Wybór – Washburn XB120 a Yamaha RBX 270.

Ponieważ jestem bardzo początkujący, a chcę kupić elektryka, chciałbym
się was poradzić w pewnej kwestii.

Otóż, szukam basu do 1000, i najsensowniejsze mi się wydają te dwa
wiosła.

O tym modelu Washburna słyszałem już trochę, a Yamaha podobno długo trzyma
strój a i stroi doskonale.

Co byście polecali? Która propozycja lepsza?

EDIT:

Acha, chcę grać rock, grunge, funky.

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 27

  1. Nie lepiej używkę?

    https://www.basoofka.net/node/2358

    https://www.basoofka.net/node/2365

    https://www.basoofka.net/node/1567

    https://www.basoofka.net/node/1552
  2. Powiem Ci tak: Gram z jednym zespołem rock/grunge i Washburn xb 120 sprawdza
    się świetnie. Ma bardzo ciężkie brzmienie ale z powodzeniem ukrecisz z
    niego coś lżejszego. Funkowy slap jest równiez dobry. Sam bass ma bardzo
    mocny sygnał i gdy gram w dropped Cis już się trzeba trochę pobawic, bo
    strasznie przesterowuje, ale mogę Ci go polecić z czystym sumieniem :]
  3. No, od początku byłem bliższy Washburnowi.

    A czy różnica czterach progów jest uciążliwa? Bo Yamaha ma 24...

    Wiesz co emceelek, jakoś używek nie lubię... Może dlatego, ze brat się
    kiedyś naciął i to mocno, a potem nie można było nic zrobić...

    Znawcą nie jestem, więc wolałbym się nie pomylić przy zakupie używki.

    Wolę wypróbowane źródła. I tak będę, ze tak powiem, obmacywał tą
    gitarkę, na pewno nie kupię z internetu.
  4. Na moim wczesniejszym bassie miałem 24 progi i prawie nigdy tych najwyższych
    nie używałem, więc dla mnie przejscie na Washa nie zrobiło dużej
    różnicy.

    Tak wybiegam myślami wprzód, ale jeśli będziesz brał go czarnego to kup
    jeszcze dobry zestaw do polerowania. Ma bardzo głęboki i efektywny kolor i
    jeśli chcesz go tak utrzymać to warto zainwestować w jakiś dobry zestawik
    do konserwacji... każdą smuge na nim widac:P
  5. Kurna, ten chcę wziąć... I z tysiaka robi się 1100...

    Dobra, już nie będę skąpił :P
  6. 1100? Przecie tego washa można od 900 kupić(wiem, bo sam mam i jestem
    naprawdę zadowolony ;))
  7. Ale pewnie wchodza jeszcze koszty futerału, paska etc. :]

    Ja tam zamawiałem z guitarcenter i wyszło mi łącznie ok 1000. Na
    początku walałem się po riffach ( buraki miesiac go zamawiali dla mnie i
    ostatecznie się nie udało), potem się wkuzyłem, wziąłem z neta i odbyło
    się wszsytko w miarę dobrze.
  8. No, toś mnie ustrzegł przed niecnym kradziejem i oszukistą...

    Dzięki, dałbym się naciąć.

    Widzę, ze wam sprzet podpasował, więc kasa na marne pewnie nie pójdzie
    ;)

    A pasków w domu mam od... dużo. Brat gra na elektryku sześciostrunowym, ale
    te paski przeciez do basu też pasują...

    Ale o futerale nie pomyśłałem. Głupi, głupi Smeagol :P A rzeczywiście,
    trzeba załatwić.

    EDIT:

    Takteraz parzę po stronach internetowych i zauważyłem Corta c4 za 1000.
    Jeżeli jakość gitary jest lepsza, to mi ta stówa różnicy nie robi. Jak
    wypadają gitarki w porównaniu?

    Znaczy, Washburn XB120 i Cort c4?

    Czy ten Cort nadaje się do grungeu, funky?
  9. Hmm, piszę w tej chwili tego posta, żeby ktoś zauważył zmianę w temacie
    :P
  10. Moim zdaniem ten Cort będzie lepszy. A jak Ci nie robi różnicy 3 stówy, to
    kup corta c4z :D
  11. A jaka jest pomiędzy nimi różnica? Tylko wygląd? Bo mi akurat ta podstawowa
    wersja koloru pasuje...
  12. C4Z jest z mahoniu, czyli ma takie ciemniejszo-mięsiste brzmienie :D A oprócz
    tego nie różnią się niczym, bo osprzęt i elektronika ten sam.
  13. C4z ma korpus z lepszego drewna.

    Ale czy warto az tyle doplacac?
  14. No właśnie... Nie, chyba jednak kupie wersję podstawową...
  15. Ten Cort C4, o którym była mowa jest z lipy, a C4Z jest z machoniu, tyle ze
    jest jeszcze droższy... Elektronike masz chyba ciut lepsza w tym Corcie, choć
    nie jestem pewien. No i Washburn jest ładniejszy :P
  16. No, moim zdaniem właśnie Cort jest ładniejszy.

    I ma dodatkowy bajer - cztery pokrętełka :P Z tym, że każde pokrętełko
    jest do czego innego, a w Washburnie są dwa do głośności (a po cholerę
    dwa?!)...

    Ale należy jeszcze obydwa obmacac, i sprawdzić, czy dobrze się trzyma, nie?
    :P
  17. Po cholere dwa? Bo masz dwie przystawki, wyciszenie jednej spowoduje naprawdę
    spora zmiane.
  18. Yamaha .... nie zapominaj o tej zacnej gitarę której legenda i dusza przerasta
    corta i Washburna...
  19. Wiesz co, Boski, mi bardziej niż na legendzie zależy na możliwościach
    technicznych.

    A myśląc logicznie, skoro Washburn ma lepszą elektrykę niż Yamaha, a Cort
    lepszą niż Washburn, to którą gitarrę wybieram? Corta!

    I tak chyba zrobię.

    A na razie i tak muszę kasę zebrać.
  20. Cort ładniejszy? Te zdjęcia sklepowe Washburna sa okropne... na żywo wyglada
    zupełnie inaczej. Chcesz zobaczyc jakieś fotki? :]
  21. a chętnie. Bo sklepowe nie zachęcają, fakt.
  22. czy wash czy c4? kwestia gustu ;)

    a jeśli chcesz pożądną nową gitarę za tą kase to albo Yamaha albo ten
    cort z mohoniu (moja subiektywna opinia)

    pozdrawiam.
  23. (www.img245.imageshack.us/img245/2972/p1010067ke9.jpg)
    (www.img165.imageshack.us/img165/4584/p1010068ai2.jpg)
    (www.img474.imageshack.us/img474/6601/p1010070an2.jpg)


    :]
  24. Eee no, ładny jest... Ale, z drugiej strony, to jednak wolę tego Corta, bo
    poczytałem jeszcze w necie i podobno jest lepszy... A czy kupię c4z, to się
    okaże. Jezeli będzie mi się chciało dodatkowo coś robić, żeby dorobić
    to kupię.
  25. Ogólnie wszystko co jest droższe jest lepsze (choć nie zawsze). To jest
    Twój wybór, a ja tak reklamuję mój basik bo cholernie mnie wkurza ten cały
    cortowy "boom". Wszędzie pełno Cortów i każdy ma Corta :] Wiem, że i z
    Corta i z Washa byłbyś zadowolony.
  26. No ja akurat zamówiłem owego "wasza" po namowach kolegów-bassmanów ;] Z
    początku chciałem Cort-Action-A ale jakoś doszlo ze przekonałem się do
    Washburna xb120. Czas pokaże czy nie będę żałował. Zreszta już
    zgłupiałem, bo jedni mówią , że jest aktywny, a drydzu ze ma tylko aktywne
    przystawki... Więc jak naprawdę jest??
  27. Ogólnie są trzy "rodzaje aktywności" - tylko aktywne pickupy, tylko aktywny
    preamp oraz jednocześnie aktywne; pickupy i preamp.

    Osobiście aktywność przystawek ma dla mnie małe znaczenie, a nawet wolę
    pasywne, natomiast aktywny preamp się może zawsze przydać.
Napisz odpowiedź