Zamierający rynek wtórny ???

Proszę o sprostowanie mojego ostatniego, byćmoże dziwnego
spostrzeżenia…

Otóż odnoszę wrażenie, że od czasu wejścia do UE „wtórny” rynek sprzętu
muzycznego okrutnie zamarł. Można za cenę 500 kupić piękne, nowiuśkie
(gówno warte) wiosło, co powoduje bezruch pośród dużo lepszej jakości
używaków. Szczególnie mnie to boli jeśli chodzi o gitary basowe, gdyż już
zatracam resztki wiary, że w tym kraju można kupić coś sensownego z drugiej
ręki za cenę nowego badziewnego instrumentu.

Czy Wy też macie takie poświatowe widzenie…??

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 4

  1. Nonsens. Rynek basów używanych ma się dobrze. I jeśli ktokolwiek ma na tyle
    oleju pod czerepem żeby zasięgnąć opinii starszych kolegów po fachu to nie
    zdecyduje się na nowy badziewny sprzęt a na sensowny używany.

    -----------------------
  2. dokladnie rynek sprzetow "wtornych" ma się doskonale i mieć się tak będzie
    dopoki ceny sprzętu nowego w sklepach nie obniza się :)będzie kwitl handel z
    drugiej reki i bardzo dobrze jestem za
  3. Być może... Dopowiem może z czego moja obserwacja wynika. Pewnie niektórzy
    z Was potraktują to jako absurd, ale trudno...

    Obecnie mocuję się z wyborem instrumentu. Spośród nówek jestem w stanie
    znaleźć model o konstrukcji około moich upodobań. Gorzej jest w świecie
    używaków, gdzie prawie wszystkie gitary są mi nie po myśli, lub są
    po prostu zajechane. Czy jest to wynik działania "badziewiarzy" ?
  4. Nie wiem skąd taki absurdalny wniosek - jeszcze rok-półtora temu na necie
    było połowę mniej wzmacniaczy czy basów.

    Moim zdaniem wraz z rozwojem i upowszechnieniem internetu rynek wtórny się
    powiększa i rozkręca, bo mamy dostęp do coraz większej ilości
    towarów.
Napisz odpowiedź