Pierwsze z moich absolutnych basowych marzeń doczekało się spełnienia w październiku roku pańskiego 2011.
Peavey T-40, rocznik 1983, wersja Blade, 3-tone sunburst. Kupiony od dziewczyny, która go uwielbiała i bardzo ceniła, ale jedna jego cecha nie pozwoliła jej cieszyć się tym cudeńkiem. Jaka? Zaraz się dowiecie.