Basik Sky-Way
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Witam wszystkich. W najblizszej przyszslosci zamierzam nabyc jakis basik [bo ten stary sie do niczego nie nadaje]. nie dysponuje zbyt duza iloscia kasy, wiec rozgladam sie za czyms tanim [moze uzywanym]. Na allegro rzucil sie w oczy nie raz bas sky-way. ale cena troche odstrasza [tj taaaka niska..]. Mozecie mi cos napisac o nim? Dzieki!!
... jest drogi :D
Moze nie bede owijal w bawelne. Ja sky-wayów nie toleruje sa poprostu slabe tyle. A do tego zle sie na nich gra! Ale moge tobie inny bas zaproponowac ktory nalezy do mnie. Jak chcesz jakies inf to pisz na maila lotkamich@poczta.onet.pl
nie kupuj skyway, bo to montuja chinczycy, ktorzy pracuja za dwie miski ryzu dziennie. :>
jezeli chodzi o moj bas to presto lang ale najlepszy jaki mielem w zyciu w reku. Moezesz nie niezyc wiec oki jak nie odp ale ty stracisz. Notabene był grany w studiu.
gosc - o to mi chodzilo - tani, bo tanie koszty produkcji.
a myslisz, ze jezeli bas kosztuje grosze, to jego jakosc
jest wyjatkowa? nie. rozmawialem z jednym z jednym
panem z komisu przy ulicy łokietka i on mi powiedzial,
ze te gitary sa tansze niz materialy z ktorych sa
zrobione :> powiedzial, ze az dziw, ze one w ogole stroja.
Na poczatek mozliwe, ze starczy, ale jak bedziesz gral i wyrobisz sobie ucho i umiejetnosci to moze sie okazac, ze bas przestal
"stykac" (zwlaszcza, jak bedziesz mial okazje pograc na
lepszych basowkach)
no bo to wszystko sie do tego sprowadza.
musisz kupowac coraz lepsze i drozsze.
prawie jak narkotyki :D
mysle, ze mozemy to podsumowac - tanie basy, dobre do nauki.
no i do grania punka :>
eee no nabylem mayonesa (zaka dokladniej) to juz skajleju nie mysle nawet..
:D
a ja sie do konca z ta wypowiedzia nie zgodze. Przedewszystkim trudno jest znaleźc kogos kto tobie porzyczy basa zebys sobie mogl sprobowac. A ze zlymi nawykami to jest tak. Jak grasz na takim badziewiu z 5 lat to wtedy owszem nabierasz złych nawyków ktore trudno jest wyplewić. Ale jak grasz ok pol roku do roku to ciezga w grze gitara tylko pomaga. Przykładem jest bardzo wielu polskich bassmanów ktorzy zaczynali na topornym zrobionym ze sztachety defilu, spodobało im sie i zaczeli skladac kase na cos lepszego. A takiej kasy nie składa sie dluzej niz rok. No chyba ze chcecie miec fendera(na poczatek) :p
Pozdrawiam
Imo dobre basy na początek, to te tanie Ibanezy, jak ktos lubi to Squiery, niektóre polskie - EMP.
Ale zawsze, jak wiadomo - gust i gotówka :>.
Naprawdę fajnie, jak trafi się na jakis Ibanez GSR z drugiej ręki - warto poszukać w internecie, bo można kupić dobrą gitarę po okazyjnej cenie - raz widziałem bodaj półrocznego GSR za 700 zł. [w pełni sprawny]
gsr - y maja mniej wiecej takie ceny. A to sa naprwde calkiem fajniutkie gitarki. Na poczatek w sam raz i tak naprawde to nie tylko na poczatek. Przeciez kazda gitarke mozna poddac hard tuningowi i wychodzi nam super brzmiaca gitara!!!
No oczywiście. Ostatnio nawet toczyliśmy takie spekulacje na ircu, że możnaby kupić takiego GSR, zrobić tuning a'la Pastorius [czyli usunięcie progów i lakier do podłogi na podstrunnicę], dodać przetworniki EMG [które imo rulez do fretlessów i w ogóle] - otrzymamy w ten sposób eleganckiego, półprofesjonalnego fretlessa za cenę ok. 1000-1200 zł.
A to moim zdaniem jest więcej niż dobrze!
sky waye to dobre basy na poczatek i koniec,a nowy bas po roku mozna sprzedac za podobna cene,pozatym korpus z olchy mają,mam zamiar przechylkic sobie troche gryf w sky wayu ale nie moge znalezc klucza odpowiedniego;/
Ok. swojego mayonesa kupilem za 500 (!!) ale wg mnie jest wart conajmniej ze 750. Stan genialny wrecz (tyle, ze kilka rysek..). ale reszta... mhm... miodzio!!! Ja tez zaczynalem na DEFILU i... fakt.. jak teraz sie przesiadlem... wszystko idzie sprawniej wiele... przyjemniej... latwiej... Dzwiek jest wyrazisty, cieply, pelny.. Rozne techniki ktore tak mozolnie probowalem wykonac na defilu tu przychodza leciutko i bez wiekszych trudnosci. Fakt, na starej gralem tylko 1,5 roku, (albo az... sam sie dziwie, ze tyle wytrzymalem), ale w tym czasie znacznie poprawila sie kondycha palcow... no. A basika pozyczyc... no ja bym z tym mial trudnosci... Mialem kilka w lapach (to se porownalem) ale zeby wziasc do domu.. czy cos... nie ma rady... POZDRAWIAM.
Dzięki :D straszna gapa jednak ze mnie;
Chyba Flame'ach.
No, chyba, że rzeczywiście ktoś wyprodukował gitary marki Fame, wtedy to ja nie wiem :>.
Fakt o famach nic tez nie wiem i nie slyszalem o takich ale falame to takie mayonezy na zagraniczny rynek. Różnia sie tylko nazwa.
Niezupełnie.
Flame to jest inna marka właściwie - to były kiedyś gitary, co się zwały ZAK.
[a jeżeli już o nie chodzi]
Mogę je z czystym sumieniem polecić, gdyż są dosyć wygodne, fajnie brzmią - całkiem nadają sie do slapu. Na pewno są lepsze od tanich Mayonesów. Niemniej jednak uważam, że są trochę za drogie, ale nie testowałem ich zbyt dużo i nie wiem, co w nich siedzi głębiej :>.
A wlasnie tutaj nie masz racji. Gdyz z tym wszystkim (czyli z ZAKAMI, MAYONESAMI I FLAMAMI) bylo tak ze kiedys byl tam strzszny mentlik mayones mial problemy, powstal ZAK, ZAK zbankrutowal i przejal go mayonez itd. A teraz jest tak ze są mayonesy i flame. Oba z tej samej fabryki, ta sama elektronika (w podstawowych modelach) itd. Wiem te rzeczy bo moj wojaszek jest lutnikiem mayonesa i powiedzial - "jak masz kupować mayonesa to kupuj flame bo to jest tez od nas ale badziej sie do tego przykładamy". Miało to znaczyć ze sa to te same gitery (flame wzorowane na music manach {fujjj}) tylko ze częsciej mozna dostac dobry model. Wiec jak sie trafi na dobrego flama i mayonesa to powinny byc wrecz identyczne.
Pozdrawiam
a na stronce mayonesa jest napisane, ze maye to autorskie instrumenty ich, a flamy wzorowane na swiatowych standardach (czy jakos tak...)
uważam, że jeśli chce sie kupić Sky Way'a to warto poczekać.. naprawde warto!!
Ludzie, czy wy jesteście chorzy ???!!! Jak można chcieć kupić Sky-Waya ja to bym powiedział, że niektórzy poprostu nie mają innego wyjścia, ale wątpie, żeby tego chcieli :wink:
matko.. Brylant..
CHodzilo o to, ze jezeli chcesz kupic skajleja, to warto poczekac, aby KUPIC COS INNEGO (ibaneza)
przynajmniej ja tak to odebralem..
królik, to właśnie miałem na myśli...
Ja kupiłem sky way'a (w cenie nawet na sky waya okazyjnej ;) ) i odradzam wszystkim taki zakup... po prostu zeby sky way stroił i był w miare wygodny to trzeba przy nim sie naprawde dużo narobić... Ja jakoś mojego w miare wyregulowałem... Stroi, nie kaleczy łap.... Ale to nie zmieni faktu że korpus jest zrobiony z odpadków z OBI i że brzmi strasznie. No, ale po wakacjach bedzie jakieś lepsze basidło :)
Ja wiem o co chodziło wtedy, tylko skoncentrowałem się na tych słowach "jeżeli ktoś chce" :wink:
Brylant: to znowu ci nie wyszlo...
Na podstawie tego co się tu naczytałem stwierdzam, że musiałem mieć fest szczęście i trafił mi się jakiś nadnaturalnie dobry okaz, wybryk natury :D i 3ma strojenie i brzmi i tak ju...6 miesięcy :0 no ale z tego co ktoś napisał za drugie tyle papa ;x
Ja tez mialem dobrego Presto Langa kiedys. Tylko ze sa to kontr przykłady, co nie zmienia faktu ze Sky-way'e sa beznadziejne i nie warto tego nawet dotykac. Jak to sie mowi raz do roku nawet kogut jajko zniesie
Ale jest różnica w wykończeniu :P
sky way to jest coś
Bardzo trafne stwierdzenie:
COŚ :)
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać




Sorki, ze na forum: A jaki basik mozesz zaproponowac?? i szacowana kwota... :P