (w sensie muzykowanie, bo ze
    znalezieniem pracy jako lektor/nauczyciel angielskiego w okolicy to nie ma,
    tyle tylko, że zupełnie mi to nie odpowiada) i mógłbym spokojnie i
    dostatnio sobie żyć na swoim i tworzyć to, co kocham... może jak zarobię
    parę milionów (albo wygram w totka) i jak w tym kraju będzie normalnie
    (dość mało prawdopodobne, ale w politykę wchodził nie będę... no chyba,
    że ktoś mnie sprowokuje ;) )...
  5. A mnie dobija fakt, że mieszkam w małym miasteczku. mamy dupnego wokaliste.
    Ma talent, ale nie ćwiczy. Przydałby się inny, ale niestety nie ma.
    Gitarzyste tez by się wymieniło, ale nie ma... itd.
  6. A ja jestem z aferalnego miasta i nie panikuje :P Fakt, że jest małe i nie ma
    tu wielkich perspektyw, ale za to jest zielone, ciche i spokojne (nie licząc
    afer) :) Za nic w świecie nie chciałbym mieszkać gdzie indziej :)
  7. o rany a u mnie robia dzemy i się nie chwale na dodatek wszedzie szaro brudno
    nudno
  8. Mam kumpla w Bialymstoku. Kiedys poczestowal mnie pewnym produktem z
    pewnością uroczej leśnej manufaktury z Czarnej Bialostockiej

    po pierwszym lyku ok. 50ml ze szklanicy, postawilo mi wlosy na rekach :) ...
    mniamuśny preparat, oj mniamuśny ...

    prócz tego mam kolesia w Łapach :)...

    MInus macie taki,ze macie minus na termometrze już chyba we wrzesniu :) ...
    białe niedzwiedzie, wilki jakieś...

    _________________________________________________

    www.kaduceus.civ.pl

    www.myspace.com/customchoices

    strony moich zespołów. POLECAM!
  9. Oblivion- Piotrek Jestem:) Po pierwszych dwóch zdaniach Twojej wypowiedzi
    wyczuwam, żeś swój chłop :)

    A do tego co napisał Bert- "Szum Puszczy" oraz "Duch Czarnej Białostockiej"
    ,to jest już legenda ! :) Idealna sprawa do dezynfekcji strun głosowych
    :)

    A co do Białych niedźwiedzi i innych legendarnych dziwactw z Podlasia- w
    życiu k*rwa nie widziałem białego niedźwiedzia !!!
  10. Bert - tak, alkohole mamy przednie ;)

    A co do tematu. Białystok jest miastem miłym i da się tu żyć. Ale można
    żyć lepiej w innych miastach. W Białym prawie w ogóle nie ma szans rozwoju
    jako muzyk, bo jedne Zgrzyty nie załatwiają sprawy. A z rozwojem
    intelektualnym i materialnym chyba zaczyna być coraz lepiej, ale i tak to się
    dzieje bardzo powoli. Ale trzymajmy kciuki za nową władze :D i miejmy
    nadzieje, że będzie dobrze ;P

    Potforol - ja kiedyś piłem wino Biały niedźwiedź :D Na magdalance
    właśnie ;P
  11. @szymon996: ... bo jedne Zgrzyty nie załatwiają sprawy...




    Chłopaki, no co Wy ! ... Macie Ko-no-no-wi-cza!! :)

    _________________________________________________

    www.kaduceus.civ.pl

    www.myspace.com/customchoices

    strony moich zespołów. POLECAM!
  12. Z Kononem Likwidatorem to już przestało być śmieszne. W ogóle to polecam
    zainteresowanie się kto za tym stał (i chyba dalej stoi).

    A wilki i białe niedźwiedzie to sobie wypraszam! To w Suwałkach ;)
  13. fakt kononowicz mowił ze u was niec nie ma i niczego nie będzie........
    przykre :d
  14. Szymon996- zwracam honor :P Oczywiście rzecz jasna co do smacznego i zdrowego
    wina owocowego na Magdalence:P

    A co do stania za Kononowiczem: wiecie, że razem ze "Szczotą" byliśmy
    ministrantami w kaplicy przy ul. Orzeszkowej ?:P On zawsze miał długie kudły
    :P
  15. @Maciux: A mnie dobija fakt, że mieszkam w małym miasteczku. mamy dupnego wokaliste. Ma talent, ale nie ćwiczy. Przydałby się inny, ale niestety nie ma. Gitarzyste tez by się wymieniło, ale nie ma... itd.




    Ja mieszkam od roku w Warszawie i też nie mogę znaleźć ludzi do grania :/
  16. Taki jest problem, że ludzi do grania jest sporo, ale porządnych muzyków,
    jak na lekarstwo. Nieważne czy to Białystok, czy Warszawa...

    wiem - uogólniam :P
  17. Hmm... W sumie mnie bardziej dobija inny fakt skoro jesteśmy już przy graniu.
    Sklepy muzyczne mamy dziadowskie, bo prezentują sobą asortyment góra Ibanezy
    GSR 800 (np.). Jeżeli chodzi o muzyków, to mamy w pytkę dobrych graczy, ale
    niestety ci zazwyczaj już coś działają...
  18. Co do sklepów to muszę się zgodzić, dlatego ja tam nawet nie zaglądam.
    Tylko net. Co do muzyków... paru faktycznie mamy niezłych, ale problem polega
    na tym, że storzyć regularną heavy metalową kapelę jest niemożliwością,
    można co najwyżej polegać na "sesyjnych"... no i właśnie, pytałem już o
    to w poprzednim temacie to zapytam jeszcze tu bo nie dostałem odpowiedzi -
    znacie jakichś perkmanów co by mogli pograć metala trochę?
  19. Z perkusistami to w ogóle jest ostra kaszana. A jeżeli już się jakiś
    znajdzie, to zazwyczaj ma wyczucie rytmu niczym chory na Parkinsona albo
    chorobę sierocą.

    A co do heavy to serdecznie Ci współczuję Oblivion, bo d*pa u nas totalnie.
    Jak sam powiedziałeś Białystok to zagłębie death. Widać cmentarz farny
    robi duże wrażenie na miejscowych szarpidrutach :) Zazwyczaj jest tak, że
    albo ktoś gra słabo, albo na chwałę szatana... Taki to mamy muzyczny
    deficyt.
  20. No właśnie, to mnie martwi, ale powoli zdobywam popularność za oceanem ;).
    Cóż, mimo całej mojej sympatii i przywiązania do tego miasta trzeba będzie
    wyruszyć w świat szeroki. Tak w ogóle, jakoś fan Harrisa to rzuć uchem na
    móją tfurczość (napisane z błędem specjalnie).

    http://acidplanet.com/artist.asp?AID=563865&T=5406 tutaj
    można posłuchać kawałków całych 4 plus koweru. Na razie bez wokalu, bo z
    wokalem nawet gorzej niż z perkmanem, ale jak się wkurzę (czyt. jak zbiorę
    kasę na mikrofon porządny) to sam nagram.

    Co do zagłębia to nawet nie death a grind, hardcore i black, wystarczy na
    zgrzyty się przejść, ech... ciężkie jest życie. I jeszcze śnieg pada do
    tego, zaraz znowu ulice będą zasypane ;/
  21. Brzmienie gitar z*ebiście mi się nie podoba. Dźwięk tego przestera
    strasznie lewy jest, płytki. Brzmi jak SkyWay mojego kumpla z jakimś
    tandetnym przesterem z odzysku.

    Muzykę ciężko mi ocenić bez wokalu, ale the Mirror mi się bardzo podoba.
  22. Co do muzyki to przede wszystkim odsyłam tu:

    https://www.basoofka.net/node/1989

    I tam można komentować do woli.

    Ale może wyjaśnię kwestię brzmienia. Otóż całość nagrywana była w
    warunkach domowych, bezpośrednio na kompa. Poza tym kumpel (prawy kanał) dał
    trochę za dużo gaina i wyszło jak wyszło, ale w sumie słyszałem gorsze
    rzeczy.

    Nie rozumiem jak nie możesz ocenić muzyki bez wokalu? Przecież brak wokalu
    ułatwia sprawę nawet :) Jak kiedyś będzie wokal to się przypomnę.
  23. Tak czytam i patrze że zrobił się mały offik dotyczący brakujących
    dobrych muzyków. Ja coprawda w okolicy basistów puki co nie znam ale za to
    perkusistę znam i to wspaniałego. Naprawdę koleś się oddaje bez reszty
    swej pasji. I jest w tym dobry.
  24. A ja mieszkam w 40 tys miesteczku, w ktorym upadła DIORA , która zatrudniala 5
    tys SILESIANA , która zatrydniala z 3tys i DEEFKA , która tez duuzo ludzi
    zatrudniala.... i tak oto z bardzo dobrze prosperujacego miasta stalismy się
    bidakami :) ale teraz już wszystko zaczyna dobrze prosperować , powstała
    strefa przemysłowa, ludzie zaczeli dzialac i miasto zaczyna się fajnie
    rozwijać. :) mamy bar metalowy gdzie co 2 tg sa koncerty na zywo, :) mamy bar
    PEGAZ gdzie graja caly czss ajkies swietne kapele , zagarly już tam wszystkie
    znane kapele reggae ska rock :) i na deficyt ludzi którzy chcągrac tez nie
    narzekam bo jest nas nawet sporo jak na taka miećcinke :), Bardzo lubię swoje
    miasto a i Wrocław mamy blisko wiec ze studia,mi nie ma problemów, ze
    sklepami muzycznymi tez :) zawsze można podjechac na stopa :)

    NIE MA CO SIĘ ŁAMAĆ , TRZEBA DZIAŁAC
Napisz odpowiedź