Basy T. Burtona

Witam:)

Chciałbym dowiedzieć się czegoś o gitarach basowych firmy T.Burton.

Chodzi mi dokładnie o te dwie gitarki

https://www.gitaraibas.pl/tburton-priest-gitara-basowa-p-1616.html
https://www.gitaraibas.pl/tburton-rough-gitara-basowa-p-1617.html

Mieliście może styczność z nimi albo wiecie coś na ich temat?

W ogóle ciekawe jest to, że zostały wykonany z Pheonix Tree (drzewo feniksa,
paulownia)

Z rozmowy z panem Kisielewskim wynika, że to coś podobnego do dębu…

Czekam na opinie….

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 11

  1. Jeśli kontrola jakości jest taka, jak przy ich elektrykach to radzę ograć
    osobiście przed zakupem. Miałem elektryka T Burtona - gryf krzywo osadzony,
    tak, że struna E powyżej 15 progu spadała z gryfu, masa szczelin, pisków,
    niedokręceń. Możliwe, że miałem wadliwy egzemplarz, ale z racji
    występowania takowych - po prostu ograj.
  2. T. Burton robi tylko dobre filmy.
  3. Grałem na obu modelach. Rough był w normie, Priest natomiast miał niezdarnie
    nabite progi.

    Ogólnie, kilka osób na Basoofce chwaliło T.Burtony, kilka zaś ganiło. Tak,
    jak mówi Dante, bez ogrania nie ma co brać.
  4. Będę musiał wziąć ze sobą kogoś kto się na tym zna:O Sam to ja
    najwyżej określić mogę czy mi dobrze leży;D Naczytałem się już o nic.
    Właśnie znalazłem temat. Trzeba zrobić tak jak mówicie.
  5. ja miałem rough, byłem średnio zadowolony, w porównaniu do tego co teraz
    mam (destroyer) to była deska do krojenia.
  6. Grałem dwa razy na JB Burtona. Instrument bez wyrazu, z deski brzmiał nijako,
    przystawki o strasznie niskim sygnale. Nie przekonał mnie. Chwilę potem
    wziąłem do łap Squiera Anfinity (?) i ten jazz do mnie jakoś tam
    przemówił. Szału niet, ale za to jakiś charakter JB był.
  7. Jestem posiadaczem Gitary elektroakustycznej T.Burtona (JCE-BS Pally) i muszę
    stwierdzić, że po dwóch latach przy mnie nie mam z nią żadnych problemów
    - brzmi dobrze i się nie rozpada :) (choć czegoś jej jeszcze brakuje),
    jedyna wada - strasznie mocny sygnał z elektroniki, ciężko ją dobrze
    ustawić na nagłośnieniu, ale jak się uda brzmi ładnie. Acha, lakier ma
    tendencje do rysowania się od nie wiadomo czego.. Kiedyś porysowała mi się
    w pokrowcu :)

    Kupiłem ją jako strzał (jako przejściówkę), bo poprzednią połamali mi
    niechcący uczniowie (ktoś się potknął i gitara straciła gryf (tak w
    skrócie).

    Ale i tak proponuję ograć instrument przed zakupem.

    Ostatnio znajomy sprowadził sobie Rockbass Warvicka i się okazało, że ma
    krzywo przykręcony gryf (źle wyfrezowane gniazdo)..
  8. Ok:) Widzę, że tak pół na pół.... I tak kupię Mayonesa B4:)
  9. I dobrze.
  10. juras - weź poprawkę, że sprzęt akustyczny T.Burtona jest akurat powyżej
    przeciętnej (sporo osób go chwali).

    Ze sprzętem typu gitara elektryczna/bas już nie jest tak różowo.
  11. @Dante Morius: juras - weź poprawkę, że sprzęt akustyczny T.Burtona jest akurat powyżej przeciętnej (sporo osób go chwali).
    Ze sprzętem typu gitara elektryczna/bas już nie jest tak różowo.




    Możliwe, że masz rację. Sam polecam T.Burtona moim uczniom jak chcą kupić
    gitarę (tyle, że akustyczną, a nie elektro). Nie wiedziałem, że plasuje
    się na półce powyżej przeciętnej, a to miłe :)

    Co do gitar elektrycznych i basów T.Burtona, szkoda, że jest gorzej.. To
    może popsuć im (Burtonowi) dobre imię..

    W sumie chętnie bym kiedyś przetestował jakiegoś elektrycznego Burtona,
    najlepiej we fretlesie :)
Napisz odpowiedź