Hartke Kickback 120 czy LDM Ba-100

Witam. Mam ogromny dylemat. Potrzebuję comba do grania głównie na weselach i
balach. Obydwa z tematu obczaiłem i są ok, ale nie mogę się na żadne
zdecydować. Obydwa używane po 600, stan bardzo dobry. Barwa dźwięku
może trochę lepsza w Hartke ale martwi mnie trochę 12″ głośnik. LDM ma
15″, equalizer i kompresor ale to tylko LDM – szału ni ma. Może ktoś z Was
coś podpowie.

Acha i jeszcze jedno. Bas prawie zawsze na scenie podpinam w linię i idzie na
przody.

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 3

  1. to nie lepiej jakiś preamp? 12 jest chyba bardziej mobilna - lżejsza. LDM ma
    całkiem dobre EQ nie wiem jak z tym u Hartke
  2. Sam preamp odpada. Lubię mieć coś za sobą. Po za tym czasami trzeba grać z
    samego pieca.
  3. Miałem Kickback 12. O nim mówisz?

    Brzmienie jak na tą ceną całkiem fajne. Przydatna gałka shape (bodaj tak
    się zwała). W domu udawało się coś fajnego ukręcić bez drażnienia
    sąsiadów. Na próbie możliwość postawiania pod kątem skutkowała lepszą
    słyszalnością. Tylny otwór BR daje trochę kopa w podłogę. Można
    sztucznie zwiększyć ilość słyszanego dźwięku poprzez ustawienie combo w
    rogu sali prób. Jest dość poręczne. Niestety noszenie za pasek u góry (z
    gitara na plecach) jest średnim rozwiązaniem. Ja dokupiłem uchwyty
    sprężynowe i zamontowałem po bokach. Przynajmniej kolan sobie nie obijałem
    ;)

    Niestety jeśli masz w zespole dość głośnego gitarzystę, albo dwóch i
    zdecydowanego perkusistę to przysłowiowego szatana nie zagrasz. Przy wyższej
    głośności zaczynają się dość znaczne zniekształcenia. Polecam ten
    sprzęt do łagodniejszej formy rozrywki.

    Na LDM-ie nie grałem wiec nie porównam ich.

    Jak dobrze pamiętam to Hartke ma wyjście symetryczne. Jeżeli podpinasz się
    w linię to nie rozumiem dylematu pomiędzy wielkością głośnika (chyba że
    chcesz przestawiać szkło na stołach), i tak brzmienie będzie szło z
    preampu.

    Teraz już nie muszę nosić gratów na każda próbę. Gdybym miał taką
    konieczność wybrałbym bardziej mobilne rozwiązanie, nawet kosztem brzmienia
    (ale nie drastycznym). Taki Markbass na przykład ;) Żart oczywiście bo to
    nie ta półka.
Napisz odpowiedź