Studia Lutnicze na Akademii Muzycznej - co jak i gdzie?
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Użyłem funkcji szukaj - nic nie znalazło
Otóż, kolega wystosował do mnie pytanie - co trzeba mieć/zdać żeby dostać się na kierunek lutniczy na AMuz?
Czy potrzebna jest do tego szkoła muzyczna?
Sam jestem zaintrygowany i zdezorientowany bo na stronie poznańskiej Akademii nie moge znaleźć Info
Czy na kierunek lutniczy trzeba mieć wykształcenie muzyczne, czy wysttarczy zwykła matura?
Funkcja google podaje wyraźnie nr telefonu do dziekanatów akademii, a myślę, że tam wiedzą lepiej niż na jakimkolwiek forum basistów.
W temacie ktory podałeś nie ma nic o Akademii mich
Wiem ze telefony tyryryry
Ale myslalem ze moze ktos tu skonczył ten kierunek i podałby jakies szczegóły
W temacie ktory podałeś nie ma nic o Akademii mich
Wiem ze telefony tyryryry
Ale myslalem ze moze ktos tu skonczył ten kierunek i podałby jakies szczegóły
A jakie szzczególy chcesz? Zajmowaleś się kiedyś stolarstwem artystycznym,rzezbą lub obróbką drewna? Poszperaj w sieci...to nie boli... www.google.pl :-)
http://www.zpal.pl/historia.php
Użyłem funkcji szukaj - nic nie znalazłoOtóż, kolega wystosował do mnie pytanie - co trzeba mieć/zdać żeby dostać się na kierunek lutniczy na AMuz?
Czy potrzebna jest do tego szkoła muzyczna?
Czy na kierunek lutniczy trzeba mieć wykształcenie muzyczne, czy wysttarczy zwykła matura?
Szukam odpowiedzi na te 3 pytania
Sam nie zamierzam tego studieren, pytam za kolege-gitarnika
Założyłem kiedyś taki temat i odpowiedziano mi, że trzeba ukończyć szkołę muzyczną II stopnia. A szkoda.
Edit: Poszukałem sobie trochę o tym na amuzie w Poznaniu i sprawa wygląda tak: kierunek lutniczy to "podwydział" kierunku "wydział instrumentów smyczkowych, harfy, gitary i lutnictwa". Aby się dostać trzeba między innymi przedstawić do oceny co najmniej jeden wykonany przez siebie instrument (lol, gdybym umiał, to bym nie szedł na lutnictwo) i... wykonać zadany fragment instrumentu smyczkowego T.T Dlaczego smyczkowego ja się pytam!? Wydział m.in. GITARY, a oni z instrumentem smyczkowym wyskakują... Ale za to nie ma nic o ukończeniu szkoły muzycznej II stopnia.
Oj,kolega jest uparty...a wystarczy przeczytać co inni napisali i poszukać...
http://www.amuz.edu.pl/page.php/1/0/show/783/
Jest tam plik pdf (informator),trzeba go przeczytać i wszystko(mam nadzieję)jasne będzie :-) Ech...
Powiem CI że w przyszłym roku startuje tam ... wszystko co do rekrutacji jest napisane na stronie AM ....
Wg mnie to i bez matury biorą.. więc można ją olac:PP byle by mieć słuch .. i wypadłąoby z nut co nieco czytac... najlepiej w miare niedukając..:)) a i trzeba się wykazać ... tzn pokazać im jakieś instrumenta .. :))
"Nie ma na swiecie muzyki która mogłaby mnie zadowolić ,
jedyną muzyką która mogłaby mnie zadowolić jest moja muzyka ,
moja muzyka płynie prosto z serca,
prosto z serca trafia prosto w serce."
k.w
Ktoś mi kiedyś opowiadał o szkole muzycznej w temacie lutnictwo. Nie ma czegoś takiego jak nauka budowy instrumentów elektrycznych, można o tym zapomnieć. Się tam człowiek uczy budowy instrumentów klasycznych (skrzypce, wiolonczela itp.), no i w ramach jakichś egzaminów musi taki instrument zbudować.
_______________________________
Granie na basie jest do chrzanu! Naucz się czegoś pożytecznego, naucz się gotować!:
Wlasnie jestem tym kierunkiem zainteresowany, ale jaki jest sens startowac na ta uczelnie jak juz umiesz robic instrumenty?? Oczekuja od kandydata nie wiadomo czego, na samym poczatku, a w Polsce nie ma szkoly oprocz AM w Poznaniu, ktora by mogla przygotowac choc po czesci do kontynuowania nauki w AM.
no nie ale chodzi o to, ze jednak trzeba miec bardzo duza wiedze na ten temat, przeciez tak od reki skrzypiec nie zrobisz.
Qbasista- jak zdawałem do liceum plastycznego, to musiałem zdać egzamin z rysunku, malarstwa, rzeźby i historii sztuki. Czysty idiotyzm, co nie? ;]
Przeca jak ktoś tam idzie to oznacza ze chce się nauczyć,bo nie umie rysować :P
A na serio, to chyba jak już ktoś ma ambicje na bycie lutnikiem, to robi już coś sam we własnym zakresie już jakiś czas, a nie jest to wybór między zawodówą a AMuz :D (czyt. nie idą tam ludzie z przypadku)
Szczerze Qbasista - są różni ludzie, mój pradziadek zrobił kiedyś skrzypce, a był kolejarzem :P Ale on chyba wszystko potrafił....
Tak się akurat składa, że właśnie sama się szykuje na egzamin wstępny na Lutnictwo do Poznania. Po co ten egzamin?? Otóż żeby sprawdzić czy kandydat się nadaje, nie przyjmą osoby która nie ma zielonego pojęcia o tym jak pracować w drewnie.
Miałam tam zdawać już w zeszłym roku, ale zbudowałam gitarę elektryczną na egzamin wstępny i stwierdziła że to nie to, więc aktualnie zajmuje się budową gitary klasycznej.
co do wykonania zadanego fragmentu instrumentu smyczkowego to pewnie dadzą cos do wykonania według jakichś wzorców... nic wielkiego.
Trzeba jeszcze pamiętać że trzeba zagrać na wybranym instrumencie recital według określonych wymogów... jest tego sporo...
Wkurza mnie to, że na każdy kierunek można się dostać mając wiedzę z liceum. Na kierunki muzyczne trzeba wszystko umieć wcześniej, cholerny, zamknięty krąg. Skoro ktoś już potrafi budować instrumenty, to po cholerę mu studia?
-----------------------------------
Wałcz / Piła - basista szuka zespołu!
Nie trzeba od razu kończyć muzyka pierwszego stopnia, żeby mieć większe szanse na egzaminie. Czytania z nut można nauczyć się w domu, choćby z książki "Moja basówka - pierwsze kroki". Reszta to szczegóły, ponieważ teorię każdy jest w stanie posiąść przy odrobinie samozaparcia. Selekcja jest taka moim zdaniem, żeby wyeliminować "słabe" jednostki, które twierdzą, że bycie zawodowym muzykiem to "bułka z masłem". Jeśli już na początku jesteś gotów do poświęceń, aby zaprezentować się z jak najlepszej strony, to oznacza prawdopodobnie dla nich, że można coś z Ciebie zrobić. Problem polega jednak na czym innym, a mianowicie na wszechobecnych układach... Na każdy kierunek artystyczny przyjmują w pierwszej kolejności swoich podopiecznych - chyba, że jest się mega zdolnym, w rozumieniu profesorów.
Wracając do lutnictwa, to podejrzewam, że możliwe byłoby dogadanie się z wykładowcą o tzw. "szkolenie przygotowujące do egzaminów". Wówczas potrzeba jedynie kapitału na opłacenie zajęć (oficjalna łapówka wypłacana w miesięcznych ratach) i "materiałów dydaktycznych". Ja to tak widzę.





http://basoofka.net/node/246
coś kiepsko szukalo...
http://lutnictwo.webpark.pl/index.htm
www.myspace.com/mbraszak
www.volvoforum.pl
www.myapple.pl