Gdy gitara wisi na wieszaku…

Czy ktoś z Was zastanawiał się jaki jest najlepszy (i
najbezpieczniejszy)sposób przechowywania gitary? Czy lepiej jak sobie stoi na
stojaku, czy lepiej żeby była cały czas w pokrowcu/futerale, czy może
najlepiej jak wisi za główkę na wieszaku. I który sposób najwięcej, a
który najmniej szkodzi gitarze? Piszę, bo sam trzymam basa na wieszaku i
zastanawiam się czy pod wpływem ciężaru korpusu nie zrobi mi się coś złego
z gryfem? W ogóle zauważyłem że szybciej mi się gitara rozstraja jak wisi,
ale nie wiem czy to nie przypadkiem urojenie (w sumie wcześniej nie zwracałem
uwagi, bo itak sobie dostrajam przed graniem, ale wydaje mi się że teraz ma
więcej odchyłu od normy) A może wpływa na to też wiek gitary (ma ponad 5
lat) A gitara to GMR bassforce 4. Z góry dziękuję za inspirujące
odpowiedzi.

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 14

  1. Na wieszaku/stojaku się kurzy. W pokrowcu/casesie najlepiej.

    -----------------------
  2. to ze wisi nie ma wplywu na szybkosc rozstrajania się:D
  3. No tak ale o strojenie akurat najmniej mi chodzi. Chodzi oto czy to może mieć
    jakieś negatywne skutki dla basu. Chwyć swojego basa za główkę i zobacz
    że pod ciężarem korpusu zmienia się ustawienie strun (zbliżają się do
    podstrunnicy). Z fizycznego punktu widzenia ciało które ulega naprężeniu ma
    mniejszą odporność na korozję (która to nie dotyczy tylko metali) Każdy
    kto słyszał o entropii wie o co chodzi (mam nadzieję) i tak np łuk jeśli
    będzie cały czas naprężony to się wypaczy i chodzi mi tylko oto czy komuś
    się już coś takiego nie stało :) Ale zakręciłem :P
  4. Heh, w sumie to negatywnymi skutkami są takie, że kurz ci osiądzie na
    strunach, no i oczywiście trzeba uważać, gdyż jeśli ją przypadkiem
    trącisz, czy coś, i Ci spadnie na podłoge, to wtedy może niebyć
    śmiesznie, raczej ;/ ja mam Lutniczego Langowskiego, i trzymam go zawsze w
    casie, wg. mnie to najlepszy sposób by uchronić instrumęt przed złem tego
    świata ;) :P

    A to że wisi niema wpływu na rozstrajanie. raczej.. ;)
  5. Ja słyszałem, że najlepiej trzymać na stojaku oczywiście z dala od
    grzejników i takich tam. A co do kurzu, to w casie też się gitara kurzy,
    mniej ale jednak. No chyba że macie jakieś próżniowe :D
  6. A ja mam na stojaku swoją BAsie :D i ją czasami przetrze jak osiądzi kurz :D
    tak łądnie wygląda :)
  7. A ja móją basie trzymam w ręku :smile: A gdy jest w czasie spoczynku to
    ląduje do case lub na stojak (zależy czy mi się chce odnosić ją do case co
    jak co ale to aż 4 metry :wink:
  8. Trzeba sobie kupić case firmy Paco :D Gwarancja bezpieczeństwa itd itp.
  9. Najrozsądniej bas trzymać w kejsie, ale ja nie trzymam, ponieważ mam ten
    Warwickowy kejs (Rockcase), a on w środku śmierdzi jakąś chemią ;/.
    Próbowałem ten zapach zabić skórkami od pomarańczy, ale próżny mój
    trud. Dlatego trzymam na fotelu.
  10. a ja Rockbaga urzywam tylko do przenoszenia bo niechce mi się pakować go
    środka. I stoi sobie (bez stojaka) oparty i róg ściany i szafki strunami do
    rtogu żeby się gryf niepotrzebnie nie męczył jak nie gram. Pod sobą ma
    dywanik i jakoś się nie ślizga i jest git.
  11. Fakt, najrozsądniej w casie trzymać, tyle że co zrobić jak ktoś zamówił
    case z internetu, i okazało się że coś w nim rozmiarowo niepasije i "Baśka"
    nie chce wejść??? :D

    żeby niebyło, ja niezamawiałem :P
  12. Ja tyż bym kciał wiedziec jak jest z tymi wieszakami. Ahmmm

    bo po przeprowadzce jakoś się nie mogę pomieścić i wychodzi że

    bass musi stać przy grzejniku (w miękkim futerale i na stojaku

    narazie nie stać mnie na kejs). t też poważnie rozważam wieszak Ahmmm
  13. ja trzymam w ordżinalnym case musicmana :d w który upchnołem jeszcze stroik,
    pasek, komplet strun, klucze imbusowe, irche do czyszczenia i paczkę
    prezerwatyw :d
  14. Kapral, kup sobie samochodowy odświeżacz powietrza, taką choineczkę.
    Powinno zabić ten chemiczny zapach.
Napisz odpowiedź