Plyta genialna…

Tak sobie siedze właśnie w milym towarzystwie… www.medoramas.pwp.blueyonder.co.uk/1157223423_orig.JPG

i slucham pierwszej plyty Rage Against The Machine. Kuzwa, ta plyta jest wg
mnie geanialna pod kazdym wzgledem! A tluste bass-linie to się az z niej
wylewaja…

Jakie sa Wasze Najlepsze Plyty Wszechczasow? Ja mam takich chyba 20, ale ta
jest nr 1 pod wzgledem basu.

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 36

  1. rzeczywiście Ta płytka Ratmu jest kapitalna, zdecydowanie najlepsza z ich
    całego dorobku, a na niej Killing in the name , bombtrack, Township
    Rebellion... wszystkie kawałki są kapitalne. A linie basu sa łatwe ale
    cudowne, szczególnie Bullet in The head czy Township Rebellion. (ciekawe czy
    temat nie zostanie usunięty mało w nim bassu;] )
  2. Pod względem basu to nr 1 chyba Yes - Fragile - po prostu mnie powaliła (na
    drugim miejscu Yes Relayer :P ). Chyba nie znalazłem czegoś takiego jak
    Płyta Wszechczasów, Jako Całość... może Miles Davis - Live Around the
    World? Nieeee wieem....
  3. "The Sound Of Perseverance" Deatha - mógłbym słuchać w nieskończoność. a
    przesłuchałem już z milion razy ;]

    Pozatym wszytskie płyty Kultu, Kazika, KNŻ... :)
  4. @Maciux: ...ciekawe czy temat nie zostanie usunięty mało w nim bassu;]




    Mam nadzieje, ze Admini się tez wypowiedza, bo to przeciez jak najbardziej
    temat z basem! :D
  5. @Jurgen: 1. NAJWSPANIALSZA NAJLEPSZEJSZA I WOGÓLE NAJ- PINK FLOYD "THE WALL". Również film jest móją ulubioną kinematograficzną pozycją :P




    Dla mnie naprzykład, lepsza jest Dark Side of the Moon:P

    Płyta wszechczasów. hmmm... Nie mogę wybrać tej jedynej:]
  6. Najlepsza płyta to czysta CD-R bo pozwala ci wykazać się kreatywnością i
    inwencją własną.
  7. Super temat, ale mam wrażenie, że coś takiego już było. Niemniej wrażenie
    to za mało, ale fakt, że temat jest założony w złym panelu jest
    niepodważalny. DO HYDE PARKU!
  8. @McGregor: Najlepsza płyta to czysta CD-R




    Pod względem basu - płyta wszechczasów :D

    A tak na serio:

    hm... Iron Maiden "Fear of the dark"

    Metallica "Master of Puppets" a po względem basu to będzie "Kill em all"
    (głównie za bas w "The four horsemen" - ach - i oczywiście za "Pulling
    Teath")

    Pink Floyd - "The Final Cut" - IMHO 100 rayz lepsza niż te wszystkie Dełole i
    Darksajdy :D

    i wiele wiele innych :)
  9. A mnie się podoba Rammstein- Rosenrot szczegulnie piosenka "Mann gegen Mann"
    spoko bas dosyć prosto zagrany, ale fajnie brzmi :D.
  10. Chrome Division to nr 1 jak dla mnie, plyta ma kopa, takiej muzy nie powinno
    zabraknac nja zadnej imprezie. Jak ktoś lubi rocknroll to gorąco polecam. na
    drugim miejscu hmm Motorhead Rocknroll :P

    Trzecie miejsce to Kill em all to moje typy, których najczesciej slucham
  11. Fakt - Rammstein ma fajny bas. Prosta linia ale przynajmniej robi swoje i jest
    swietną podporą dla zespołu, nie to co większość zespołów metalowych,
    gdzie bas gra gitarę o oktawę niżej bo nic innego nie wymyśli i w sumie nic
    nie wnosi do brzmienia.
  12. Więc:

    Jak już medoramas powiedział pierwsza płyta RATMu, Medeis i T.E.L.I.Huntera,
    Toxicity SOADu, Pierwsze Wyjście z Mroku Comy, Reflections Apocalyptiki,
    więcej grzechów nie pamiętam :D
  13. Blood sugar baby

    Shes magik

    Sex magik sex magik.

    Blood Sugar Sex Magik. Za każdym razem jak jej słucham jest tak samo
    zaskakująca jak za pierwszym. Mogę jej słuchać od początku do końca
    żaden utwór nie nudzi. Nie ma na niej takiego oczekiwania jak słuchając By
    the way i zadając sobie pytanie kiedy w końcu będzie Can t Stop. Najlepsza
    Płyta RHCP. Wszystkie stare płyty Red Hot Chili Peppers są świetne no może
    pomijając pierwszą płyte z której sam Flea I Anthony byli bardzo nie
    zadowoleni...
  14. Faith no more -"Angel Dust", "King for a day , fool for a lifetime", "Album of
    the year"

    Alice in Chains "Jar of flies"

    Nirvana "In Utero"

    Marylin Manson "Antichrist Superstar"

    NIN "Downworld Spiral"

    Sepultutra "Chaos A.D."

    David Bowie "Outside.1"

    NoMeansNo "Wrong"

    Fugazi "13 Songs"

    Massive attack "Mezzanine"

    Future Sound of London "Dead Cities"

    Tool "Aenema"

    Deftones "White Pony"

    Radiohead "Kid A"

    Placebo "Without you Im nothing"

    Guns n Roses "Use Your Illusions I i II"I

    The Clash "London Calling"

    Mclusky "Mclusky do Dallas"

    Soundtracki "Ex Drummer", "Natural Born Killers" i "Lost Highway"

    Kult "Tata KAzika" , "Muj wydafca"

    KNŻ "P.P.P."

    19 Wiosen "Pedofil"

    Więcej grzechów nie pamiętam
  15. Do Niedzwiedz310: Ostatnio wpadłem na Out in LA, płytę która zawiera wersje
    demo niektórych utworów z pierwszego albumu. IMO te demka brzmią lepiej niż
    wersje z albumu, polecam. Zgadzam się też że Blood Sugar to genialna płyta.
  16. Blood sugar rhcp, nie ma innych lepszych
  17. O płycie nie ma co mówić, powiem o całej serii. Kocham linie basu w motywie
    z Koziołka Matołka.
  18. rozumiem że chodzi tu o płyty, które wzbudziły miłość do basu?

    ja mam (tzn. miałem, bo nie wiem co się z nimi stało) trzy takie winyle, na
    których grali nieźli basiści mający duży wpływ na ukształtowanie się
    mojej "wrażliwości Basicznej"

    "czarny" album Uriah Heep Live

    "Pilgrimage" Wishbone Ash

    "Atom Heart Mother" Pink Floyd

    Chciałbym kiedyś tak grać jak Gary Thain, Martin Turner czy Roger Waters.
    Może się wydawać , że nie byli to wirtuozi basu, ale wówczas zadania Basi
    w kapeli były zupełnie inne. Grało się prosto, acz zaznaczając wyraźną
    rolę basu w zespole.

    PS. Kolejność płyt i basistów - najzupełniej nieprzypadkowa
  19. Do Yamsha. Mam dema pierwszej płyty racja są trochę lepsze, ale gorszej
    jakości.
  20. Futrzak co ndo watersa się zgodze, wirtuoz z niego marny ale Thain i Turner,
    jak na tamte czasy wymiatali prze okrutnie.
  21. @Muzz: Thain i Turner, jak na tamte czasy wymiatali prze okrutnie.




    I tu masz Waść rację. W "owych czasach" wydawali mi się największymi
    geniuszami basu. Zwłaszcza Thain. Natomiast teraz, patrząc z perspektywy lat
    - skoro po krótkim treningu potrafię zagrać to co wtedy wydawało mi się
    niedoścignionym, np. to małe solko z "Easy Livin" (oczywiście paluchami, bo
    kostką to żadna sztuka ;), a i w międzyczasie pojawili się prawdziwi
    wirtuozi... no to trzeba zmienić zdanie ;)
  22. Niedzwiedz310 - zgadzam się z tobą w 100%
  23. Zgadzam się z kolegami z początku tematu, pierwsza płyta RATM i "The Sound
    Of Perseverance" Death miażdżą! Poza tym całymi godzinami mogę słuchać
    "The Silent Enigma" Anathemy oraz pewnej płytki Cynica... i nie mam tu na
    myśli "Focusa", a "Traced In Air". ;) Ten album ostatnio mnie strasznie
    wciągnął, ma taki dziwny klimat który mi bardzo odpowiada. Do tego mogę
    jeszcze dorzucić "V Is For Vagina" Puscifera, to jest dopiero wciągająca
    muzyka! :)
  24. Demanufacture i tyle w tym temacie...
  25. Fan_of_Myung - piona za Thick As A Brick

    futrzak - piona za Atom Heart Mother

    dla mnie dwa kolosy, które są tak fenomenalnie zrobione, że nie ma buca w
    lesie!

    A Waters nie był wirtuozem, ale zaacnym kompozytorem. Zresztą - czy w jego
    partiach coś brakuje?:)
  26. The Beatles: "Abbey Road"

    The Flower Kigs "Back in the World of Adventures" "Stardust We Are"

    Genesis: "Nursery Cryme" "Foxtrot" "Selling England by the Pound"

    Gentle Giant: "Free Hand"

    Jethro Tull: "Songs From the Wood"

    Kansas: "Song For America" "Masque" "Leftoverture"

    King Crimson: "In the Court of the Crimson King" "Larks Tongues in Aspic" "RED"
    "Discipline" "Thrak" "The ConstruKction of Light" "The Power to Believe"

    Marillion: "Fugazi" "Misplaced Childhood"

    Mike Oldfield: "Tubular Bells"

    Peter Gabriel: "SO"

    Pink Floyd: "Atom Heart Mother" "Animals" "Dark Side..." Wish You Were Here"
    "The Wall" blablabla wszystkie były genialne :)

    Rush: "Rush" "Fly By Night" "Caress of Steel" "2112" "A Farewell to Kings"
    "Hemispheres"

    Tool: "Aenema" "Lateralus" "1000 days"

    Yes: "The Yes Album" "Fragile" "Close to the Edge"

    Pewnie napisałbym więcej ale nabijanie postów nie może być męczące bo
    mija się z celem :)
  27. Miś nabił punkt to i ja muszę.

    Jedną z najlepszych płyt jakie w życiu (mam nadzieję że najlepsza jeszcze
    przede mną) ;) słyszałem jest płyta Oysterheada "The Grand Pecking Orgder".
    Jak dla mnie idealna w każdym calu, nie ma słabego punktu.

    Z resztą napisałem artykuł na konkurs, którego Kapral
    pierdoła nie potrafi skończyć ;P Tam będzie więcej.
  28. Oś kórde, chciałem napisać prawie to samo co MPB, z niewielkimi
    zmianami:

    Genesis - "Selling ..." + Trick of the tail

    Marillion - dorzuciłbym "Script for a Jesters tear"

    Rush - dorzuciłbym zdecydowanie "Moving Pictures" (tylko, że to pochodzi
    jakby z drugiego, mniej hardrockowego okresu ruszów)

    Yes - bez zmian, no może + relayer

    Pink Floyd - mam dokładnie ten sam mętlik - co jest do cholery lepsze, łykam
    wszystko nawet bez Watersa, chociaż do barreta nie dorosłem jeszcze

    Roger Waters - Amused To Death - jest tu najlepszy kawałek jaki nagrał
    kiedykolwiek Waters, włączając w to wszystko co zrobił z floydami

    Tool - absolutnie się z Misiem zgadzam

    Dorzucam

    Dire Straits - alchemy - najlepszy live, jaki kiedykolwiek słyszałem

    The Clash - London Calling

    Cure - Pornography, Faith, Disintegration

    No i coś po polsku:

    Collage - Moonshine
  29. Death - Individual Thought Patterns

    Cynic - Focus

    Jethro Tull - Thick as a Brick

    John Coltrane - Blue Train

    King Crimson - Red, Disciple

    Slayer - Seasons in the Abyss

    Decapitated - Organic Hallusinosis

    Rush - Rush, Test for Echo
  30. @MPB:
    King Crimson: "In the Court of the Crimson King" "Larks Tongues in Aspic" "RED" "Discipline" "Thrak"
    Pewnie napisałbym więcej ale nabijanie postów nie może być męczące bo mija się z celem :)




    O to, to.

    EDIT:

    Plus

    "Inner Mounting Flame" Mahavishnu,

    "8 Armed Monkey" KTU,

    "Que Alegria" McLaughlina

    i samo "John McLaughlin and Shakti"

    I co jak co, ale "Friday Night in San Francisco" jest niesamowite i kropka.
  31. - BREAKOUT " Blues "

    - PINK FLOYD " Dark Side of The Moon "

    - GINO VANNELLI " Nightwalker" /Znakomite kompozycje i Rewejacyjne aranżacje
    bandu i ..Orkiestry Symfonicznej ?

    - WEATHER REPORT " Heavy Weather "

    - BLACK SABBATH " Sabbath Blody Sabbath "

    - DEEP PURPLE " Made in Japan "

    - RETURN TO FOREVER " Romantic Warrior "

    - VICTOR WOOTEN " A Show Of Hands "

    - BRAND X " Unorthodox Behaviour "

    - BILLY COBHAM " Spectrum "

    - THE BRECKER BROTHERS " Heavy Metal Be-Bop "
  32. RHCP - BSSM, Mothers Milk, Californication

    Nick Cave - Let Love in, Tender Prey

    Tom Waits - Blood Money, Closing Time

    Kaliber 44- 3:44

    The Clash - Combat Rock

    Lao Che - Gusła

    Beastie Boys - Hello Nasty

    The Pixies - Doolitle

    Nirvana - In Utero, Nevermind

    Paz Lenchantin - Yellow My Sky Captain

    Kazik - 12 Groszy

    The Analogs - Oi! Mlodziez

    Iggy and The Stooges - Raw Power

    Tool - Lateralus

    Fugazi - 13 Songs

    Post Regiment - Post Regiment

    QOTSA - Songs For The Deaf, Lullabies to Paralyze

    Funkadelic - Maggot Brain

    The Gits (amerykanskie:) - Enter: The Conquering Chicken

    John Frusciante - To Record Only Water for Ten Days, Shadow Collide With
    People

    Jimmy Hendrix - Axis: Bold as Love

    The Specials - Specials

    The Morphine - Good, Cure for Pain

    Nine Inch Nails - The Downward Spiral

    ale się nazbierało,

    pewnie niektore się moga wydawac dziwaczne, ale uwazam, ze kazda z tych plyt
    jest na swoj sposob i w swoim gatunku genialna. Nie wszystkie z nich to moje
    najbardziej ulubione albumy, są też albumy kóre bardzo lubię i cenie, nie sa
    moimi "naj", ale uwazam, ze sa w swojej kategorii genialne.

    i pewnie pominalem 500 rzeczy :P
  33. Widze, ze tutaj są bardzo klasyczne pozycje ze starych dobrych czasów. Ja
    niestety takiej klasyki nie slucham. Nie wielbie Metalliki itp.

    Ulubionych albumów mam w grom dużo, ale postaram się zawęzić ten krąg:

    Audioslave - Out Of Exile

    Between The Buried And Me - Alaska

    Between The Buried And Me - Colors

    Caliban - The Opposite From Within

    Caliban - The Undying Darkness

    Chimaira - Chimaira

    Demon Hunter - The Triptych

    Diablo - Renaissance

    Disturbed - Indestructible

    Fear Factory - Obsolete

    Fear Factory - Archetype

    Five Finger Death Punch - The Way Of The Fist

    Ill Nino - Ona Nation Underground

    Intronaut - Prehistoricisms

    Katatonia - Night Is The New Day

    Machine head - Through The Ashes Of Empires

    Machine head - The Blackening

    Rise Against - The Sufferer and the Witness

    Sadus - Out For Blood

    Scar Symmetry - Holographic Universe

    Slipknot - Iowa

    System Of A Down - Toxicity

    System Of A Down - Steal This Album!

    The Black Dahlia Murder - Miasma

    The Boy Will Drown - Fetish

    Trivium - Ascendancy
  34. zapomniałem

    Mury - Kaczmarski, Gintrowski, Łapiński

    Pidżama Porno - Złodzieje zapalniczek
  35. Cynic - Focus

    joł
  36. jeśli chodzi o sam bas to Starless And Bible Black King Krimson

    sekcja rytmiczna - Eloy z płyt Floating i Power And The Passion

    płyta genialna ogółem - Van Der Graaf Genarator - Still Life

    z polski Abraxas - Cykl obraca się...
Napisz odpowiedź