Jakie (tanie) struny do basu

160 odpowiedzi [Ostatni wpis]

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.

bass_jeee napisał(a):
Ludzie nie kupujcie tanich Chinskich strun!!!
Wygląda to tak:
W listopadzie kupiłem w Chicago Jazz Basa Deluxa,po miesięcu wymieniłem struny na nowe,coś mnie sieknęło i kupiłem HARTKE.Dzisiaj przyglądam się moim progom,a tak rysy i zagłębienia!!!Do D. z takimi strunami,co niszczą sprzęt!Przez miesiąc struny Hartke zrobiły takiego bagna,jak normalne struny przez dwa lata.
Nieważne jest tylko dłuuuuugie brzmienie tych tanich strun,ważne jest ,czy nie kaleczą one progów,nie przecinają paluchów...Nie wyobrażam sobie założenia czegoś takiego do fretlessa,to już by była katastrofa.

Nie polecaj nikomu tego!!!!!!
Chińczyk robił chyba ogrodzenie...jak mu drutu zostało,to zrobił struny...a,że była to stal hartowana,nazwał je Hart....

To Ci niespodzianka, że struny ryją progi. Ja gram na Elixirach i przez 3 miesiące podziabały mi one progi aż miło (szczególnie, że dużo nadupcam kciukiem). Także morał z tego taki:

Ludzie nie kupujcie drogich Elixirów!!!

LUDZIE, nie kupujcie wogole strun.
Grajcie na bydlecych jelitach.
__________________________________________________
.:Yamaha RBX375fls,Hartke A100, Zoom B2.1u:.
.:Poza tym, prawda jest jak d***, kazdy ma swoja:.

Jeśli mają być ekstremalnie tanie to Olympia. 30 zł, szybko tracą szklankę, ale znośnie mruczą, czyli struny najmniej do kitu z tych najbardziej do kitu. O. ;)

Gralem. Daja rade. Jak nie slapujesz tylko biegasz palcami to sa calkiem fajne.
__________________________________________________
.:Yamaha RBX375fls,Hartke A100, Zoom B2.1u:.
.:Poza tym, prawda jest jak d***, kazdy ma swoja:.

Tw daddario to g*** w porownaniu do starej seri prism... Tyle, ze juz nigdzie ich nie moge znalezc ; (
struny mojego zycia i tak szybko odeszly...
_________________________________________________
.:Yamaha RBX375fls,Hartke A100, Zoom B2.1u:.
.:Poza tym, prawda jest jak d***, kazdy ma swoja:.

Ibanez BTB405 Kustom210c
Jeśli chcesz kupić struny do 50 zl nowe to bierz takie jakie są w sklepie.Jesli będziesz je zmieniał to następne kup innej firmy.Może z czasem zdecydujesz się na jakiś jeden model.W tej cenie trudno jest mówić o strunach,dobrych i złych.Jednemu pasują takie drugiemu takie.Jeśli chodzi zas o dobre sznurki do basu niestety prawda jest bolesna.Ceny mordują.Z drogawych strun polecam Ci struny Elixr ,naprawde są ok.

wystawilem na necie uzywane struny Hartke za 15 zeta bodajże ..
gralem na nich doslownie jeden koncert. wiec sa prawie nieuzywane i spokojnie posmigaja jeszcze pare miesiecy .. jak chcesz to sie rozejrzyj na necie ;)

Tanie struny? Framus i jeszcze raz Framus. Mialem kilka zestawow i nigdy sie nie zawiodlem. No moze poza tym, ze struna E brzmi troche gorzej od reszty :) Moim zdaniem wymiataja czerwone Warwicki.

Grzesiek1986 napisał(a):

Do Healfwer gram na Elixirach przez 2 lata i ani ryski i żadnego zakrzywienia na progach.A może w twoim basie użyto lipnego materiału na progi ???

Chyba raczej do mnie. Nie użyto lipnego materiału tylko ja nadupcam z całej siły bo już tak mam.

hmmm czerwone Warwicki sa dobre i tu sie zgodze...
ale tylko na jakies 2 tygodnie bo pozniej traca brzmienie..
ich żywotnosc jest tragiczna wiec nadaja sie na jeden koncert albo jakas sesje w stiudio ;p

Ja cały czas grałem na Warwickach czarnych tylko, że jeszcze nie były takie drogie jak teraz( kiedyś 70zl teraz 100zl) Miałem kupić czerwone ale jak piszecie, że są do luftu i szybko tracą barwę to jużnie wiem... to może żółte??

http://faberband.republika.pl

Na Warwickach czerwonych sie lipnie gra przez ta szorstka warstwe.

a widzisz weasel, dla niektorych czerwone Warwicki sa zajebistymi strunami...
wg mnie to duzo zalezy od upodoban. trzeba znalezc swoje struny i nie sugerowac sie tym co inni mowia...
__________________________________________________
.:Yamaha RBX375fls,Hartke A100, Zoom B2.1u:.
.:Poza tym, prawda jest jak d***, kazdy ma swoja:.

wszystko zależy od upodobań, ale czerwone łorłiki tną paluchy i piłują siodełko. rzekłem.

kurde tyle tego wymieniacie ze niewiadomo co brac:P...
ja w sumie tez musze cos kupic...macie cos kolo 100zl??

------------------------------
Jestem leniem ale sie staram;P

Ja mam DAdario EXL190 (niklowane) 100-40 za 4 dychy! Grane dziesięć minut :P

Witam

A co z nimi nie tak?

Pozdrawiam

To, że nie lubię takich cienkich i niklowanych.

Grałem dość długo na czerwonych Warwickach (zawsze 45-105)i porzuciłem je, bo... ostatnio nigdzie nie mogę ich dostać. Jakiś problem z dystrybutorem. I cóż powiem- w kategorii tanich strun to naprawdę dobry wybór. Może miałem szczęście, ale nie trafiłem nigdy na wadliwy komplet i nie pociąłem sobie palców. Brzmienie trzymają ok. miesiąca, ale później też nie jest źle. Zazwyczaj wymieniałem po pół roku i chociaż gram bardzo agresywnie, NIGDY mi się nie zrywały (co zdarzało się w przypadku DAdario). Dzisiaj zakładam właśnie nowy produkt EBS- Titanium Nickel Strings za 7 dych i zobaczymy, co z tego wyjdzie.

nowy_tutaj napisał(a):
Grałem dość długo na czerwonych Warwickach (zawsze 45-105)i porzuciłem je, bo... ostatnio nigdzie nie mogę ich dostać. Jakiś problem z dystrybutorem. I cóż powiem- w kategorii tanich strun to naprawdę dobry wybór. Może miałem szczęście, ale nie trafiłem nigdy na wadliwy komplet i nie pociąłem sobie palców. Brzmienie trzymają ok. miesiąca, ale później też nie jest źle. Zazwyczaj wymieniałem po pół roku i chociaż gram bardzo agresywnie, NIGDY mi się nie zrywały (co zdarzało się w przypadku DAdario). Dzisiaj zakładam właśnie nowy produkt EBS- Titanium Nickel Strings za 7 dych i zobaczymy, co z tego wyjdzie.

I co z tego wyszło?

Pozdrawiam

Z tanich strun polecam Tensony od Maczosa. Kupując tanie struny miałem problem z tym, że zrywały się one, a te mam już ponad 3 miesiące i nic się z nimi nie stało.

Minon napisał(a):
jako ze to jest obecnie najaktualniejszy temacik o strunach to takie pytanko, gral ktos na strunach EBS?

Właśnie, próbował ktoś tego?

J and D JD110 napisał(a):
Z tanich strun polecam Tensony od Maczosa. Kupując tanie struny miałem problem z tym, że zrywały się one, a te mam już ponad 3 miesiące i nic się z nimi nie stało.

musze się zgodzić tensony długo trzymają a różnice w brzmieniu wraz z czasem minimalne... choć juz od nowości cudo to nie jest to przykrosci mi tensony jeszcze zadnej nie sprawiły


tak ja mam aktualnie EBS i daja nawet rade narazie chociaz to metaliczne brzmienie stracily po 2 tygodniach

sex alkohol and metal

Ja z tańszych Presto bym nie polecał. Tak samo jak Polińskiego. Co prawda dosyć długo się nie zrywało, ale brzmienie szło w cholerę bardzo szybko:P Stwierdziłem że nie warto oszczędzać za bardzo i teraz kupuję albo Ernie Ball, albo Elixir`y. Stalowe.

www.paradoks.pev.pl

Witam

Ja mogę szczerze polecić Rotosound. Kosztują trochę więcej niż 50zł, ale poniżej 70zł. http://maczosbass.pl/index.php?goto=shop&man_id=78&cat_id=1&prod...
Gram teraz na takich dostałem je gratis do Hohnera, za co jestem sprzedającemu wdzięczny. Dosyć miękkie pod paluchami, jasne brzmienie. Obniżyliśmy teraz strój do Cis. W ogóle nie klekoczą po progach (w tym negatywnym znaczeniu), ładnie wybrzmiewają, wygodne w graniu, przy slajdach nie kaleczą palców. Następne będą te same, ale 50-110.

PS. jakby ktoś miał za bezcen, nawet zgrane sznurki RS 55 Solo Bass (Stainless Steel) Roto, to się piszę. Bardzo jestem ciekaw jak by u mnie zagrały.

Pozdrawiam

Witam Wszystkich..
Na temat strun napisano setki artykułów, opinii i spraw technicznych. Jednak wszystko to należy rozdzielić. Wg mnie wszystko zależy od użytkowania w/w, czasu grania itp spraw. Ja gram w zespole rozrywkowym,: wesela, imprezy plenerowe, studniówki itp. Każdy kto w temacie, wie ile godzin sie gra. I tutaj właśnie zaczyna sie cała sprawa. Wraz z nowym basem otrzymałem "nawinięty" komplet ELIXIRÓW Medium 045 - 105 + 125 jako B / Ibanez SR 505 BM .
Brzmienie jak na początek - rewelacja. Góra, dół, wszystko ładnie. Poczytałem trochę artykułów w Gitara i Bss, Top Guitar, Gitarzysta, rożne forum . Ogólnie ludzie zachwyceni. Ale... Po 2 - 3 imprezach zauważyłem jakieś dziwne farfocle na tych strunach. Kurde - przecież po rosole i jedzeniu zawsze myje ręce!! Co jest grane!? Okazało się ze niestety...polimer którym "oblane" są te struny zaczął po prostu złazić z nich! Brzmienie sie oczywiście pogorszyło / nie tragicznie, ale jednak/, ale za to widokowo to już była masakra. Nie kupię już nigdy ELIXIRÓW, no chyba że będą po 100 złotych. Cena jest okropna. Nie wiem na ile wierzyć testom, ale w ostatnim TOP GUITAR jest test strun EBS TITANIUM NICKEL. Wg tego co piszą, cena jest dobra i adekwatna do jakości. Zamówiłem sobie komplet, założę i sam sie przekonam z czym sie "to je" :) Moje doświadczenia postaram sie przekazać na tym forum.


Muzyka to moja miłość...

z tanich strun pamiętam że miałem Darco niklowane i jak na taką cenę byłem z nich bardzo zadowolony.

wykonuje kolumny na zamówienie. zainteresowani prosze kontaktowac sie na PW.


wykonuje kolumny na zamówienie. zainteresowani prosze kontaktowac sie na PW.

Z elixirów ta złażąca powłoka rzeczywiście wkurza. U mnie na strunach E i A po 3 miesiącach w miejscu szarpania zlazła całkowicie. I może nie brzmią jeszcze źle, ale już słychać że zaczynają po trochu zdychać. Albo mam szczególnie niszczycielski styl grania, albo elixiry wcale nie są takie żywotne jak się powszechna opinia utarła.

"Pól roku brzmienia jak nowe" to rzeczywiście przesada :P moje mam od lutego, na A już mam futro z tej powłoki złuszczonej, ale nie żałuje, bo brzmienie co prawda opada jakością ale powoli, struny nie szmacieją szybko a brzmienie jak na 4 miesiące jest całkiem całkiem. Jak wytrzymam na nich bez bólu do połowy lipca to kupie je jeszcze raz.


Zamiast zadawać durne pytania lepiej poćwicz na basie.

Oczywiście, zgadzam sie z tym także. Opinia o ELIXIRACH jest nieco na wyrost, a głównie dlatego że testy przeprowadza sie w warunkach "cieplarnianych". Prawie każde struny - jako nówki - będą brzmiały świetnie, a nawet po 2-3 koncertach. Ale mówiąc o koncertach mamy na myśli godzinkę, czy 1,5. Po dłuższym graniu niestety każde struny padną... No ale cóż...producenci tez muszą z czegoś żyć :))

Kolega z forum dobrze traktuje swój bas i nadal gra na Elixirach, które miał założone na zlocie w zeszłym roku i wciąż brzmią znakomicie. Tak sobie przytaczam czyjeś rozważania na temat żywotności tychże strun.

Lepsze Tensony czy Framusy bo u Maczosa cena dość podobna 30-35 a chwalą je. Lepsze od Hartke ?

Oczywiście ze kazdy ma swoje zdanie. Oczywiście także że czasem tak bywa ze np. ELIXIRY z produkcji styczniowej moga się różnić od innej partii np z listopada. Nawet super basie różnią sie od siebie, aniby z jednej taśmy schodzą. To forum nie ma polegac na wzajemnym najeżdżaniu na siebie, czy cos w tym rodzaju, ale na wymianie poglądów. Tak jak ktoś napisał wcześniej - co basista to inna opinia na temat tego samego:))

Aha, co do zakupów w USA to nawet nie warto na temat wchodzić. Każdy wie jak jest...zapraszam na ta stronkę :
http://www.ebay.pl/ELIXIR-NANOWEB-5-STRING-XLONG-SCALE-MEDIUM-BA...
po prostu szok...

nikt nie pisał o strunach GHS a są bardzo przyzwoite i w miarę tanie. Do piątki można mieć już za 80zl garego wilisa

GHS nie są złe, ale to jednak nie to, czego potrzebowałem.
Jakiś czas temu miałem założone struny firmy Ashdown (tak, jak te wzmacniacze), trzymały się jako tako, ale były zbyt cienkie jak dla mnie (35-95). A kosztowały mnie 55 złotych.
I nie wiem dlaczego tylko jedna, jedyna osoba wspomniała choćby słowem o Warwickach żółtych... Na tych sznurkach uczyłem się grać, i jak widać, jeszcze żyję, palców nie mam poucinanych, nic z tych rzeczy. Więc ja z tych "tańszych" (najczęściej granica 50-70 złych) polecam najmocniej właśnie żółte Warwicki. Mam sentyment.
A miałem też z dwa lata temu struny jakiejś firmy o nazwie Alice, zapłaciłem za nie 38 złotych... Struna G pękła przy zakładaniu.

A ja wszystkim odradze Warwicki czerwone. Grałem do tej pory na starożytnych niklowanych strunach (miały ponad rok, raz nawet zardzewiały- kąpiel w coli pomogla). Postanowiłem jednak wydać 40zł na polecane przez wszystkich sznurki- chwilowo od założenia spowrotem starego kompletu odciąga mnie tylko nadzieja na to że z czasem ich brzmienie zmatowieje i przestaną tak dzwonić. Poza tym strasznie niewygodnie się na nich gra- zrobić slide się po prostu nie da- równie wygodne do gry struny moge sporządzić z siatki ogradzającej domek mojej sąsiadki. Utwierdziłem się w przekonaniu że za najtańsze struny musze zaplacić 90zł- taniej się po prostu nie da.

//i żeby nie było że nigdy na stalówkach nie grałem. grałem, grałem i dobre od kiepskich odróżnie.

Ja natomiast śmigam sobie na "SADOWSKYCH" (nickiel, do piąteczki). Co zauważyłem dziwnego?! Każde kupno tych strun równa się z loterią(!). Nie wiem czy tylko ja tak mam (klątwa?), ale za każdym razem kupując komplecik nie wszystkie stuny brzmią szklistą górą (mowa tu o strunie E i H). Pozostałe strunki dają piękny "dziewiczy sound" a wczesniej wymienione E i H stłumione brzmienie. Miesiąc temu kupiłem sobie ponownie nowy komplecik i prosze! Ku memu zdziwieniu wszystkie grały pięknie a w tym miesiące kolejne nowe i tu znów ten sam problem (tylko H brzmiała beznadziejnie). Pozdrawiam Ps: Dziwne ale prawdziwe:)

Maciux napisał(a):
Jeśli mają być ekstremalnie tanie to Olympia. 30 zł, szybko tracą szklankę, ale znośnie mruczą, czyli struny najmniej do kitu z tych najbardziej do kitu. O. ;)
Oleq napisał(a):
Znośne nawet są struny Olympia - jeszcze tańsze niż Warwick Red, szybko tracą sound, ale później miło mruczą. Przynajmniej nie piłują palców i nie ma tych dziwnych oporów, co na Warwickach.

Potwierdzam, "pomimo" swej taniości to całkiem sensowne struny.

Ja od siebie mogę polecić Warwricki czerwone (pudełko oczywiscie). Jakość do ceny bardzo dobra. Co do trzymania dźwięku nie jest źle ale i zajebiście też nie :)

Ja grałem najpierw na czerwońcach Warwicka (ze trzy sety), a potem wziąłem te Olympie - Olympie sa sporo tańsze i nie są gorsze od W, a nawet zaryzykuję stwierdzenie, że lepsze.

Ja gram aktualnie na Olympiach i... do palcowania są ok i sam mógł bym polecić, ale klang to już słabo brzmi. W każdym razie moje 30zł nie poszło całkowicie w błoto i taki stosunek jakości do ceny jest dobry.


3sL1 p0tr4f15z t0 PrZ3cZyt4c pRzYd4l08y c1 5i3 tR0cH3 53k5u

Przesiadłem się z eliksirów na czerwone łorłiki... wiadomo recesja ;)
i powiem tak, nigdy więcej tego nie kupię. Dzwięk zaraz po założeniu strun jest poprostu nie znośny. Jakieś brzęczenie, dzwonienie ogólnie ciary po plecach. Myślałem, że tylko ja mam takiego pecha ale NIE! mój kumpel też założył nowy komplet i... TO SAMO. Sam nie wiem, teraz spróbuję te Olympie, może będą lepsze.

To jest urok tych strun a nie wada;] z czasem brzdeki sa slabsze. No ale nie kazdy lubi taki dziek;]

Nie ma innej rady jak tylko kupić droższe struny do basu a nie bawić się taniochą! A jak ktoś mi napisze że nie ma kasy to zapraszam do znalezienia sobie pracy (jest wiele dorywczych). Stąd zawsze miałem na struny jakie tylko chciałem. Coś za coś...
Pozdrawiam;)

Znacie jakieś struny, niekoniecznie z tych najnajtańszych, które byłyby bardziej odporne na zrywanie niż zwykłe sznurki, coś jak Duracele wśród strun?

Hm...Mogę zadać tylko pytanko? A jakie to kolego struny basowe tak zrywasz?

Każde. Z niższych półek, ale jak dotąd każde. Trochę się przez to boję inwestować w droższe struny.

Również używam strun Olympia... i są zadziwiająco dobre, płace za nie 20zł komplet wiec hymm :P
------------------------------------
Ibanez Roadstar II --> Ampeg SVT-III