Warto kupic Zoom B2.1u+słuchawki Sennheiser EH-150 gratis?

właśnie czy warto kupić za 675 i nie chodzi tu wcale o te słuchawki ale o
sam multiefekt ( oczywiście nowy )

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 5

  1. jasne, że warto. Nawet się nie zastanawiaj. Też bym wziął sobie B2.1u, ale
    wole mniejszy efekt no i z pedała rzadko kożystam i tak, więc mam B2 i
    jestem cholernie zadowolony. Powiem tak - jak by ten multi kossztował z 1500 to i tak bym chciał go mieć ;) Jest zajebisty - ma on kilka efektów
    o lepszej lub równie dobrej jakości niźli efekty w kostkach moim zdaniem.
    Bierz i koniec - słuchawki też ujdą :)
  2. #ibanezbass

    słyszałem tez ze multiefekty Digitech BP 200,Digitech BP 80

    sa dobre.Testowałem już na swojej gitarce J&D RM4

    model Digitech BP 80 i efekty miał fajne, słyszałem B2.1u jedynie z demmo od
    producenta i tez mi się spodobało nawet bardziej niż digitech gram w domku
    czasami w garazu
  3. Zoom B2 zjada wszystkie Digitechy w cenie do 1500 na śniadanko ;)
  4. #ibanezbass

    jak brzmi efekt na słuchawkach i na wzmacniaczu

    -CHORUS

    -FLANGER
  5. Chorusik ma zajebisty - bardzo mi się podoba, szczególnie do solówek w
    połączeniu z lekkim compressorem i reverbem(hall, lub spring)daje naprawdę
    porządny rezultat, a już jak się to wymiesza z symulacją np. Fender bassmana
    100, lub SWRa, to jest tym bardziej fpyte :mrgreen:

    Zawsze możesz sobie skorygować wszystko 6 suwakowym equalizerem/lub
    parametryczny dół oraz parametryczny środek(dwie opcje osobno)

    Sam chorus też daje rade - conajmniej dorównuje chorusowi w kostce bossa
    :)

    No i chorusik z przesterkiem to też sam miód :)

    A flanger to hmmm... nie wypowiem się, ponieważ nie używam - nie przepadam
    za flangerem i już, ale wątpie aby był słaby.

    Jedyne co naprawdę zjebali w tym zoomie to octaver jest do bani totalnie - bez
    użyteczny(za to mamy świetny pitch - do dwóch oktaw w góre, jedna oktawa w
    dół) i syntyzator totalnie mi się nie podoba - a liczyłem na niego :(

    Efekt "defret" to totalna sciema i totalnie jest niepotrzebny (niby symulacja
    fretlessa) :/

    Jest też kilka symulacji nie trafionych jak dla mnie(TS9)

    i totalnie nieużyteczny efelt kosmosu "step" od zawsze obecny w zoomach, acz
    nie przydatny.

    Pozatym efekty są na bardzo wysokim poziomie - jak dla mnie dorównujących, a
    często przewyższających wiele kostek.

    Ja patzre na to tak - w cenie dwóch śrenich kostek mam kilka kostek w jednym
    o równie dobrej jakości co te dwie na które by było mnie stać gdybym nie
    kupił zooma - tylko kostki ;)

    Dodatkowo bardzo dobry
    stroik - lepszy od tych
    wszystkich na necie za 60, mamy jeszcze przeprzydatny metronom i automat
    perkusyjny, a na słuchawkach sprawuje się to wszystko bardzo ok.

    Na wzmaku brzmi to tak jak porządne kostki - praktycznie nie ma szumów,
    spokojnie nadaje się na scenę - jak dla mnie profesjonalna sprawa za bardzo
    małą kase.

    Do tego mało miejsca zajmuje w stosunku do powiedzmy 10 efektów w kostkach do
    których trzeba pełno kabelków i w ogóle najlepiej kejsa (podłogi
    przenośnej)

    Szczerze polecam, nie zawiedzisz się. Tak jak mówię, wątpię aby do 1500, a
    nawet 2000 znaleźć coś równie dobrego i wszechstronnego jak ten
    zoomik.

    Pzdr.
Napisz odpowiedź