Frywolne palce prawej ręki

Witam!

Od razu zaznaczam że opisu mojego problemu na forum nie znalazłem ale jeśli
temat się dubluje to proszę o link do odpowiedniego wątku. Otóż mam taki
mały problem dotyczący palców prawej ręki. Wiem że powinny one „chodzić”
naprzemienie(Czyli wskazujący i serdeczny)natomiast u mnie sprawa wygląda tak
że gram jak mi wygodnie(zaczynam kolejny takt nie tym palcem i momentalnie
się myle) co wiem że jest błędem którego nie z racji nieświadomości nie
wyeliminowałem na początku mojego bassowania.Znacie może jakąś metode na
naprawienie tego błędu czy po prostu trzeba się pilnować i poniekąd
wracać do podstaw?

Pozdrawiam

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 10

  1. Ćwiczenia w wolnych tempach nie są powrotem do podstaw, a pomagają na tego
    typu problemy.
  2. Kto Ci nagadał bzdur, ze palce muszą koniecznie chodzić naprzemiennie!
  3. @Muzz: Kto Ci nagadał bzdur, ze palce muszą koniecznie chodzić naprzemiennie!




    No właśnie ... kwestia czucia moim zdaniem
  4. Naprzemiennie w granicach rozsądku - jeśli zauważysz, że jedziesz jeden
    takt ósemkami na jednej strunie jednym palcem to wtedy jest problem ;)
    Zwalniasz, ćwiczysz kontrolując palce - i tyle, nie takie czasochłonne do
    przestawienia się, wykonalne. Pociesze Cię, że ja po roku gry dowiedziałem
    się, że palec ma opadać na następną strunę, a mnie zostawały w powietrzu
    :P 2-3 miesiące i problem przestał istnieć ;)
  5. można cały numer zapychać dwoma palcami na raz, cisnąc ósemki nie widzę
    problemu. Patrz Leo Lions. Chodzi o to, żeby palce prawej ręki robiły to co
    Ty chcesz a potem, żebyś się nie zastanawiał którym palcem atakujesz. O
    ile się nie mylę już kiedyś rozpisywałem ćwiczenia na prawą rękę, ale
    nie chce mi się szukać.

    Edit: to lewą rękę rozpisywałem.

    Odpalasz metronom i liczysz sobie czwórkami, na każde uderzenie metronomu
    jedno uderzenie palucha.

    I tak w bardzo wolnym tempie naprzemiennie 1 i 2 palec (pamietajac o równym
    ataku)

    Potum 2 pierwszym 2 drugim, potem odwrotnie itd.itp.

    Kombinacji jest od groma, w wolnym tempie mozesz sobie nawet trzeci palec
    dołączyć
  6. Panowie więc teraz z innej bajki. Każemu zdaża że uderza palcem załużmy
    wskazującym w strunę A a następnie ten sam palec opada na strunę E i wydaje
    koleny dźwięk.W tym momencie już zmnienia się koleność palców i nie
    wychodzę odpowiednim palcem na kolejny takt. Czy taką sytuację można uznać
    za błąd techniczny czy już nie?
  7. ja tak gram i raczej mi nie przeszkadza;) jeśli Ci wygodnie to nie widze
    problemu
  8. To też Ci napisałem co masz robić.
  9. To nie błąd, to ergonomiczne ograniczanie zbędnych ruchów łap :P
  10. Zgadzam się, że ergonomia przede wszystkim. Należy jednak pamiętać, że ta
    sama zagrywka zaczęta palcem wskazującym może zabrzmieć inaczej od zagrywki
    zaczętej palcem środkowym.

    U jednych słychać to bardziej, u innych mniej, a najbardziej wyłazi to w
    studiu. Dlatego po prostu trzeba słuchać tego co się gra, jeśli wychodzi,
    to nieważne iloma palcami. Jeśli nie wychodzi, to trzeba albo ćwiczyć nad
    powtarzalnością ataku/brzmienia obu palców (moim zdaniem bezsensowne i
    bardzo czasochłonne) albo po prostu pilnować się na tyle, żeby to nasze
    basowe strun szarpanie jakoś brzmiało.
Napisz odpowiedź