skurcze i ból mięśni kciuka

gdy gram , szczególnie w kółko jeden kawałek po pewnym czasie szczególnie
w pozycji V gdzie 1 palec na progu V a 3 na VII łapie mnie skurcz mięśnia
odwodziciela kciuka bądź mięsięń zginacza kciuka. Albo nie wiem oba na raz.
Skurcz i ból jest na tyle intensywny ,ze uniemozliwia dalsze granie. Gdy mimo
wszystko próbuje „olać ” ból i grać dalej mam wrażenie że wszystko mi tam
sztywnieje i ból jest baaardzo mocny szybko muszę odciągnąć dłoń od gryfu
rozluźnić łapsko i wymasować dobrze te miejsca. Gdy chce mniej dociskać
kciuka z tyłu gryłu nie dociskam odpowiednio mocno strun… jest to bardzo
męczące gdyż uniemożliwia ćwiczenia… da się jakoś tego pozbyć ?
pozdrawiam (przepraszam jeśli gdzies taki temat jest. znaleźć nie mogłam)

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 14

  1. Mam ten sam problem u lewej reki, tylko że z kciukiem który podtrzymuje ręke
    na gryfie. Szczególnie jak gram Bloodhound gang - The Bad Touch. Tam się
    powtarza utwór kiedyś to mnie napinały te ścięgna, ale próbowałem coraz
    dalej, teraz mnie też odczuwam ból, ale już ręka się przyzwyczaiła
    :>

    Jaki czas już tak masz??
  2. Może masz zbyt wysoko struny? ;) ewentualnie bas za nisko?
  3. hmm mmam tak własciwie od 2 tygodni i np pierwsza próba zagrania jest ok,
    druga ok , ale tak już 10 min max ciągłego grania i jest masakra ,
    szczególnie jak gram co palcem pierwszym i trzecim razem chyba. Teraz pojawia
    się caaaały czas jak gram sobie prostą linię basówą do hej joe hendrixa .
    Bas staram się trzym ać dość wysoko i wydaje mi się że podnosze go już
    maksymalnie ..a ze strunami to się nie orientuje :P
  4. Moim zdaniem to trzeba czasu, nom niestety to jest urok basu, jak niepalce
    bolą to reće, jak nie o to kciuk, itd. itd. :D
  5. wiesz Janek, ale jeśli coś boli,to znaczy, że robisz to źle najczęściej.
    Może się przejdź do kogoś kto już gra, niech Ci rękę "ustawi"
  6. Frytek wymiatałA , wymiataŁA ;P - a swoja drogą może i coś pożre .

    Macius chodze do kolesia z muzycznej i podobno już ręke mam ustawioną w
    końcu dobrze..
  7. Kiedyś w szkole nauczyciel mówił nam właśnie o tym aby ćwiczyć w sobie
    taki luz dłoni, mówił o tym żeby ćwiczyć sobie starając się jak
    najmniej dociskać kciuk do gryfu i mówił żebyśmy czasem poćwiczyli sobie
    nawet nie dotykając kciukiem gryfu, on sam nam zademonstrował, że potrafi i
    tak coś zagrać. No ale jak ma się za wysoką akcję strun to ciężko
    byłoby tak ćwiczyć. Oczywiście to ćwiczenie należy traktować bardziej
    jako ciekawostkę, kciuk na gryfie to sprawa ważna, ale ważne jest to żeby
    jak najmniej go męczyć. Zresztą to przychodzi też z czasem, nie wiem jak
    długo grasz ale chyba każdy miał na początku problem z męczeniem dłoni
    choć pewnie nie każdy tak boleśnie. Staraj się jak najbardziej rozluźniać
    dłoń i rękę no i nie rób nic na siłę, jak czujesz ból to nie ignoruj go
    i nie katuj się dalej, odłóż na chwilę instrument i pogadaj o tym z
    nauczycielem, powinien coś temu zaradzić, może po prostu źle Ci tę rękę
    ustawił.
  8. Kiedy swego czasu wypijałem dziennie 4-6 kaw do tego przynajmniej po 2 red
    bulle na próbie to miałem problemy z bólami mięśni i ścięgien pomimo
    tego że już mam całkiem wyćwiczoną łape i aparat miałem ustawiany przez
    zawodowca. Teraz ograniczam kofeine do normalnych ilości i problem praktycznie
    nie istnieje. Wydaje mi się że mogło to być spowodowane tym ze kawa
    wytrąca z organizmu magnes który jest potrzebny do prawidłowej pracy
    mięśni. Może to?
  9. MPB no mam takie sprzed jakiś 18 lat, kiedy byłam jeszcze ponętną
    dwulatką ...;)

    faktycznie spróbuje jakoś rezluźnić łape, bo faktycznie ją spinam jak
    dociskam struny (cisne dość mocno bo jak już wspominałam, bez intensywnego
    przyciśnięcia kciuka do gryfu nie docisne strun) i faktycznie dowiem się czy
    te struny nie są za wysoko. Z kawami myśle to nie problem , bo raczej staram
    się ograniczać do max jednej dziennie. no ale też wyeliminuje , może coś i
    to pomoże :P

    a. dzięki - jakby jeszcze ktoś miał jakiś"pomysł" to chętnie ;]
  10. Sztywnienie mięśni to PRZEDE WSZYSTKIM problem tego, że spinasz dłoń za
    bardzo podczas grania. Jeżeli grasz w jednej pozycji i kciuk Ci się męczy,
    znaczy że używasz tego kciuka trochę zbyt siłowo (naciskasz nim na gryf).
    Pewna znajoma basistka powiedziała mi kiedyś, że generalnie kciuk powinien
    się co najwyżej opierać o ten gryf, wszystko na pełnym luzie, że w
    zasadzie powinniśmy dać radę grać partię bez opierania palca. ALE!

    Takie coś jest raczej możliwe na basie, który jest dobrej jakości
    (responsywny, ewentualnie dobrze wyregulowany).

    W razie wątpliwości dodatkowych, zapraszamy na konsultacje w czasie
    rzeczywistym na IRCu! (www.basoofka.net/irc)
  11. A miałem podobnie.. Pierwsze co zrobiłem, to przestałem szpanować przed
    lustrem i podniosłem bas :] A następnie zacząłem ćwiczyć zdecydowanie
    wolniej, by większą uwagę poświęcać kontroli lewej ręki. Także graj
    wolniej, a bardziej skupiaj się na ćwiczeniu dobrych nawyków lewicy; pracy
    paluszków, ułożeniu kciuka i ogólnej wygody..
  12. Miałem z tym problem na początku, z tym że akurat u mnie sztywniała
    dłoń.

    Pomogło zastosowanie techniki kontrabasowej w pierwszych pozycjach, "niby"
    zmniejsza się zasięg, ale pozwala to zachować doskonały luz całej
    dłoni.

    Zamiast "opalcowywać" 4 progi (1 próg-1palec) złap tak, żeby 3 próg
    obsługiwały na raz dwa palce - mały i serdeczny.
  13. Miałem podobny problem kiedy zaczynałem grać. Kwestia przyzwyczajenia i
    wzmocnienia ręki. Też lewy kciuk mnie rwał przy dłuższym graniu,
    szczególnie motywów bez pustej struny. Bolało na tyle, że nie byłem w
    stanie grać nawet najprostrzych riffów dłużej niż powiedzmy minuta,
    półtorej. Przeszło całkowicie mniej więcej po pół roku. Dobra rozgrzewka
    przed grą (rozciąganie manualnie, nie na gryfie) dużo daje. Polecam.
  14. Ćwicz, jak nie przejdzie to masz coś nie tak ze sobą, a na to rada jest
    jedna:

    Jedz czekoladę lub kartofle. Czekolada zawiera magnez i na skurcze jest
    haraszo, a do tego wybitnie smakuje. Ziemniaksy zawierają potas, ale mają
    gorszy smak i trzeba się z nimi bawić, a Ty potrzebujesz czas na granie na
    basie, więc musisz jakiegoś chłopaka/faceta/męża/ojca wykorzystać.

    Jest jeszcze magnez w tabletkach, ale one nie mają smaku więc są bez sensu.
    Ponadto w czekoladzie czasem trafi się owoc (witamina C), orzech (działa
    dobrze na mózg, z teorii będziesz wymiataŁA) no i niesie ze sobą taką
    dawkę energii i poprawia tak nastrój, że non-stop groove.

    edit: poprawiłem, nie wiem dlaczego ale avek twój postrzegłem jako
    psychodeliczną mieszaninę kolorów, plam i barw. A to okazało się zdjęcie
    profilu kobiecej twarzy z wyciskaną doń cytryną. Jako rekompensatę
    pochwalę te wisiorki świecidełka będące kolczykami.
Napisz odpowiedź