Cort Action Bass IV [RECENZJA]

* Korpus: Aghatis

* Gryf: Klon

* Podstrunnica: Palisander

* Progi: 24

* Menzura: 34″ (864mm)

* Klucze: Odlew (chrom)

* Mostek: EB7 (4) Chrom

* Przystawki: Power Sound P&J

* Regulacja: 2 Volume, Tone

* Dodatki: Znaczniki podstrunnicy

Gitarę zakupiłem w guitarcenter w marcu 2009 roku. Trochę czasu minęło i
postanowiłem po dłuższym ograniu napisać recenzje. Z racji tego, że jest
to mój pierwszy bass (nie licząc akustycznego). Wcześniej grałem na
elektryku i różnych klasykach , ale to co mnie owładnęło i z poniewierało
to niskie częstotliwości. To tak w ramach wstępu .

1. Miejsce zakupy, przesyłka, cena.

Więc jak już wspomniałem zakupiona w GC, przesyłka bezproblemowo, za tą
basie zapłaciłem 669 razem z przesyłką.

2. Wygląd zewnętrzny.

Gitara na moje oko bardzo fajnie się prezentuje, wybrałem kolor WS i bardzo
ciekawie to wygląda . Widać słoje drewna, przez co gitara ma swój
niepowtarzalny urok , czarne Corty AB są takie eh? że się wyrażę
bezpłciowe. Główka moim zdaniem jak w każdym Corcie ciekawie się
prezentuje.

3. Lutnika

Korpus wykonany Aghatisu (agagówno), za dużo po tym spodziewać się nie
można, ale jak na gitarę na początek starcza. W sumie nawet wygodny klonowy
gryf. Ogólnie gitara sprawie wrażenie dobrze wykonanej. Kwesta kluczy
poruszę w tym dziale- klucze stroją przyzwoicie, trzymają strój, co do
mostka to też jest w miarę, jak ktoś się umie pobawić to dość ciekawą
akcje idzie ukręcić.

4. Elektronika

Wyposażona w układ pasywny P&J Power Sound. Co do brzmienia „precla” nie
mam zarzutu to ten „jazzik” jest taki bez duszy i wo gule mniejszy sygnał od
niego idzie. W ukręceniu brzmienia nie ma dużego pola manewru, jeśli
posiadamy w piecu dość rozbudowany EQ to naprawdę idzie ciekawą rzecz
ukręcić, oczywiście w graniach , nie się co spodziewać, iż zagra jak
gitara za ponad 1000. Uważam, że brzmienie jest dość dobre, z pewnością
zadowoli początkującego bassmana. Gra palcami wypada najlepiej z pośród
technik sprawdzonych na tym basie. Kostka już trochę mniej (może ze względu
na to, iż nie jestem fanem kostkowania), slap w miarę jak na początek ,
później człowiek zaczyna mieć ochotę na coś bardziej „elokwentnego” w
wydobywaniu dźwięków kciukiem. Ja osobiście najczęściej używam palców i
klangu.

5. Porównanie z innymi basami

Porównywanie z Zakiem B4, Ibanezem GSR 180, Washem T12 i T14, mam jeszcze
porównanie z Wash XB 120 (ale tu raczej Cort przegrywa w przedbiegach) i z
jakimś sounderem i dimavery (ale tu Cort bije na głowę te „luksusowe”
podpałki do grilla).

Porównanie z Zakiem B4 – Osobiście Cort jest dla mnie wygodniejszy i bardziej
mi leży w łapach, co to dźwięku to można powiedzieć, iż w miarę
porównywalny z lekką przewagą Zaka.

Porównanie z Ibanezem GSR 180 – Tu według mnie Cort jest znacznie lepszy i
wygodniejszy, brzmienie też mnie bardziej urzekło.

Porównanie z Washem T12 i T14 – Co do tego porównania, to w miarę podobne do
T12 choć ten jest lepiej wykonany (chociaż gryf i tak wole od Corciaka)

to z T14 wypada na korzyść washburna.

6. Podsumowanie

Cort Action jest dość ciekawą propozycją jak na początek muzykowania,
brzmienie nie powala , ale też nie zniechęca, jest dość miłe. Na uwagę
zasługuje wygląd gitary. Zdecydowanie przewyższa jakościowo i brzmieniowo
nędzne budżetówki typu Dimavery , Sounder, Vison, które powinny się
nazywać gitarami basowymi. Gitara ta jak na początek to bardzo ciekawa opcja,
jednakże jeśli już trochę grasz, zaczynasz patrzeć na coś lepszego
-naturalne zjawisko.

+ Wygląd

+ Ciekawe brzmienie „precla” (chodzi o pickup)

+ Wygodny Gryf

+ Cena/Jakość wypada dobrze

+ Dobra gitara dla początkujących

– Wszakże idzie ukręcić brzmienie miarodajne-ciekawe, lecz bardziej
zaawansowani będą tym brzmieniem znudzeni .

– Słaba przystawka typu jazz

– Agashit – i wszystko jasne

Ogólnie ocena 3/5

Starałem się opisać tą gitarkę w obiektywnym świetle, bez zbędnego
pisania w superlatywach jako, że to moja pierwsza gitara .

Załączniki

Ocena Społeczności :


Ocena: ☆ 5.0 Głosujących: 3

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 21

  1. Ale to w jaki sposób stawiasz przecinki i kropki sprawia, że się to ciężko
    czyta. Tzn. nie rób spacji przed i po kropce lub przecinku, tylko po. Wtedy
    będzie miodzio :)
  2. Poprawione z grubsza.
  3. No to po twojej recenzji stwierdzam, że dobrze iż mój Action jest aktywny,
    chociaż mam w planie zrobić, switch aktyw/pasyw.

    Co do tego Aghatisu, to odnoszę wrażenie, że opinie typu "c##j nie drewno",
    są po prostu na ślepo powielane, z przekonaniem "bo tak".
  4. Agathis jest przede wszystkim drewnem tanim i łatwo dostępnym w miejscu
    produkcji. Jest również drewnem dosyć miękkim, o niezbyt pięknym
    brzmieniu. Ale jak na pierwszy bas to bym nie narzekał.
  5. Ja nie narzekam, jest dobrze jak na pierwszy instrument, teraz w wakacje
    myślę zamienić na coś ambitniejszego, ale tej basi nie sprzedaje , mam do
    niej sentyment heh.
  6. Ja tam lubię dźwięk prawdziwego mahoniu i olchy. No ale na lipę też nie
    narzekam. Osobiście ten action bass mi się z dźwięku nie podoba. Miałem
    okazję go ogrywać i mnie nie użekł...Co do wygody zgoda-nie jest źle.
    Osobiście wolałem dołożyć na deana metalman 2a. Ale to już zabawka parę
    groszy droższa, nawet w promocji...
  7. Regulowałem go jakiś czas temu. Co rzuciło mi się w oczy:

    -progi delikatnie nie dobite na środku. Widocznie tak musiało być, bo ja
    nabijam co jakiś czas rożnym ludziom, i wiem, że tak się może zdarzyć ale
    to osłabia walory estetyczne.

    -gniazdo się odkręca.

    -młoteczki na gryfie. Jeden był za szeroki i wadził drugi, więc nie można
    było obniżyć struny G tak jak by się chciało, bo młoteczek się
    przekręcał.

    Poza tym bez zarzutu ;)
  8. Hm? Dziwne wady , ja ich u mnie nie dostrzegłem. Jak widać Cort cortowi nie
    równy, jeśli to prawda co napisałeś
  9. Pasqdny: Masz w tym basie aktywną elektronikę? O.o Jeszcze się nie
    spotkałem z żadnym Action Bassem, żeby miał aktywa.
  10. Cort Action-A Bass ma aktywną.
  11. w miarę obiektywnie napisane :) a co to jest LUTNIKA?
  12. A taki skrót myślowy od elementów lutniczych pozwoliłem sobie użyć.
  13. Wymiana tej przystawki Jazzowej daje sporo. Wstawiłem sobie Merlina pod most i
    zmieniłem mostek - w sumie dwa najsłabsze elementy tej gitary. Aktualnie mam
    wstawiony preamp dwudrożny MEC-a, zatem elektrownia z wyższej półki (nie
    miałem gdzie go wsadzić, bo bas, w którym był zamontowany pierwotnie,
    dostał nowy, trójdrożny, jean-paulowski). Zmiana zdecydowanie na korzyść,
    ale rewelacji nie ma.

    Wielką zaletą tej gitary jest gryf - tego nie da się odmówić. Aktualnie w
    mojej szóstce jest trochę gibsonowski (mam podobne odczucia, niemniej jednak
    - jest niesamowicie wygodny), i widzę wyraźną różnicę w "szybkości"
    gryfów (wiem, że to dziwne określenie, ale dobrze oddaje charakter). Jest
    dostęp do ostatnich progów, co uznaję za wielką zaletę.

    Niech Ci dobrze służy! Dobra recka, ale niekoniecznie tu. Poproś modów,
    żeby przenieśli ją w odpowiednie miejsce.

    A, i jeszcze jedno - te Corty są strasznie nierówne, przystawki w nich też.
    Miałem w ciągu pięciu minut dwa takie w łapach na tym samym piecu i tych
    samych ustawieniach, i stwierdziłem, że różnica jest horrendalna.
  14. Dzięki, tak właśnie kiedyś myślałem nad wymianą tej przystawki, ale to
    poczeka do kupna nowej basi. Co do gryfu jak napisałem jest wygodny, gitara
    jak na początek niczego sobie. Więc jakby dało radę drodzy admini to bym
    prosił o przeniesienie wątku.
  15. Posiadam takiego Corta.

    Wygodna gitara, idzie niską akcję strun ustawić. Być może coś ze mną nie
    tak, ale ja używam wyłącznie przystawki pod mostem. Tak do połowy blenda
    jeszcze jakoś to brzmi, ale jak ustawię przewagę precla to trzeba skręcać
    basy do minimum, żeby usłyszeć cokolwiek poza dudnieniem. Musi być coś nie
    tak z ta przystawką, bo wszyscy tu chwalą jej brzmienie.

    Nie wiem jak inne, ale mój egzemplarz ma tendencję do zrywania struny E.

    Poszły mi już trzy, a ostatnio z setu DAdario, który miał miesiąc grania
    za sobą dopiero.

    Nie wiem co z tym począć, bo zaczyna mnie to kosztować.
  16. Lipton - sprawdź siodełko i młoteczek mostka, i sam mostek, może kaleczy Ci
    strunę, jeśli tak zeszlifuj nierówność/ostrą krawedź, albo wrzuć fotkę
    jak to wygląda (jeśli znajdziesz nieprawidłowości)

    a może jest i tak, że to Ty masz tendencję do zrywania struny E, a nie ten
    bas :)
  17. jak napisał witt - tylko nie dodał, bo to w domyśle - napisz gdzie Ci się
    zwykle zrywa - przy główce czy przy mostku, to zawęzi krąg poszukiwań ;)
  18. Zrywa mi się zawsze przy mostku, ale to chyba dlatego, że w tym miejscu
    struna jest zagięta na młoteczku, przez co jest w tym miejscu najbardziej
    podatna na zerwanie. Sam młoteczek jest raczej raczej wporzo, nie będę przez
    długi weekend, wiec nie sprawdzę, ale nie przypominam sobie na nim żadnych
    nierówności czy zadrapań.

    Nie jest to raczej wina mocarnego ataku, bo w porównaniu z tym co grałem rok
    temu, to teraz ledwo muskam te struny.

    Co tematu wątku, to polecam ten bas gorąco. Niedawno zagrał swój pierwszy
    większy koncert i brzmienie było klasa bez wiekszych kombinacyji przy EQ.
  19. raczej nie jest wporzo skoro ta sama struna Ci się zrywa skoro inne się nie
    zrywają. Widocznie on nadwyręża strunę w miejscu w którym się z nią
    styka. Zobacz czy nie ma jakiejś ostrej krawędzi czy uszczerbienia
  20. Takie pytanie? Dało radę by to przenieść do działu recenzji czy utworzyć
    tam nowy wątek?
  21. Się zrobi.

    Edit: Przeniesione, (nawet z oryginalną datą) i teraz wszelkie pytania i
    komentarze tam rzucać

    https://www.basoofka.net/node/25018
Napisz odpowiedź