Woskowanie vs. Lakier czyli…

czyli bardziej niż potrzebny kwestionariusz ad. utrzymania basidła przy
życiu.

czyli: jak to robicie, żeby to dobrze zrobić?

I czy wybierając sprzęt bez lakieru skazujemy się na śmierć głodową z
racji wydania pieniedzy na srodki konserwujace?

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 2

  1. Woskowana gitara nie wymaga większych nakładów pieniężnych ino dobrej
    pamięci i cierpliwości by po każdym graniu dokładnie wytrzeć ją z potu. I
    tyle.
  2. A ja dalem mojego GMRka lutnikowi do tego typu zabiegu (przy okazji wymiany
    strun i prostowania gryfu). Nie dość,ze nawoskowal, to jeszcze uzupelnil mi
    ubytki w gryfie wiórkami.. Teraz jak funkel nówka nieśmigany :).. i tak już
    z pól roku dziennego grania....

    _________________________________________________

    www.kaduceus.civ.pl - strona mojego zespołu. POLECAM!
Napisz odpowiedź