Jolana Disco Custom Concept:]

Entuzjastyczne dążenie do odnowy i tuningowania legendarnego basu Jolana Disco. Autor dzieli się swoją przygodą z modyfikacjami, od zakupu instrumentu po planowane zmiany.

Jolana Disco Custom Concept gitara jolana disco custom concept
Witajcie,

Ponieważ od zawsze starałem się samodzielnie „dłubać” przy moich
basach, ale do tej pory była to kosmetyka typu: lutowanie/wymiana elektroniki,
wymiana osprzętu, zmiana kształtu główki w gryfie czy lakierowanie
niewielkich powierzchni po tego typu zabiegach – postanowiłem się zmierzyć z
renowacją, a właściwie tuningiem kultowego basu Jolana Disco:)

Zainspirowany zdjęciami zamieszczanymi ostatnio przez Smolken’a czy
eksperymentem z Adelitą Wertey’a i dzięki poradom bardziej doświadczonych
bywalców tego Forum (tu ponowne podziękowania dla Wertey’a) postanowiłem
nie wymieniać od razu gryfu (taki był pierwotny zamysł), tylko modyfikować
ją stopniowo – w zależności od tego, co do mnie dotrze.

Jestem już „po słowie” ze sprzedającym i niedługo powinna przyjechać
do mnie czerwona „Jolka-Niespodzianka”

Jak wygląda Jolana Disco większość wie, ale przypominam ten wynalazek na
zdjęciu pierwszym z lewej (tu z w docelowym już – czarnym kolorze).

Nie wiem niestety w jakim stanie są gryf i progi – wiem jedynie że
pęknięty jest pickguard – reszta jest niespodzianką. Jeżeli gryf będzie
prosty i pręt będzie sprawny to zmianie ulegną:

– pickguard i jego kształt – dodam tę falliczną wypustkę koło
cutaway’a,

– kształt główki na „Tele” – niespecjalnie przepadam za tym
kształtem, ale na to czym ukarano Jolanę, nie mogę niestety patrzeć,

– klucze na małe motylki – wiem, że nowoczesne są i nie pasują do końca,
ale w Guitarproject najtańsze, a nie chcę inwestować w nic droższego w ten
(na razie) eksperyment. A poza tym nie ma tam chyba miejsca na klucze typu
Fender.

I to mniej więcej dotyczyłoby „wariantu A”

W przypadku gdyby gryf nie nadawał się do gry, to z przyjemnością dokupię
„preclopodobny” i takież maszynki (może nawet taki pickguard tortoise
walnę). Kieszeń gryfu będzie wymagała zawężenia po 1mm z każdej strony,
ale z taką główką moim zdaniem to wiosło wyglądałoby chyba najbardziej
kozacko. No i taką opcję przedstawia „wariant B”.

Niezależnie od wersji, którą wybiorę raczej na pewno wymienię przynajmniej
mostkowy humbucker.

O postępach (nie będą szybkie ze względu na chroniczny brak wolnego czasu)
będę się starał informować w tym temacie na bieżąco.

Która wersja lepiej wygląda?

Może ktoś będzie miał ciekawszy pomysł – oprócz palenia Jolaną w kominku
– rozważę wszystkie.

Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie tych, którym chciało się to
czytać:)

PS. Zastanawiam się tylko, dlaczego gitara o takim kształcie została
ochrzczona przydomkiem Disco…

Podziel się swoją opinią

9 komentarzy

  1. Ja bym w oryginale zostawił. Jak części oryginalne to i wartość
    kolekcjonerska większa niż po przeróbkach imo.

  2. Obawiam się, że oryginały do najwygodniejszych nie należały. Zobaczę co
    się da uratować z oryginału – gryf jest chyba lakierowany na kolor (czerwony
    połysk), „na ślisko”, a wolę satynę. Jeżeli będzie co ratować: gryf
    będzie prosty, a zmieniając kąt spasowania gryfu z korpusem uzyskam
    zadowalająco niską akcję strun to zobaczę. Jeśli zaś gryf będzie nie do
    grania (spaczony jub niewygodny), albo pręt nie będzie działał czy też
    klucze nie będą trzymały to nie będzie litości. W ewentualną wymianę
    progów też nie będę się raczej bawił, bo nie robiłem tego nigdy.

    W sumie to kupuję Jolkę z myślą bardziej o „customizowaniu” jej we własnym
    zakresie niż o przywracaniu jej dawnej „świetności”. Chciałbym, żeby
    okazało się, że wysezonowany korpus z litego (mam nadzieję) drewna w
    połączeniu z wygodnym i dobrze spasowanym gryfem ciekawie zabrzmi. Dlatego
    jeśli wyjdzie pod względem konstrukcyjnym, to dołożę jakiegoś nowszego
    humba. Starych elementów (jeśli takie zostaną) raczej nie wyrzucę, więc
    „kolekcjonersko” będę w ich posiadaniu:)

    Sam jestem ciekaw co z tego wyjdzie:)

    Kapralu: Który Gibson? 2+2 zbliżyłby go do Artist RD, ten od T-Birda
    upodobniłby go go T-Birda. Pozostaje tylko taka rzadsza „hokejka” czy
    „skarpetka” ala Kramer, ale nie wydaje mi się atrakcyjna:)

    Poza tym to na razie budżetowy projekt, a najtaniej kupię „preclowatego” lub
    „jazzowatego”.

  3. Taki ala Jackson albo TB kopałby ostro i widzi mi się. A gryfy aż tak drogie
    nie są.

  4. Billbo: myślałem o tym i jakby się trafił preclowaty od „lewusa” to bym
    się mocno zatanowił – byłby kozak, ale szczerze mówiąc nie widziałem (ale
    też specjalnie nigdy wcześniej nie szukałem) w necie. Wiesz gdzie można
    kupić i za ile?

    Damta: nad Jacksonem też myślałem – nad wszystkim już myślałem chyba:) –
    ale mam już jeden bas z takim headem (Charvette), poza tym najłatwiej i
    najtaniej dokupić gryf typu PB lub JB.

    Ile teraz może kosżtować dorobienie gryfu (prostej konstrukcji, bez wielu
    warstw drewna i bajerów) u „sredniodrogiego” lutnika? W Guitarproject (nie
    żebym robił reklamę) 219zł.

    Liczę, że jutro przyjedzie Jolka:)

  5. Wersja B jak dla mnie wypas, a propo czerwonej jolki disco (jeżeli to ta z
    tablicy.pl) to ja ją chciałem kupić tylko za późno zadzwoniłem 😀

  6. @empty: a propo czerwonej jolki disco (jeżeli to ta z tablicy.pl) to ja ją chciałem kupić tylko za późno zadzwoniłem

    To dokładnie ta sama Jolana i co ciekawe tego samego dnia pojawiła na
    Basoofce za 150zł:

    i w ponad dwukrotnie wyższej cenie na Tablicy:
    (OLX.pl/oferta/jolana-disco-bass-ID2fehj.html#b445935492;r:;s:)
    Jeśli byłeś zainteresowany kupnem za 350 to ją bierz. Ja tego ogłoszenia
    na Tablicy nie widziałem i ugadałem się ze sprzedającym na pokrycie
    kosztów wysyłki, podałem adres, ale w mailu jasno napisałem ile jestem w
    stanie zapłacić kurierowi przy pobraniu (150 + wysyłka). Od tego czasu
    kontakt się urwał:)

    W każdym razie jako „baza do eksperymentu” za 350zł mnie ona nie interesuje,
    bo stanu jej nie znam. Do tego chciałem kupić gryf, klucze, materiał na
    pickguard, humba… poczekam na inną okazję.

    Dobrze, że napisałeś o Tablicy, bo już wiem czemu sprzedający nagle
    zamilkł:)

Możliwość komentowania została wyłączona.