Skip to Content
Loading

Błędy samouków

112 odpowiedzi [Ostatni wpis]
Portret użytkownika Misiarnik
Offline
Dołączył: 2007-05-14

Witam wszystkich!od 1,5 roku gram na basie i od samego poczatku jestem samoukiem.Od października gram w kapeli powermetalowej(2 gitary bas perkusja klawisze).Z tego co słysza łem to idzie mi całkiem dobrze, trzymam rytm i sie nie gubie, a bywało nawet tak,że reszta kapeli po tym co gram wiedziała w ktorym momencie utworu jesteśmy:P..ale nie o tym chciałem pisać.Ostatnio myślałem na tym co moge poprawić w swoim graniu, w swoim podejściu..może jakis ekspert mi podpowie:)więc tak..staram sie codziennie ćwiczyć 2h ale nie zawsze tak wychodzi bo czasem zwyczajnie nie mam siły i mi ręce siadają..wiem, że nie ma sensu sie szarpać i jak w takim stanie będe próbował robić postępy to tylko sobie zrobie krzywdę:Dskupiam sie bardziej na grze 3 palcami choć czasem lubie też użyć kostki albo kciuka:)ostatnio wziąłęm sie za aranżacje muzyki klasycznej"Classical masterpieces for electric bass" z www.bassboks.com ...najbardziej boje sie momentu ze wezme gitare do ręki i nie bede miał co grać...nie będe wiedział co albo że zwyczajnie skończą mi sie pomysły wena i takie tam...poza tym myśle o tym żeby sprobować też zwykłej gitary..ani kapela ani ja chyba na tym nie ucierpie jak myślicie?:)paru moich znajomych zaczynało od basu ale potem kończyli jako gitarzyści..mnie tak strasznie wciągnęła gra i cały ten klimat że wiem że jak bede stary siwy i pomarszczony to i tak dalej będe grał:Pmoja podstawowa zasada"Start slow and clean and then inch it up"...więc pytanie...gdzie robie największy błąd?:D

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.
Portret użytkownika demanufacture
Offline
Dołączył: 2007-01-16

nie wiemy jak grasz wiec nie powiemy ci tego. tez jestem samoukiem. ale wiem ze przede mna jeszcze długa droga.

wykonuje kolumny na zamówienie. zainteresowani prosze kontaktowac sie na PW.

__________________

wykonuje kolumny na zamówienie. zainteresowani prosze kontaktowac sie na PW.

Portret użytkownika Joel
Offline
Dołączył: 2007-01-29

Super że ćwiczysz 2h dziennie ważna jest systematyczność. Błedy przy uczeniu się poważne to mozna popełnić przy nauce akordów na gitarze, ale na basie jak urzywasz wszystkich palców lewej ręki a nie tylko dwóch są asy które grają jednym palcem. I jak trzymasz rytm to jest ok. W basie przynajmniej ja tak miałem na poczatku robi się postepy bardzo szybko są one widoczne prawie odrazu, ale dochodzi się do pewnego momentu i zaczynają sie schody wtedy ważna jest systematyczność ćwiczenia jak się przejdzie ten próg to dopiero jest gra :D.

Co do gitary to sam gram na basie i dodatkowo na akustyku to zaszkodzić nie może, a napewno pozwoli ci dokładniej poznać budowe akordów :)

Portret użytkownika Misiarnik
Offline
Dołączył: 2007-05-14

Granie wszystkimi palcami lewej reki to bylo to co od poczatku chciałem opanować:Pteraz to mi już żadnej różnicy nie robi który palec gdzie poleci bo ręka często chodzi mi jak automat:Pcoś co możesz złapać palcem 1 i 3-im np progi 3-5 to nie idzie mi to wcale gorzej palcami środkowym i małym:Pmyśle ze systematycznie ćwicząc i nie starając sie za*******ac po gryfie za wszelką cenę jak dziki osioł coś kiedyś osiągnę:)nie chce tracić na dokładności nabierając szybkości:)

Portret użytkownika Such O Dolsky
Offline
Dołączył: 2007-03-24

zgadzam się z Mazdahem - przyswój sobie te właśnie rzeczy, to nigdy nie pozwoli wygasnąć Twojej wenie - po prostu będziesz wiedział, jak buduje się melodie, harmonie i w ogóle jak się komponuje i improwizuje. Zawsze będziesz miał coś do powiedzenia na instrumencie.

__________________

crazeology / wrap your troubles in dreams

Portret użytkownika Misiarnik
Offline
Dołączył: 2007-05-14

No na pewno nie zaszkodzi poznać troche więcej teorii:)wczoraj wymyśliłem coś w rodzaju ballady i zapisalem w guitar pro zainteresowani niech sie zgłaszają:Pi wtedy będziecie wiedzieć co mi w głowie siedzi i jak to gram:Dw ogole to na guitar pro napisałem juz kilka utworów ale tylko z 2-ma gitarami i basem bo nie cche mi sie bawić w dodawanie perkusji:P

Portret użytkownika Nikki_Sixx
Offline
Dołączył: 2005-09-15

Właśnie zabawa z perkusją moim zdaniem wzbogaca rytmicznie. Swego czasu grałem prawie ciągle ósemkami, ale jak zacząłem sie obywać z garami w gp, to jakoś tak więcej zakumałem ;)

Portret użytkownika hyden
Offline
Dołączył: 2006-12-14

zapodałbyś mp3 jakieś, to łatwiej będzie ocenić/porównać i te sprawy :)

Portret użytkownika Medawc
Offline
Dołączył: 2007-02-04

Ja ucząc się grać z podręcznika sam nie wiem kiedy oduczyłem się patrzenia na gryf podczas gry :P. Po prostu nie da się jednocześnie patrzeć i tu i tu. Progi zazwyczaj znajduję już "na ślepo", intuicyjnie

Portret użytkownika Krzych_w
Offline
Dołączył: 2005-01-25

Uważam, że najwięcej daje granie z perkusistą, a jak takowego nie masz, albo jest on słaby, to układaj sobie bębny na kompie. Ktoś kiedyś powiedział że basista jest tak dobry, jakim jest dobrym perkusistą. Oczywiście nie chodzi tu o przesiadanie się za bębny, ale raczej o świadomość i wyobraźnię jak coś można zagrać. Trzeba słyszeć w głowie jak będzie pracować cała sekcja. Oczywiście to przychodzi z czasem. Pozdrawiam!

Portret użytkownika McGregor
Offline
Dołączył: 2005-02-18

Krzych_w napisał(a):
Ktoś kiedyś powiedział że basista jest tak dobry, jakim jest dobrym perkusistą. Oczywiście nie chodzi tu o przesiadanie się za bębny, ale raczej o świadomość i wyobraźnię jak coś można zagrać. Trzeba słyszeć w głowie jak będzie pracować cała sekcja. Oczywiście to przychodzi z czasem.
+1 True. Tym bardziej, że perkusja daje świetne, bardzo obrazowe pojęcie o podziałach rytmicznych.

•••••••••••••••••••••••••••••••••
www.myspace.com/rebref

Ibanez BTB400 + Box Taurus B525
Emsi pozdrawia znad morza

__________________


•••••••••••••••••••••••••••••••••
dlaczego?

Portret użytkownika Aarth
Offline
Dołączył: 2007-05-01

Wiem dobrze, ze granie poza basem na jakimkolwiek jeszcze instrumencie pozwala spojrzeć na swoje "basowanie" z innej perspektywy, nawet niekoniecznie trzeba być wirtuozem tego drugiego instrumentu.
Jak jesteś szczęściarzem i masz fajny zespół to podpatruj, pożycz od kolegi w przerwie gitarę, naucz się czegoś od pałkera, podejrzyj co siędzieje na klawiszach.
bardzo dobre efekty (po pewnym czasie stosowania) jeśli chodzi o zgranie daje to jak zespół w celach rekraacyjnych zamienia się na instrumenty. U mnie kiedyś w ten sposób powstała na prawdę świetna piosenka, tylko dla tego że chwyciłem wiosło, pałker klawisze, gitarzysta bas a klawiszowiec gary.
Tak to już jest że żywe instrumenty się inspirują, uwrażliwiają i dają frajdę, a czajenie się z kompem po kątach zamienia się często w zwykłe katowanie :)
Wiem z własnego przykładu że powolne opanowywanie innych instrumentów dużo daje właśnie basiście, bo to on scala cały zespół odpowiednim groovem, smaczkami, pauzami.
Bez poznania innych instrumentów tego nie ma.

pozdrawiam,

__________________


pzdr

------------------
Morphing Thru Time

Portret użytkownika Such O Dolsky
Offline
Dołączył: 2007-03-24

kiedyś na próbie trio jazzowego (g, b, dr) zamieniliśmy się - ja złapałem gitarę, gitarzysta pałki, bębniarz bas i zagraliśmy ekstremalnie szybki (jakieś 290bpm) choć swingujący freejazzowy walking. W tym momencie wszedł impresario, któremu słoń na ucho nie tylko nadepnął - naskoczył mu był na to ucho z 13 piętra, wziął mikrofon (impresario, nie słoń) i baaaaardzo poowoooli zaśpiewał
sznuuuuur koormooraanóóów w loocieee spląąątaałłł sięęęę...

Portret użytkownika McGregor
Offline
Dołączył: 2005-02-18

Aarth napisał(a):
Wiem z własnego przykładu że powolne opanowywanie innych instrumentów dużo daje właśnie basiście, bo to on scala cały zespół odpowiednim groovem, smaczkami, pauzami.
Bez poznania innych instrumentów tego nie ma.
Wreszcie ktoś kto podziela moje poglądy =)

Such O Dolsky napisał(a):
kiedyś na próbie trio jazzowego (g, b, dr) zamieniliśmy się - ja złapałem gitarę, gitarzysta pałki, bębniarz bas i zagraliśmy ekstremalnie szybki (jakieś 290bpm) choć swingujący freejazzowy walking. W tym momencie wszedł impresario, któremu słoń na ucho nie tylko nadepnął - naskoczył mu był na to ucho z 13 piętra, wziął mikrofon (impresario, nie słoń) i baaaaardzo poowoooli zaśpiewał
sznuuuuur koormooraanóóów w loocieee spląąątaałłł sięęęę...
:DDD

•••••••••••••••••••••••••••••••••
www.myspace.com/rebref

Ibanez BTB400 + Box Taurus B525
Emsi pozdrawia znad morza

Portret użytkownika Misiarnik
Offline
Dołączył: 2007-05-14

Wszyscy piszecie naprawde bardzo madrze:)nigdy nie krylem sie z tym ze chcialem sprobowac czegos innego niz bas moze wlasnie dlatego zeby poczuc lepiej to wszystko..nieco sie odswiezyc itp:)bardzo mi sie podoba pomysl zamiany instrumentow w zespole na pewno cos takiego qmplom na najblizszej probie podsune:)pomysl nie kazdemu moze podejsc ale co mi szkodzi?zespol na pewno nie ucierpi na tym jesli lepiej poznam inny instrument..ani sam sobie krzywdy zadnej nie zrobie:)

Portret użytkownika Such O Dolsky
Offline
Dołączył: 2007-03-24

ewentualnie można po prostu grać na basie partie innych instrumentów. Ważne, żeby wiedzieć, co grają koledzy i dlaczego. Mozna też spisywać sobie albo ogrywać na basie melodie czy solówki z płyt. Taki np Flea ostatnio mnóstwo czasu spędza grając tematy i sola bebopowe (głównie Charliego Parkera). I jak twierdzi, żałuje, że nie zaczął tego robić 30, albo chociaż 10, lat temu.

Portret użytkownika Dante Morius
Offline
Dołączył: 2007-04-16

Zgadzam sie, im więcej wiesz o wrogu tom lepiej z nim zagrasz, czy jakoś tak :P
a tak poważnie, sam jestem "nawrócony" (po prawie 2 latach na gitarze stwierdziłem, że mam za dużo strun), ale doświadczenia gitarowe dały mi wiedzę, co jak można do montować w różnych partiach piosenki. Wiedza zaiste niezastąpiona ;]

__________________

Zamiast zadawać durne pytania lepiej poćwicz na basie.

Portret użytkownika em.smalec
Offline
Dołączył: 2007-05-06

zdecydowanie sie zgadzam, im wiecej wiesz tym lepiej

swoja droga to chcialbym posluchac sobie Flea grajacego Parkera na basiku, ale on robi to raczej dla siebie tylko i ciezko cos takiego dorwac

aa tak teraz doszedlem do wniosku, ze wiekszosc znanych mi dobrych instrumentalistow potrafi tez cos pograc na innych instrumentach niz ten glowny

Portret użytkownika mecoolski
Offline
Dołączył: 2007-05-10

Such O Dolsky napisał(a):
ewentualnie można po prostu grać na basie partie innych instrumentów. Ważne, żeby wiedzieć, co grają koledzy i dlaczego. Mozna też spisywać sobie albo ogrywać na basie melodie czy solówki z płyt. Taki np Flea ostatnio mnóstwo czasu spędza grając tematy i sola bebopowe (głównie Charliego Parkera). I jak twierdzi, żałuje, że nie zaczął tego robić 30, albo chociaż 10, lat temu.

Sam od dluzzsego czasu gram takie tematy jak "Au Privave", "Ornithology", "Donna Lee"... Nie ma czego sluchac, ale Charlie Parker wyrabia technike i co najwazniejsze, wyobraznie.
Kawalki sa trudne i trzeba duzo pracy zeby zrobic je "blisko" oryginalnego tempa, ale z mojego doswiadzczenia zastepuje wszelkie wprawki, gamy, pasaze itp. Nieznaczy to ze po graniu samego Parkera jest sie Patituccim. Powiem tyle... Warto :D.

Portret użytkownika Wojciu
Offline
Dołączył: 2004-10-15

jako samouk zawsze latałem do mojego sąsiada basisty i on oceniał moje postępy, a jak coś bylo nie tak to odrazu korygował to co robie źle

I'm your source of self destruction...

__________________

_______________________________________
http://www.myspace.com/bongostan

Portret użytkownika Pluto
Offline
Dołączył: 2004-10-15

Ile bym dał żeby mieć sąsiada basiste...
Największym błędem samouków jest granie szybko a niedokładnie. Lepiej zagrać dwa razy wolniej i dwa razy dokładniej...

__________________________________________
Jak dobry koń to i po błocie pójdzie

Portret użytkownika Janisz
Offline
Dołączył: 2007-01-21

Ja również jestem samoukiem i gdybym miał zliczyć wszystkie błędy jakie popełniłem to bym tu musiał pisać do rana chyba :P Po pierwsze były to sprawy techniczne, typu palce prawej ręki, które po uderzeniu w strunę leciały "w powietrze", zamiast lądować na strunie wyżej czy złe ułożenie lewej ręki, nierozciągnięte palce itp. Ale to nie jest najgorsze, bo te rzeczy można dość szybko naprawić. Największym moim błędem było chyba to, że prawie w ogóle nie ćwiczyłem słuchu i teraz to jest mój największy problem. Ale staram się i jest chyba coraz lepiej :P Tak więc uważam, że początkujący basiści(muzycy w ogóle) powinni od samego początku ćwiczyć słuch.

Portret użytkownika pozytywa
Offline
Dołączył: 2007-06-24

Obawiam się że patrząc na moja grę możnaby nakręcić pełnometrażowy film jak nie należy grać... ;D

Portret użytkownika kajak
Offline
Dołączył: 2007-02-12

moje granie to wygląda tak np.
Odpalam cd z The Police i siadam za gary
gram rownocześnie z nimi ale cicho ( śledze linie basu i taktowca zazwyczaj chodzą zgodnie )
potem przesiadam sie na fenderka i plumkam z nimi podpierając sie tabem.I tak kolejno 16 kawałków od Roxanne po Tea in the Sahara.Nie ćwicze skal,gam i bóg wie czego bo mnie to nudzi i zabija spontana i frajde z grania. poprostu gram konkretne utwory które mnie kręcą.Próbowałem studiować Pluszcza ale mnie usypiał....Swieć Panie nad jego duszą.Nie gram w żadnej kapeli.poprostu sobie gram dla siebie.

__________________

kajak

Portret użytkownika Nocnik Proboszcza
Offline
Dołączył: 2007-11-26

Systematyczność +systematycznosc+ systematycznosc +chec do gry +serce+kreatywnosc+sluch+bas=100% sukcesu :D

pozdro for all R&R

Portret użytkownika Such O Dolsky
Offline
Dołączył: 2007-03-24

fraza napisał(a):
Ile bym dal za sasiadke basistke...a na poczatek to zdecydowanie prawa reka (...) Jeden palec moze w zupelnosci wystarczyc (...)

ostro, ostro...:D

___________________________________________________________
www.sapfoto.com
Sprzedam combo HandBox Crush 150W, Eminence 15", jak nowy.

Portret użytkownika Piotr1230
Offline
Dołączył: 2007-11-18

Ja nie jestem samoukiem ale rytm ,nuty itd wyćwiczyłem w orkiestrze dętej i to mi duzo dał a reszta tak jak na basie ćwiczenia teachniczne itd ;)

Portret użytkownika silent
Offline
Dołączył: 2008-01-13

Hm ja jestem samoukiem też :P i w sumie to teorii nie mam obkutej na blachę (nie znam na pamięć całego gryfu, wszystkich skal, pasaży, akordów) ale nuty odczytać umiem i kumam w interwałach o co kaman :) 6 lat szkoły muzycznej robi swoje. Tylko szkoda że na pianinie grałem, bo z basem to nie ma aż tak dużo wspólnego. Chociaż jak zauważyłem od początku staram się pod perkusję zapodawać jakieś bardziej pokomplikowane rytmy, próbuję coś obgrywać akordy, dodawać jakieś przednuty, tryle żeby ten mój bas nabrał pewnego smaczku, a nie klepał prosty podkład (ostatnio nawet soluję ^^ totalnie na słuch, często po pentatonice lecę, ale brzmi to jakoś, czasami fałsznę ;]). Gram praktycznie tylko palcami, głównie dwoma, chociaż w co wolniejszych podkładach dokładam też trzeci, bo przy większych tempach (tak od 140 gdzieś) zaczyna się chrzanić rytm jak dorzucam 3 palec. W lewej ręce muszę popracować chyba jeszcze nad małym palcem, bo słabeusz ma problemy z dociśnięciem strun czasami :P Próbuję też coś ostatnio klangiem pograć, ale nie idzie to tak gładko. Mój bas często mi to utrudnia (skajłej...)

Aha i uczę się niecały rok na basie grać :)
Typowe przypadłości samouka? I w razie czego jakieś porady poproszę od co bardziej obytych bassmanów.

Portret użytkownika Janisz
Offline
Dołączył: 2007-01-21

silent napisał(a):
) ale nuty odczytać umiem i kumam w interwałach o co kaman :) 6 lat szkoły muzycznej robi swoje.

Skoro nie znasz całego gryfu, to chyba cięzko z tymi nutami, co? ;)

Portret użytkownika hennoh
Offline
Dołączył: 2007-01-01

mam dobrego znajomego, zawodowy gitarzysta dość znany - facet po różnych szkołach, czasem się widzimy i jak go pytam "-Tomek jak się uczyć" to On ma zawsze tą samą odpowiedź:
- śpiewaj sobie to co grasz
- graj dużo lub przynajmniej systematycznie
- słuchając piosenek wsłuchuj się w instrumenty każdy z osobna

i podkreśla
"muzykę musisz mieć w głowie, jeśli nie będziesz miał w głowie nie będzie jej też w Twoich palcach..."

ciekawe jest to że mimo iż zna teorię doskonale (np. gra z nut live) nic o niej nie wspomina...

__________________

www.myspace.com/6rano

Portret użytkownika Bibok
Offline
Dołączył: 2007-05-08

Pozwolę sobie na trochę "filozofii": każdy ma swoją drogę i musi ją znaleźć. Nie tylko w ćwiczeniu na basie, zresztą ;)



Yamaha BB614

__________________

Warwick FNA

Portret użytkownika rider
Offline
Dołączył: 2004-10-15

|yeah górnicy są wśród nas!
------------------------------------------------------

__________________

|
------------------------------------------------------

Portret użytkownika nazar
Offline
Dołączył: 2008-03-22

Ja na początku byłem tym asem o którym mowa wyżej :P. Skutecznie okradło mnie to z czasu, ale trzeba przeć przed siebie, nie oglądać się za siebie :).

Portret użytkownika szczesny
Offline
Dołączył: 2007-01-08

Odstający mały palec - uwazajcie młodzi basisci:P (gram 4 lata i dopiero sie połapałem, że cos robie źle:P)

http://www.myspace.com/glukozaband

Portret użytkownika MetallicaFan
Offline
Dołączył: 2008-07-12

Tylko który? :P Bo z lewym nie mam problemu, ale prawy czasem ucieka.
---------------------------------------------------------
"Dla mnie Curbow wygląda jakby miał downa" xD

__________________

---------------------------------------------------------
http://www.lastfm.pl/user/MartynGOL

Portret użytkownika Yar3k
Offline
Dołączył: 2008-10-13

Gram na basie od 3 miesiecy. Teorii, techniki i podstaw uczy mnie moj kolega gitarzysta. Od poczatku mi wpajal, zebym robil "mloteczki", czyli palce przyciskajace struny do gryfu pod katem prostym. Cwiczac to i uwazajac na to, zastanawialem sie, czy jest mi to az tak potrzebne. Zauwazylem, ze ciezko jest mi wtedy chwycic i czysto zagrac juz drgajaca strune. Mam tez mieszane uczucia, gdy widze jak gra ten basista. Robi placki niesamowite, ale grac, gra. Stad moje pytanie do zaprawionych w boju. Czy nadal mam z uporem maniaka cwiczyc "mloteczki", czy moge grac, jak mi wygodniej?

__________________


______________________

Portret użytkownika qbanez
Offline
Dołączył: 2004-10-15

Jarek - pierwsze słyszę o takich młoteczkach... Ech... Tak to jest jak gitarzysta uczy basistę nie zdając sobie sprawy z tego, że gitara basowa to zupełnie inny instrument niźli gitara elektryczna. Olej te "młoteczki" czy jak im tam. Graj jak Ci wygodniej... Ja pierdziele co za bzdura... :O

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
zapraszam do posłuchania i komentowania moich basowych wypocin
---------> www.ibanezbass.mp3.wp.pl <----------
--> www.youtube.com/user/ibanezbasSR400 <--

__________________


Moja fotografia --> www.jakubpurej.pl <-- Zapraszam

Portret użytkownika Klejpull
Offline
Dołączył: 2007-06-08

POczątkowo też olałem "młoteczki" i potem musiałem nadrabiać to, bo wyszło na jaw że sie przydają. Graj tak jak piszą w podręcznikach i jak sie wyuczysz tego, to dopiero bedziesz mógł grać jak chcesz. Picasso nie malował tak jak malował bo nie umial lepiej,tylko poznał całą teorie, a potem świadomie ją odrzucił.
EDIT-jeśli pisząć "młoteczki" masz na myśli to samo co ja, czyli palce naciskające struny prostopadle do gryfu, to wg mnie sie mylisz. To sie jednak przydaje

__________________

_______________________________________________________________
"Goddamn MTV. Everything was okay before MTV..."

Portret użytkownika Skipioza
Offline
Dołączył: 2008-01-13

dokladnie, to sie przydaje szczegolnie przy szybszych pochodach, plackami bys haczyl o inne struny...

Aga
Portret użytkownika Aga
Offline
Dołączył: 2007-09-24

Ćwicz młoteczki, bo tutaj akurat nie ma znaczenia, czy grasz na skrzypcach, gitarze, czy basie, wyćwiczysz te dzięki temu palce lewej ręki do odpowiedniego ułożenia. Potem Ci się to przyda i potem też jak nabierzesz odpowiedni nawyk, będzie mógł więcej kombinować. :) Tak jak mówi Skipioza, tak będziesz mógł grać czysto.

Klejpull dobrze prawi, posłuchaj go. :)

________________________________________________

www.myspace.com/devragroup
__________________________

Portret użytkownika Raissa
Offline
Dołączył: 2008-09-02

A ja czytałam, było chyba nawet w jakimś artykule w czytelni z ćwiczeniami, z tzw. pająkami, że w tych ćwiczeniach trzeba robić właśnie te młoteczki, ale zwykle grając na basie nie powinno się ich robić. Ja jakoś tak różnie, czasem robię je wręcz odruchowo. Więc powinno się, czy nie? Bo spotkałam się z różnymi opiniami...

Portret użytkownika Cidiuss
Offline
Dołączył: 2004-10-15

W praktyce nie robiąc młoteczków trzeba popierdzielać jak dzika świnka po gryfie, aby
było czysto. Wszystko wskazuje na to, że czasem należy robić te młoteczki feralne.
Jednak Bas różni się od skrzypiec, od gitary i innych i trochę te młoteczki
moga być siłowe- w sensie, że łape sobie nadwyrężyć można.

Cały czas żyje w przeświadczeniu, że sie tak nie powinno robić na basie.
Gram też na gitarze i gram własnie młoteczkami. Jestem nieco zagubiony ;d

Aga
Portret użytkownika Aga
Offline
Dołączył: 2007-09-24

ibanezbass napisał(a):
Jarek - pierwsze słyszę o takich młoteczkach... Ech... Tak to jest jak gitarzysta uczy basistę nie zdając sobie sprawy z tego, że gitara basowa to zupełnie inny instrument niźli gitara elektryczna. Olej te "młoteczki" czy jak im tam. Graj jak Ci wygodniej... Ja pierdziele co za bzdura... :O

A właśnie, dlaczego twierdzisz, że bzdurą jest coś, o czym nawet nigdy nie słyszałeś? Skąd wiesz, że to bzdura, skoro nie wiesz co to jest?

________________________________________________

www.myspace.com/devragroup
__________________________

Portret użytkownika qbanez
Offline
Dołączył: 2004-10-15

Aga napisał(a):
ibanezbass napisał(a):
Jarek - pierwsze słyszę o takich młoteczkach... Ech... Tak to jest jak gitarzysta uczy basistę nie zdając sobie sprawy z tego, że gitara basowa to zupełnie inny instrument niźli gitara elektryczna. Olej te "młoteczki" czy jak im tam. Graj jak Ci wygodniej... Ja pierdziele co za bzdura... :O

A właśnie, dlaczego twierdzisz, że bzdurą jest coś, o czym nawet nigdy nie słyszałeś? Skąd wiesz, że to bzdura, skoro nie wiesz co to jest?

Proste. Bo nie używam tego podczas grania, mam to poprostu gdzieś. Pozatym - nie widze, żeby porządni basiści tacy jak Flea, Wooten, czy nawet murzyn grający na tym Trabenie z powyższego filmiku, który zamieścił kolega Y1r3k takie coś stosowali... Więc jeśli do tej pory nie było mi to przydatne, a tym bardziej im to po co sobie takimi bzdurami zawracać banie? :P

pzdr.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
zapraszam do posłuchania i komentowania moich basowych wypocin
---------> www.ibanezbass.mp3.wp.pl <----------
--> www.youtube.com/user/ibanezbasSR400 <--

Aga
Portret użytkownika Aga
Offline
Dołączył: 2007-09-24


ibanezbass napisał(a):
Aga napisał(a):
ibanezbass napisał(a):
Jarek - pierwsze słyszę o takich młoteczkach... Ech... Tak to jest jak gitarzysta uczy basistę nie zdając sobie sprawy z tego, że gitara basowa to zupełnie inny instrument niźli gitara elektryczna. Olej te "młoteczki" czy jak im tam. Graj jak Ci wygodniej... Ja pierdziele co za bzdura... :O

A właśnie, dlaczego twierdzisz, że bzdurą jest coś, o czym nawet nigdy nie słyszałeś? Skąd wiesz, że to bzdura, skoro nie wiesz co to jest?

Proste. Bo nie używam tego podczas grania, mam to poprostu gdzieś. Pozatym - nie widze, żeby porządni basiści tacy jak Flea, Wooten, czy nawet murzyn grający na tym Trabenie z powyższego filmiku, który zamieścił kolega Y1r3k takie coś stosowali... Więc jeśli do tej pory nie było mi to przydatne, a tym bardziej im to po co sobie takimi bzdurami zawracać banie? :P

pzdr.

Ibanezbass, skąd wiesz, że nie używają, skoro nie wiesz, co to jest?

----------------------------------------------------------------------------------

@ Raissa: Pewnieprawda jest gdzieś po środku, jak zwykle. Tutaj na przykład są te sławetne młoteczki: http://pl.youtube.com/watch?v=-z7QSA_t864&feature=channel_page.

ibanezbass napisał(a):
Aga napisał(a):
ibanezbass napisał(a):
Jarek - pierwsze słyszę o takich młoteczkach... Ech... Tak to jest jak gitarzysta uczy basistę nie zdając sobie sprawy z tego, że gitara basowa to zupełnie inny instrument niźli gitara elektryczna. Olej te "młoteczki" czy jak im tam. Graj jak Ci wygodniej... Ja pierdziele co za bzdura... :O

A właśnie, dlaczego twierdzisz, że bzdurą jest coś, o czym nawet nigdy nie słyszałeś? Skąd wiesz, że to bzdura, skoro nie wiesz co to jest?

Proste. Bo nie używam tego podczas grania, mam to poprostu gdzieś. Pozatym - nie widze, żeby porządni basiści tacy jak Flea, Wooten, czy nawet murzyn grający na tym Trabenie z powyższego filmiku, który zamieścił kolega Y1r3k takie coś stosowali... Więc jeśli do tej pory nie było mi to przydatne, a tym bardziej im to po co sobie takimi bzdurami zawracać banie? :P

pzdr.

Ibanezbass, skąd wiesz, że nie używają, skoro nie wiesz, co to jest?

----------------------------------------------------------------------------------

@ Raissa: Pewnie prawda jest gdzieś po środku, jak zwykle. Tutaj na przykład są te sławetne młoteczki: http://pl.youtube.com/watch?v=-z7QSA_t864&feature=channel_page.
Jest tak, że to też zależy, na przykład jeśli osobiście naciskam małym palcem na stronę E to w życiu młoteczka nie zrobię, bo mam niemiłosiernie krótkie paluchy, a ten w szczególności...

Szczególnie na początku gry dobrze jest starać się grać właśnie układając palce w młoteczki (broń boże żeby palec się uginał w drugą stronę w ostatnim stawie..., co wielu początkujących niestety robi), nabierze się dobrych nawyków, żeby grać potem czysto, sprawnie i szybko. W ogóle w ten sposób łatwiej wydobyć czyste dźwięki, a nie jakieś brzęczenia i fałsze.
Jeśli się ogląda wielu doświadczonych basistów, to wygląda, jakby nie używali młoteczków, szczególnie w niskich pozycjach, ale to jest też związane z tłumieniem strun i faktem, że z doświadczeniem znaleźli swój wygodny sposób grania. Początkujący jeszcze nie powinien się sugerować koniecznie jak mu wygodnie (bo na tym etapie może się wydawać wygodnie, a potem już ciężej się pewnych złych nawyków oduczyć), ale najpierw powinien się nauczyć odpowiednich podstaw i baz.

________________________________________________

www.myspace.com/devragroup
__________________________


Portret użytkownika qbanez
Offline
Dołączył: 2004-10-15

Aga napisał(a):
Ibanezbass, skąd wiesz, że nie używają, skoro nie wiesz, co to jest?

Gdzie napisałem, że nie wiem co to jest? Bo nie mogę doczytać jakoś tego stwierdzenia które mi teraz wkładasz w usta.

Przecież Jarek napisał wyraźnie:

Yar3k napisał(a):
"mloteczki", czyli palce przyciskajace struny do gryfu pod katem prostym.

Więc nie wiem jakim musiał bym być debilem, żeby po przeczytaniu tego nadal nie wiedzieć co to jest... Ech - Aga wiem jestem głupi, ale czemu sądzisz, że aż tak bardzo?

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
zapraszam do posłuchania i komentowania moich basowych wypocin
---------> www.ibanezbass.mp3.wp.pl <----------
--> www.youtube.com/user/ibanezbasSR400 <--

Aga
Portret użytkownika Aga
Offline
Dołączył: 2007-09-24

Ibanezbass, napisałeś wyżej tak: Jarek - pierwsze słyszę o takich młoteczkach...

Więc sorry, po prostu czytam, co napisane. I to może nie kwestia głupoty, tylko wypowiadania kategorycznych sądów na temat, o którym się napisało, że się nie zna. Ot co :)

Edit: Mazdah, ibanezbass zacytował definicję w swoim ostatnim poście.

________________________________________________

www.myspace.com/devragroup
__________________________

Portret użytkownika Medawc
Offline
Dołączył: 2007-02-04

Ale sie czepiacie.
Taki np. Myung gra palcami totalnie na płasko, w dodatku podnosi je cholernie wysoko. A gra i czysto i szybko.
Dowód: http://www.youtube.com/watch?v=EkF4JD2rO3Q
A to i tak jeden z grających najbardziej "podręcznikowo" basistów.

Portret użytkownika qbanez
Offline
Dołączył: 2004-10-15

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
zapraszam do posłuchania i komentowania moich basowych wypocin
---------> www.ibanezbass.mp3.wp.pl <----------
--> www.youtube.com/user/ibanezbasSR400 <--

Portret użytkownika healfwer
Offline
Dołączył: 2008-01-12

to jest chwyt barowy...
chodzi chyba raczej o dociskanie kciuka do gryfu jak ucza na poczatku grania na gitarze klasycznej.
Kciuk sie opiera o gryf dzieki czemu mozna mocno dociskac strune, przez co sie chwyt cwiczy...
zreszta nie wiem. to co zaprezentowal ibanez na drugim zdjeciu to jest stary dobry barre.
__________________________________________________
Jebać, karać, nie wyróżniać, w wolnych chwilach prześladować..
Yamaha+Marathone+defil+defl+defil+mensfeld+hartke+zoom

__________________

---------------------------------------------------------
Langowski 6 kustom, Jolana D-Bass "healf custom", Squier P-J-H "healf custom", Marathone BG-04, Ural Bass, Parę defili, Jolana Strato, Defil 12 semi.
Box Taurus b315, Peavey Bass 400 head, Vermona Regent, Mazdahowa lampa, 2 paczki.
ZooM B21u, Behringer DI, Behringer VD.
__________________________________________________
J**ac, karać, nie wyróżniać, w wolnych chwilach prześladować.. Wróciłem. Coby za dobrze nie było.

Portret użytkownika Cidiuss
Offline
Dołączył: 2004-10-15

To jest młoteczek z gitary klasycznej. Podobnież na basie