Sprzęt dla mnie

Szukam jakiegoś basu w granicach 2000- 3000 (lepiej koło 2000:D)

zależy mi na duzym dole, muzyka od metalu po jazz, zastanawiałem się nad
bananem 555btb (pikapy bartki i korpus z mahoniu-slyszalem ze mahon daje dużo
dolu) i bycmoze wymiana w nim elektroniki na aguilar(uslyszalem wiele dobrego,
chodz może jest to niepotrzebne), szukam czegoś 5 strunowego co nie wyglada jak
fender. najlepiej nową

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 5

  1. Ten Bananez się doskonale nada. Przykład - gra na nim basista Six Feet Under
    i gra też Wojtek Mazolewski z rodzimego Pink Freud (tylko, że on gra na
    bardziej wypasionej, sześciostrunowej wersji).
  2. Ten Bananez jak najbardziej daje radę. W zasadzie nie ma się co więcej
    zastanawiać, tylko ograć i kupić (a z tym to może być problem, bo z
    Intertonem to różnie bywa).

    -----------------------
  3. Ale jak myślicie, wymieniac alektronike, czy nie da to zadnej roznicy w
    brzemieniu i pieniadze wyrzucone w bloto, slyszalem kilka opinii właśnie, ze
    bebechy w tym bananie nadaja się do wymiany
  4. Bartolini nie są takie złe:} A na elektrownie Aguilara zapłacisz trochę
    więcej niż byś chciał, zapewne.
  5. pickupy mi się podobaja, na bas muszę jeszcze trochę uzbierac, ale jeśli
    wymiana elektroniki na aguilar w tym Ibanez dużo by zmienila, to moglbym ja
    kupić teraz i zamontowac w tym basie co teraz mam, chodzi mi o to czy roznic a
    miedzy tym bananem z aguilarem a bez niego będzie duza? Gralem na nim i podobal
    mi się dźwięk, no ale może po wymianie elektroniki będzie 3x lepszy:D właśnie o
    to pytam
Napisz odpowiedź