witkowski/bliński climax

kupiłem jakiś czas temu do nauki za 600 bass witkowskiego/blińskiego
‚climax’ z ‚początku lat ’90’, korpus olchowy, progów 20, podstrunnica chyba
klon, na pickupach merlina PJ. czy ktoś kiedyś obcował z takim instrumentem
i może mi powiedzieć, czy dobrze mi się wydaje, że jestem w stanie
opchnąć to drożej niż kupiłem, czy może ktoś mi wcisnął kit?

i w ogóle czy to ok. sprzęcior ;P bo mi się gra w porządku, ale dla n00ba
pozory mogą mylić ;]

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 2

  1. Sam mam bas witkowskiego i nie mam pytan,jest ok.jedyne co zmienilem to
    przeciagnalem struny przez korpus dla lepszego wybrzmiewania(olcha jest trochę
    malo nosna)

    Nie sadze zebys przeplacil,a jeżeli dobrze ci to gra i brzmi to co za
    roznica,fender czy witkowski?
  2. @fraza: jeżeli dobrze ci to gra i brzmi to co za roznica,fender czy witkowski?




    Święte słowa, święte słowa...

    _______________________________
Napisz odpowiedź