Szlif progow – czy ktos z Was to uskutecznial?

Szczesc Wam Boze!

Czy ktoś z Was dokonywal już tego zabiegu? Mianowicie szlifowania progow. W
moim Squierowym P-Bass’ie wszystko było by zayebeescie, gdyby nie 19 prog
niepozwalajacy mi na bardzo niskie osadzenie strun.. Musialbym go podszlifowac
delikatnie. I właśnie nie wiem, jak się do tego zabrac: jaki papier, czy jakieś
specjalne metody na to sa, czy co.. Moze ktoś z Was podpatrzyl kiedyś jakiego
lutnka wykonujacego ta operacje?

Dzieki!

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 29

  1. Z tego co zrozumiałem to chodzi tobie o przyszlifowanie tylko jednego progu.
    Najlepiej użyć specjalnego pilnika do progów, ale jest on raczej drogi i
    trudno dostępny. Ma on taki wklęsły rowek, dzięki temu jak piłujesz próg,
    to jest on od razu zaokrąglony. Możesz spróbować normalnym pilnikiem ale
    nie uzyskasz w ten sposób odpowiedniego zakrąglenia. najważniejsze jes aby
    dobrze zabezpieczyć podstrunnicę, są do tego takie specjalne balszki z
    wyfrezowaniem pod próg, które się nakłada na próg obrabiany aktualnie.
    Można takie coś sobie zamówić u jakiegoś rzemieślnika, aby ładnie i
    równo wyciął.
  2. @Krzych_w: ...są do tego takie specjalne balszki z wyfrezowaniem pod próg, które się nakłada na próg obrabiany aktualnie. Można takie coś sobie zamówić u jakiegoś rzemieślnika, aby ładnie i równo wyciął.




    Z taka blaszka na prog to nie będzie problemu - sam sobie zrobie w pracy:P Ach,
    no tak - tylko jeden prog wymaga podpilowania.
  3. Robiłem to na kilku kiepskich albo starych instrumentach - mandolinach,
    gitarach itd. Z grubsza zwykłym płaskim pilnikiem, potem zaokrąglić i
    poprawić małymi pilnikami do metalu. Ze specjalnymi narzędzami na pewno
    łatwiej ale wystarczą zwykłe narzędzia, trochę czasu i ostrożności.
    Wcale nie trudniejsze niż np. zrobienie nowego siodełka.
  4. Ja miałem nie dużo zuzyte i skutecznie zrobilem to papierem ściernym najpierw
    200 a potem drobnym 600, podstrunnice zabezpieczylem tasma klejaca ;)

    allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=615515 - zapraszam po najtańsze
    struny i inny sprzęt basowy :)
  5. To git, ja sobie taki pilnik zrobiłem w ten sposób, że dałem koledze do
    wyfrezowania rowek w kształcie trójkątnym, w takim metalowym pręcie, a
    następnie wkleiłem w to wyfrezowanie cienkie paski wycięte z takiej
    szlifieskiej tarczy i działa, już chyba z 3 wiosła na tym pojechałem, sobie
    i 2 znaojmym i wszystko gra. Jak robisz tylko jeden próg to spokojnie dasz
    radę zwykłymi narzędziami.Pozdr!
  6. Musisz uważać żeby nie podpiłować go za dużo bo niestety będziesz
    musiał piłować następny itd.

    www.stompersi.republika.pl/

    www.gswing.republika.pl/
  7. a ja mam wszystkie progi zjechane i muszę mieć struny wysoko od gryfu żeby
    nie brzęczało można się samemu zabrać za zeszlifowanie wszystkich ? A
    jeśli tak to jak ??
  8. Można jeśli rozumiesz co robisz, wiesz co trzeba poprawić i masz
    doświadczenie w piłowaniu metalu. Albo jeśli chcesz poćwiczyć szlifowanie
    progów a jak nie wyjdzie ich wymianę albo przerabianie na bezprogowca.
  9. W tym wypadku lepiej oddać bas do lutnika, który na wyprostowanym gryfie
    przeszlifuje wszystkie progi

    w jednej płaszczyźnie.

    www.stompersi.republika.pl/

    www.gswing.republika.pl/
  10. U mnie progi w moim PB aż krzyczą o szlif, ale zanim to nadejdzie, to
    zastosowałem coś takiego

    www.muzyczny.pl/katalog/index.php?id_dzialu=162&id_fragment=5117&zlitera=&od=0#art


    dzięki czemu nanosząc i polerujac troszeczke poprawiłem stan progów i
    "gadania" strun. Dalej co na niektórych progach brzeczy, ale już mniej :)
  11. :E

    Ale w szlifowaniu progów chodzi nie tylko o brzęczenie czy jego brak, ale
    też o strojenie.
  12. Mi tam teraz lepiej stroi :)
  13. znany amerykański lutnik Dan Erlewine pisujący do Bass Playera poleca taki
    oto sposób:

    zdemontować siodełko. Wszystkie progi zamalować markerem o wyraźnym kolorze
    (np czerwonym). Przestrzenie między nimi zakleić taśmą maskującą. Wziąć
    długi (najlepiej dłuższy od podstrunnicy) przedmiot, co do którego mamy
    pewność, że jest idealnie prosty - powiedzmy poziomnicę. Na jeden z jej
    boków przy pomocy dwustronnej taśmy adhesywnej przykleić papier ścierny,
    odpowiednio drobny. Przykładając tak powstałe narzędzie wzdłuż,
    ostrożnie szlifować. Kiedy kolor markera został starty ze wszystkich progów
    na całej ich szerokości - progi są równe.
  14. hmmmm tak na logike to ten sposob wydaje się najlepszy
  15. tak jak mówisz Such O Dolsky...to jest najlepszy sposób na szlifowanie
    progów-lutnicy wlaśnie tak to robią. Trzeba tylko mieć na uwadze że
    niektóre podstrunnice (a co za tym idzie i progi)mają fabrycznie
    wyprofilowany luk-radius...mówiąc prościej nie są plaskie. Szlif trzeba
    wtedy przeprowadzić na tyle umiejętnie aby nie zlikwidować tej
    krzywizny.

    Tak na marginesie mówiąc to szlifowanie jednego tylko progu trochę mija się
    z celem...chyba że jest jakaś wada konstrukcyjna-jeden próg jest np. wyższy
    niż pozostale.
  16. Ja robiłem metodą Drakena-SuchODolskyego-Słodowego. A dok ladnie odkręconym
    pozaklejanym gryfem na płaskim stole ale pod papierem ściernym miałem
    cienką podkładkę z miękkiej karimaty. Zabawa byłą przednia, tylko że NIE
    wyszło mi :( ale może ta metoda nadaje się jeszcze do dalszej modyfikacji?
  17. Hmm, chyba wypadałoby kupić za grosze jakiegoś rozpadającego się DEFILa i
    popróbować sobie poszlifować.
  18. Ale ta karimata przeca Ci popsuła zupelnie docisk tego papieru, tak mi się
    coś zdawa. Przez nią papier się wgłębiał nad progami. Spróbuj na samej
    desce. Oglądałem filmik lutnika opikującego się gitarami Claptona i
    właśnie tak robił pierwszą fazę, więc nie trzeba nic modyfikować, tylko
    DOKŁADNIE powtórzyć.
  19. @mroovka: Ale ta karimata przeca Ci popsuła zupelnie docisk tego papieru, tak mi się coś zdawa. Przez nią papier się wgłębiał nad progami. Spróbuj na samej desce. Oglądałem filmik lutnika opikującego się gitarami Claptona i właśnie tak robił pierwszą fazę, więc nie trzeba nic modyfikować, tylko DOKŁADNIE powtórzyć.




    Absolutna racja... zdumiałem się własnym brakiem wyobraźni po tym jak
    zobaczyłem co narobiłem... to przecież było do przewidzenia:)
  20. Ja miałem podobny problem. 20 próg odstawał wysoko i dlatego na 19 mi
    pierdziało. I miałem do wyboru : wbić trochę 20 próg (hardcore) albo go
    wyszlifować. Wybrałem drugą opcję a dzieła dokonałem pilniczkiem do
    paznokci.
  21. sposob wymieniony przez such o dolskiego jest dobry pod warunkiem ze mamy
    pewnosc ze gryf jest prosty ;) chodzi mi o to ze jak zdejmiemy struny to nie ma
    sily rownowazacej napiecie preta i wtedy gryf wyglada inaczej niż ze strunami
    teraz jeżeli gryf po zdjeciu strun będzie lekko ludkowaty to d*pa blada bo
    pierwszy i ostatni prog zniknie z powierzchni podstrunnicy to samo się stanie
    ze srodkowymi progami jeżeli będzie ludka odwrotna! nie jest to dobry pomysl
    jeżeli nie jestesmy w stanie okreslic jednoznacznie jak zachowuje się nasz gryf
    po zdjeciu strun jakie sa odchylenia itp....!

    Oto moje skromne zdanie :) jeżeli kogos urazilem z góry przepraszam!

    POZDRAWIAM
  22. Na tym filmiku, o którym mówię, lutnik luzował pręt najpierw całkowicie,
    a potem regulował, aby był prosty i dopiero wtedy się za to zabierał:

    -malował mazakiem

    -szlifował deską

    -malował mazakiem

    -zaokrąglał koronę progów wgłębionym pilniczkiem

    -polerował pastą polerską

    -ściągał zabezpieczenie podstrunnicy, zakładał struny i regulował
    wiosło

    Nazwa pliku na P2P: Guitar Setup And Maintenance - W Mark Arnquist.mpeg
  23. @perz_86: (...)chodzi mi o to ze jak zdejmiemy struny to nie ma sily rownowazacej napiecie preta i wtedy gryf wyglada inaczej niż ze strunami teraz jeżeli gryf po zdjeciu strun będzie lekko ludkowaty to d*pa blada




    i słusznie. Pręt i struny powodują równowagę napięć, czyli siły się
    maja znosić a drewno zapamiętuje kształt - czy zatem (i jeśli tak to
    czemu?) jest możliwe żeby gryf z poluzowaną śrubą i bez strun się
    odkształcał?
  24. @mroovka: Na tym filmiku, o którym mówię, lutnik luzował pręt najpierw całkowicie, a potem regulował, aby był prosty i dopiero wtedy się za to zabierał




    no w takim wypadku jest tego jakiś sens ;) po sciagnieciu strun gryf nalezy
    sruba doprowadzic do prostosci potem szlif potem po zalozeniu strun i
    nastrojeniu gryf wyregulowac! a czemu po nastrojeniu ? bo struny wywieraja
    wtedy konkretny nacisk mniej więcej taki jaki beda wywierac podczas normalnego
    uzytkowania ;)
  25. Zwyczajny pilnik do paznokci, taśma izolacyjna i jedziemy, działa
    bezbłędnie.
  26. No dobrze, ale czy to takie odkrycie wymagające archeologii? Pomysł z taśmą
    dla mnie mierny... przy ekstrakcji progów to zdałoby egzamin.
  27. Witam. Odkopie troszeczkę.

    Otóz mam wiosło do praktyk "szlifierskich" i jeżeli brzęczy mi struna E
    naciskana na 5 progu, to który mam trzeć ? ten przed czy ten za . Sorry za
    laicyzm.
  28. raczej wszystkie, moim zdaniem szlifowanie pojedynczo nie ma zadnego sensu. a
    jeżeli naprawdę ci się nie chce tu musisz wyprostowac gryf do zera i przylozyc
    coś prostego i będzie widac czy ktorys wystaje, albo jest dol. mozesz tez
    zrobić sobie "fret rocker" poszukaj w necie. wtedy można wychaczyc wystajace
    progi i ewentualnie nim się zajac. może być tez tak, ze brzeczy o prog , który
    znajduje się kilka progow wyzej, albo jest po prostu dol, wtedy nie ma bata i
    trzeba szlifowac wszystkie. krotko mowiac, nie rozdrabniaj się tylko szlifuj
    wszystkie jeżeli to jakaś tania basowka do zabawy.
  29. Teoretycznie 6, ale może to być też 7, 8... zależy jaki jest stan tego
    gryfu i progów. Weź jakiś porządny prosty przymiar, choćby dobrą linijkę
    i przyłóż wzdłuż struny E w okolicach brzęczenia i szlifuj ten próg, na
    którym robi się "huśtawka". Patrz dokładnie, bo to dziesiątki milimetra
    są i można się przejechać.
Napisz odpowiedź