Wzmacniacz własnej konstrukcji – co myślicie o tych schematach??

Pytanie jak w opisie.

Znalazłem taką stronę:

www.tremolo.elektroda.net/tematykanf.php?adres=Firmowe/AMPEG

Próbował ktoś już czegoś takiego??

Chciałbym zmajstrować sobie taki wzmacniacz (oczywiście nie osobiście bo
się gówno znam na elektronice :)).

Znalazłem już gościa który mi to zrobi, tylko kazał przynieść schemat
tej końcówki która będzie mi odpowiadać.

Jeśli ktoś ma jakieś wypróbowane schematy, albo schematy Ampega (ew Measa
Boogie :)) to proszę o kontakt.

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 13

  1. --> no a jaki głosnik sobie pod niego podepniesZ? ;)

    -----
  2. Na pewno własnej konstrukcji :)

    Będę się starał wzorować na Mesa Boogie (4x12) albo na ampegu (8x10)o ile
    znajdę oczywiście jakieś dane techniczne ;)
  3. Ja robiłem niejedna pake...w tym parę 4x12...mam schemat tej paczki...jest
    dobrze wyliczona..co wslychac po dobrym brzmieniu...jet ona na tonsilach gd
    30/50:D
  4. z tego co się dowiadywałem to najlepsza do SVT jest paka 8x10 cali, 4
    ohmy.

    Jak możesz to podeślij mi schemat tej paki 4x12 :D
  5. Proponuję od razu kupić sobie ze dwóch niewolników, którzy będą za Tobą
    paczkę 8x10 nosili ;P
  6. niewolników też sam zrobię :P
  7. polak potrafi
  8. masz niesamowite zdolności.
  9. dobra, bo się offtop robi, a nie o tym tu mowa ;)
  10. daj mu schemat przed nos i niech ci walnie kalkulację, może się okazać ,
    że ci wyliczy no to samo co oryginał ale używany.
  11. IMO 4x12" jest dość dziwnym rozwiązaniem do basu.

    -----------------------
  12. Za wszystko razem z paką zapłacę ok 5000 tyś. Jeśli bym chciał kupić
    sprzęt używany musiał bym ok 5 tyś zapłacić za samą głowę
  13. Próbowałem kopiowac już różne rzeczy. Niestety bywa tak, ze niektórzy
    producenci (szczególnie Boss) lubią stosowac własne elementy elektroniczne
    projektowane i wykonywane specjalnie na potrzeby produkcji danego modelu
    urządzenia. Zazwyczaj elementry te są opatentowane za czym idzie, że
    ogólnodostępne schematy urządzeń zawierają opis "zastępczy"
    wykorzystujący ogólnodostępne części. W praktyce ma się to tak, że
    często wykonany samodzielnie (nawet przez elektronika) sprzęt nie brzmi tak
    jak oryginalny firmowy.

    Drugą rzeczą są koszty. Ze względów powyższych, jeżeli dostaniemy ową
    część, nie jest ona zbyt tania. Sumarycznie sprowadza się sprawa do tego,
    że sprzęt własnej konstrukcji finansowo odpowiada zakupowi fabrycznemu, lub
    czasami nawet drożej. Rzecz jest dużo korzystniejsza dla konstruktora w
    przypadku efektów, ale mowa o wzmacniaczu... Pozytywem montowania własnego
    urządzenia jest to, że możemy sobie stopniowo dokupować części, czyli nie
    musimy od razu dysponować sumą XXXX zł, tylko możemy to sobie
    rozłożyć.

    Osobiście przekonałem się do oszczędzania kasy i zakupu dobrej jakości
    fabrycznego produktu.
Napisz odpowiedź