Zakwasowy Blog Coverowy. Epizod 23.: Nowy Muse! :0~~~

Nowa płyta Muse mnie zgniotła i zdeptała. Genialna brzmieniowo, ciekawa
koncepcyjnie i nienudna przede wszsytkim. Jeden czy dwa słabsze numery można
wskazać, ale całość godna polecenia – premiera CD trzy dni temu miała
miejsce i warto lecieć do sklepu póki jeszcze jakieś są na półce! 🙂

https://www.youtube.com/watch?v=7ElUwGRzjJc Muse – PanicStation

^^^TU KLIKASZ^^^ 😀

Podziel się swoją opinią

6 komentarzy

  1. Na półce… 😉

    Dla mnie również ta płyta to świetny popis kompozycji oraz brzmienia w
    jednym.. Aż tak dobrego albumu się nie spodziewałem.

  2. A coś śmiesznego jest w stwierdzeniu „na półce”? 😀

    Nie widzę nic zdrożnego i niewłaściwego w kupowaniu płyt w formie
    fizycznej. 😉

  3. No ja to zrozumiałem że mariotd ma już tę płytę na
    półce.

    Co do Muse się nie wypowiem bo jeszcze nie słuchałem.

  4. @zakwas: A coś śmiesznego jest w stwierdzeniu „na półce”? 😀

    Nie widzę nic zdrożnego i niewłaściwego w kupowaniu płyt w formie fizycznej. 😉

    Oznacza to, że jakbym chciał mieć na półce to, czego słucham, już dawno
    bym mieszkał pod mostem 😉 Właściwym jest, aczkolwiek czasem za drogim
    biznesem.

    BTW niektóre wałki mi po prostu jadą inspiracją Queenem..

  5. To nie od wczoraj wiadomo, że Muse inspirują się Queenami. Mimo to,
    zachowują swój styl – ten numer strasznie mi się kojarzy z Jacksonem, ale
    dalej to jest Muse. Bardzo fajny zespół się z nich zrobił – kiedyś mocno
    sceptycznie podchodziłem do ich twórczosci

Możliwość komentowania została wyłączona.