Washburn XB100 a XB120

Przymierzam się do zakupu i wacham się miedzy tymi dwoma. I moje pytanie, czy
jest jakaś zasadnicza roznica miedzy nimi, czy maja „porownywalne” osiagi?

Myslalem poczatkowo nad Yamaha rbx170 ale te 2 washe podobno lepsze, a w
podobnym przedziale cenowym sa.

Takze co sadzicie?;)

Dodam jeszcze, ze to będzie mój pierwszy bas.

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 27

  1. Nie ma co oszczędzać, bierz XB120.

    A czy jest między nimi jakaś duża różnica.. 100 jest pasywny a 120 aktywny
    (zaraz Mazdah się odezwie :P ). Aktywny układ daje mocniejszy sygnał i
    większą kontorlę nad brzmieniem.

    No i pickupy są inne.

    120 da ci większe możliwości.
  2. Bierz 120, co z tego że aktywna,może akurat polubisz gitary na baterie :P
  3. To faktycznie nie będę skapil tych 6 dyszek;)

    Dodam jeszcze, ze niestety będę musial ja przez jakiś czas podlaczac przez
    kompa do wiezy (dopoki nie uzbieram kasy na piscyk). I czy potrzeba do tego coś
    poza kablem duzy jack - maly jack żeby gitarę do kompa podłączyć?
  4. Absolutnie nic.

    Tylko drobna uwaga. Kabli duży jack - mały jack właściwie się nie robi. Za
    to są przejściówki (duży jack żeński - mały jack męski). Taką
    będziesz potrzebował i zwykły kabel instrumentalny jack-jack.
  5. grałem przez dlugi czas na xb-100

    straszna lipa. nie gada i dosłownie się rozsypuje w rękach.

    z tych dwóch to aktyw przynajmniej mozesz normalnie nagrywac bez wzmacniacza,
    prosto do kompa.
  6. a jeszcze takie pytanie propos tego xb120. Bo on ma 20 progow, a najczesciej
    jest chyba 24 (jeśli się myle to poprawcie:P). I czy przy takiej mniejszej
    skali bardzo brakuje tych 4 progow, czy nie ma wiekszego znaczenia?
  7. 1. Skala się nie zmniejsza. Zmniejsza się tylko ilość progów.

    2. Rzadko kiedy używa się aż tak wysokich pozycji.
  8. Bylem dzis w riffie z zamiarem wziecia do lapy wspomnianego xb120, ale się
    okazalo, ze w trojmiejskim riffie maja tylko xb100 i nie zanosi się na to żeby
    mieli 120stke.

    Koles podlaczyl mi yamahe rbx170, olpa mm2 i jakiegoś Squiera precius bas
    (jakaś podrobka, tudziez gorsza marka Fender chyba). Yamaha odpada w
    brzedbiegach, nie dość ze zbyt agresywna wg. mnie, to ogolnie brzmienie ma
    jakeis takie... do d*py:P Ten Squier niby lepszy, ale to tez nie to. No i Olp.
    Brzmienie ma naprawdę zajebiste moim zdaniem (może to przez to , ze to chyba
    lita decha w przeciwienstwie do tamtych dwoch) no i wyglad tez daje rade. Takze
    kupie chyba właśnie tego olpa (ze znizka dam jakiś tysiac).

    Gral ktoś może na nim i podzielilby się wrazeniami/opinia? ;)
  9. ogrywałem pięciostrunowego Olpa. Jak za tą cenę moim zdaniem niesamowicie
    dobry bass, znacznie bardziej mi podszedł do gustu niż piątka BTB. Jak dla
    mnie - bomba, tylko szkoda że gryf nielakierowany- szybko się brudzi.
  10. ja posiadam XB-120 i kupilem go w ciemno, bez zadnego ogrania i sczerze mowiac
    nie żałuje... naprawdę super basik za ta cenę XB-120 jest jednym z
    najlepszych...
  11. A czy ktoś może coś powiedzieć o Washburnie XB-400 Bantam (made in
    Japan)?

    Miał ktoś może to w reku? (jak już jestesmy przy Washburnach z serii XB):D
  12. Rowniez pytanko z tego gatunku, chociaz nie o Washburna.

    Czy ktoś może miał stycznosc z ibanezem gsr180 albo Cort action bass i moglby
    coś blizej o nich napisac [jakosc/brzmienie etc] ?
  13. @bryan: Rowniez pytanko z tego gatunku, chociaz nie o Washburna.

    Czy ktoś może miał stycznosc z ibanezem gsr180 albo Cort action bass i moglby coś blizej o nich napisac [jakosc/brzmienie etc] ?




    Ja miałem styczność z GSR180.

    Bass bardzo wygodny, dość lekki, brzmi dośc słabo, ale jak grałem przez
    multiefekt to ukręciłem nawet przyjemne barwy :)

    To najniższy model Ibanez więc códów się nie spodziewaj, ale niejest
    zły.

    Taki po prostu średni bass.

    Myśle że warto dołożyć kilka stów i kupić wyższy model.

    Na Action Bass nie grałem.
  14. @befunky: grałem przez dlugi czas na xb-100

    straszna lipa. nie gada i dosłownie się rozsypuje w rękach.




    Serio? Fak, a ja sobie zamierzałam go kupić.

    Pytałam się sporej ilości ludzi co o nim sądzą- twierdzili, że nawet
    niezła.

    (Wiem, że wątek stary, nie chciałam zakładać nowego tematu i podpaść
    czasem :P )
  15. Domasz: Myślę, że nie ma sensu przesiadać się ze Squiera na tego Washa.
    (Jeśli chcesz się przesiadać) Xb 100 to raczej to samo, albo słabszy.
  16. Maciux ma rację, masz bardzo fajny bass, myślę, ze jeśli już koniecznie
    chcesz się przesiąść to tylko na Ibanez Roadstar :D
  17. Jak chcesz wydać około tysiaka to powiem Ci, że ja za swoją Yamahę rbx 374
    zapłaciłem jedyne 1099 (oczywiście gotówką w chyba mjuzik center w
    Poznaniu 3 jakoś tak. W tedy jej normalna cena wynosiła ok. 1400zyli więc
    się bardzo namęczyłem targując ze sprzedawcą. teraz jej cena to 1105
    na:
    www.musiccenter.pl/?mod=item&g1=11&g2=86&g3=286&id=6366

    Ja jestem z RBXa bardzo zadowolony, ale preferuję cięższe brzmienia, no i ta
    gitarka ciągle mnie prosi żeby w struny walić kciukiem, po prostu do klangu
    jest i tyle, chociaż slyszałem opinie, że dzięki aktywowi możesz ukręcić
    wszystko.
  18. Ja mam xb 125 (120 ale z 5 strunami). Jestem z niej bardzo zadowolony.
    Brzmienie soczyste i mięsiste. W sumie nie grałem na tak dobrej gitarze za
    cenę poniżej 1k. A aktywnej elektroniki to nie ma się co bać. Mój bas już
    pół roku z jedną baterią działa i nie ma problemów, a brzmienie duuuużo
    lepsze.

    ___________________________________________________

    s.t.f. (www.set-the-fire.za.pl)
  19. No nieźle, o to chodzi, że ten Squier nie jest mój, należy do Orkiestry w
    której gram. Chciałabym kupić sobie coś SWOJEGO i poniżej tysiąca, bo o
    większej kwocie nie ma mowy.

    Jeśli już miałabym wybierać między 100 a 120, to 120 będzie lepszy?
  20. najlepiej poczekaj jeszcze trochę i za 1200 mozesz kupić Ibanez roadstara.
    będzie lepszy od tego Squiera
  21. Dlaczego akurat Ibanez Roadstara?
  22. Bo to są świetne, dobrze wykonane, stare basy. A leciwe instrumenty tej klasy
    z każdą wiosną mogą gadać coraz lepiej.

    PS. Jeszcze nie sprzedałem swojego BTB400, może byś chciała? ;)
  23. Czyli wnioskuję, że washe wg Was odpadają.

    Wiem, że to głupio zabrzmi, ale zależy mi na tym, żeby bas był lekki xD I
    nie chce sklejki!

    A ile sobie życzysz ?
  24. ja mam od jakichś 2 lat Washburna xb 120 i miałem z nim lepsze i gorsze
    chwile, ale to bardzo dobra gitara. ma przełącznik na passive, więc jak ci
    ten jego mocny sygnał nie przypasi to możesz sobie wyłączyć aktywa i też
    ukręcisz coś ładnego
  25. Roadstar ma całkiem lekkie drewno na korpusie, jeśli pasuje Ci charakter
    przystawek i pasywność wiosła to go bierz. Kasuje praktycznie wszystkie mex
    Fendery
  26. Grałem na xb 120 przez rok. Dobrze zrobione, wygodne wiosełko, ale nie
    przesiadłbym się na nie ze Squiera. Ma bardzo ciężkie brzmienie, które
    jest dodatkowo dosyć plastikowe. Jest mało uniwersalne. Ciężko ustawić
    lekkie brzmienie, przyjemny pomruk, bo wszędzie "wieje metalem". Na ściętych
    sopranach ma brzydki dźwięk, taki niepełny muł. Najlepiej brzmi z dużą
    ilością basu, małą środka i dużą sopranów. Dobrze odzywa się pod
    kciukiem i pod kostką. Czasem za mocny sygnał. Pasyw brzmi w porządku, ale
    jest straszliwie pusty. Na początek bym polecił, jak ktoś zaczyna, ale dla
    ludzi już z pewnym doświadczeniem polecam polować na jakąś lepszą
    używkę vide: Roadstar wymieniony wyżej, albo BTB od śledzia.
  27. Dzięki. To bym się wpakowała, bo nie chcę grac na czymś gorszym od
    Squiera. Od tego mam swojego składaka. ; P
Napisz odpowiedź