Zmiana techniki grania kostką[problem]

Witam,pewnie takich tematów było 473813 ale chciałbym prosić o pomoc
basistów znacznie bardziej doświadczonych ode mnie. Otóż,odkąd gram na
basie,gram zawsze kostką,trzymałem ją w trzech palcach i było dobrze,jednak
nie da się ukryć ,że zdecydowana większość basistów trzyma w dwóch(a
skoro tak jest to znaczy,że taki styl grania musi być bardziej uniwersalny i
łatwiej w ten sposób się gra) tak więc postanowiłem spróbować grać w
ten sposób,zacząłem tak grać i f*ck,odkryłem ,że potrafię grać szybciej
i mieć większą kontrolę gdy gram np na dwóch strunach naraz.Czyżby same
plusy? Było coraz lepiej? Otóż nie,nie ma tak dobrze.Gdy gram w ten sposób
strasznie szybko męczy mi się kciuk i czasem nie mogę dograć nawet
jakiegoś power metalowego 4 minutowego kawałka.Chciałbym się dowiedzieć z
czego to wynika,czy po prostu się to wytrenuje? Może powinienem zmienić
kostke na kostkę o mniejszej grubości? Może wynika to ze złego trzymania
kostki? Zaznaczę ,że od bardzo niedawna tak gram i nie miałem jeszcze czasu
dłużej przysiąść i tak pograć,a poza tym pracuje w magazynie gdzie też
mocno forsuje ręce,może i to ma wpływ? Za wszystkie sugestie,luźne
stwierdzenia i wszelakiego rodzaju pomoc z góry dziękuję.

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 10

  1. Zwykle rozwiązaniem takich problemów jest cierpliwe ćwiczenie w wolniejszych
    tempach. Co Ci mogę więcej powiedzieć? Skoro po jakimś czasie Cię boli
    kciuk, to znaczy, że go spinasz i za mocno trzymasz. Do tego potrzeba odrobina
    praktyki i delikatności.
  2. Ja radzę stawiać spację po kropkach i przecinkach.
  3. Sledz +1

    Ja w kapeli gram ze 40% materialu kostka, a cwicze niemal wylacznie palcami i
    tez miewam ten problem. Z doswiadczenia wiem, ze to kwestia wprawy. Nie spinaj
    się, graj i wkrotce będzie dobrze :)
  4. Mi z czasem jakoś tak się łapa ułożyła, że grając grubą
    kostką(niekiedy nawet 2mm) trzymam ją w dwóch palcach(kciuk i wskazujący),
    trzecim delikatnie podtrzymując by się ona nie ślizgała. Daje mi to pewny
    chwyt i dobre tempo.
  5. Ja podstawy gry kostką łapałem grając pazurem - nie trzeba trzymać palcami
    wcale dobrze założonego. Teraz mam luźny chwyt na kostce i nie męczy mi
    się kciuk. Wcześniej łapa męczyła się po dwóch minutach.
  6. hmmm. dobry temat. Ja gram jakoś od samego początku trzema. Nie ma problemu
    ze spinaniem, choć również zauważyłem, że wszyscy grają trzymając
    dwoma.. Po paru próbach (strasznie mi się wyślizgiwała kostka i nie mogłem
    w ogóle grać ze swoim naturalnym atakiem) stwierdziłem, że to przywara
    gitarzystów (tja) i powróciłem do swojego chwytu.. Czy źle? Nie wiem.. Nie
    narzekam na swoje kostkowanie. Niech się ktoś wypowie, np medoramas, on
    nakrwia cały czas kostką w Raiderze z tego co się orientuje :)
  7. Trzymaj tak jak Ci wygodnie ;) Gdzieś czytałem, że James Hetfield z
    Metalliki grając na elektryku też trzyma kostkę w trzech palcach, więc nie
    jest to chyba jakimś błędem,a te bóle kciuka to pewnie dlatego, że za
    bardzo spinasz dłoń przy grze. Wiem, bo sam to miałem ;)
  8. Kiedyś był temat odnośnie kostkowania i w ogóle trzymania kostki, oraz co
    ma grubość do wygody i brzmienia kostkowania. Proponuję poszukać.
  9. https://www.basoofka.net/node/766 - ta da!
  10. TADA!
Napisz odpowiedź