ashdown 500 evo 3 czy warwick profet 5.2
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Witam. Mam nadzieję, że uzyskam pomoc. Otóż stoję przed wyborem wzmacniacza i możliwe, że już ostatecznie wiem czego chce. Zostały mi tylko 2 opcję:
http://www.maczosbass.pl/prod,3667,Ashdown_ABM_500_RC_EVO_III.htm
http://www.maczosbass.pl/prod,5297,Warwick_ProFet_5.2.htm
no i może jeszcze :
http://www.maczosbass.pl/prod,562,5500.htm
Niestety nie miałem okazji pobawić się którymś z nich, toteż chciałbym prosić o jakieś wskazówki. Wiem że "gusta jak dupa, każdy ma swoją" ;), ale jakiekolwiek sugestie są mile widziane. lubię różne style muzyczne, przede wszystkim jazz, reggae, troche cięższego też .zależy mi na uniwersalnym sprzęcie do salki prób, studia, jak i na scenę. Do tego planuję jak na razie paczkę 4 X 10 + jakiś regulowany sopran.
Proszę o jakiekolwiek wskazówki, z góry dzięki, pozdrawiam
dzi€ki za posta, nie ukrywam ze ashdown 500 evo 3 jest faworytem, ale niepewnosc wqynika z tego ze mam warwick streamer stage 1 i jestem na max zadowolony. Myle ze wzmacniacze warwick sa trez doskonalej jakosci, i maja...adaptascyjny regulator volum. z koleji hybrydowa koncowka mocy ashdown...hmmmm trudny wybor
Wzmacniacze Warwick są doskonałej jakości, ale te za 5 tys zł. Profet to niestety budżetówka i gra jak budżetówka, podczas gdy ABM to w pełni profesjonalny grat.
Ja bym się nie zastanawiał tylko brał ABMa, jak Warwick to tylko Tubepath albo CO NAJMNIEJ Extreme.
HA 5500 też jest bardzo fajny, gdzieś tu jest recenzja. Bardzo dynamiczny i klarowny, nie wiem czy nie za dynamiczny do Warwicka.
sorki za pisownie, pisałem z pracy, w ukryciu przed szefem... ;). a czy ashdown ABM 500 RC EVO III jest równie elastyczny w dostosowaniu brzmienia do różnych stylów muzycznych, jak to piszą o warwick profet 5.2 ?? szkoda że nie miałem okazji ich wypróbować, może pojawi się coś niedługo w muzycznym nieopodal
Cóż, ciężko stwierdzić na czym polega owa "elastyczność" bo tu już wkradają się gusta i guściki. MI elastyczność Profeta nie wystarczała, bo co bym nie ukręcił to mi się nie podobało, a Ashdown zawsze grzmiał tak, że aż chciało mi się go słuchać...
Dla mnie znowu Ashdown buczał i nic więcej :) Zależy co komu pasuje.
właśnie wróciłem z próby, ograłem hartke jakiś 3000 i HA 2500, ten drugi całkiem miecie, tym bardziej HARTKE 5500... Trudna sprawa Panowie, myślę że poczekam do momentu aż będę mógł dotknąć i usłyszeć. Ale puki co chaos mam w głowie, bo i ashdown i hartke i warwick oferują dobrą impreze :) i co tu zrobić????? :\?????
HA 2500 to to samo co 5500, tylko z niższą mocą.
Jeśli Ci się podoba to bierz, Ashdown i Warwick mają całkiem inne charaktery.
co dokadnie znaczy inne?
To znaczy dokładnie, że inaczej brzmią.
to znaczy, ze ashdown polescalbys do jakiego typu muzyki, a do jakiego warwick. hartke bzmi dobrze do jazzu i ciezszego grania. w sumie da sie z niego wydusic praktycznie kazde bzmienie. mysle ze z resztas jest podobnie, moze sie myle...
Ashdown - więcej ciepła, mniej dynamiki, potężny, kopiący w klatę bas.
Hartke - klarowne, czyściutkie brzmienie, brzmi dynamicznie ale miękko
Warwick - strasznie twardy, "suchy".
Takie są moje subiektywne odczucia. Każdy może mieć inne.
no to jest informacja na ktora czekalem, szkoda ze nie da sie tych wszystkich cech polaczyc w jedna za przyzwoita cene... :(
dzieki MADZAH
Wiesz, od tego jest EQ żeby czasem pokręcić - sam ostatnio zacząłem częściej kręcić u siebie chociaż zawsze byłem przeciwnikiem zbytniej ingerencji w brzmienie poprzez używanie EQ.
Naprawdę Warwick Profet mi kompletnie się nie podobał, subiektywnie mówiąc dopiero TubePath mi podpasował. Profet taki twardy, nienaturalny ale pewnie znajdzie się paru bardzo zadowolonych użytkowników. Do ABMa mam szczególny stosunek, ponieważ oprócz tego, ze słyszałem go parę razy w akcji na żywo, to jeszcze dwóch z moich ulubionych basistów na nich gra - Roger Waters (już chyba przesiadł się na ampega) i Guy Pratt. I to faktycznie słychać.
Ashdown - więcej ciepła, mniej dynamiki, potężny, kopiący w klatę bas.
Hartke - klarowne, czyściutkie brzmienie, brzmi dynamicznie ale miękko
Warwick - strasznie twardy, "suchy".Takie są moje subiektywne odczucia. Każdy może mieć inne.
z tą Twoją recenzją ashdowna się nie zgadzam bo dynamiczny to on jest.
Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę co nasz kolega chce podłączyć pod ten zestaw który chce kupić. Od gitary dużo zależy jaki będzie sound w połączeniu z zestawem. Ja np. miałem ashdowna mag300 + paka ashdown mag 210 deep z yamahą rbx 375, ibanezem 405QM i ibanezem 555QM i mnie to nie pasowało. Teraz mam Sterling Raya, głowę uwaga... Behringer BX300H z paką ahsdown 2*10 i mnie zajebiście odpowiada to połączenie biorąc pod uwagę moją aktualną sytuację finansową. W przypadku niekontrolowanego przypływu gotówki próbowałbym SWR, Ampega svt2pro itp. Trzeba ze swoim instrumentem ograć kilka pozycji i wtedy podjąć decyzję który z tych kilku wzmaków jest "moim" brzmieniem.
sachar czytaj wyzej... warwick streamer stage 1 piatka
OK, a jak do tego wszystkiego ma się KUSTOM GROOVE 1300HD o którego już na forum pytałem
hmmm, dla mnie wygląda bardzo ładnie, ale jak patrzę na parametry to jakiś ...leszcz...poniekąd, bo nie ma jednej rzeczy, na której mi zależy . lampa. a cena duża, nie wiem jak brzmi może warto...???
http://s3.amazonaws.com/samsontech/related_docs/Hartke_5500.jpg
czy
http://www.zikinf.com/materiel/photos.php?m=8208&p=0
oto pytanie na ktore niebawem odpowie mi mozliwosc podpiecia, jak dla mnie piekielnie trudny wybor...
dominius - miales juz kiedys graficzny equalizer? Pytam, bo np dla mnie to jest niesamowita wada sprzetu jak nie ma trzech pokretel (gora czterech) i musze sie pierdzielic z jakimis chorymi czestotliwosciami - (oczywiscie, jesli flat eq mnie nie zadowala)
odpowie mi mozliwosc podpiecia
ke?
no mialem i mam nadal, ok wielu lat jestem posiadaczem zapomnianego juz LDM BA100, jest tam 12 stopmiowy EQ. I szczerze nie jest problemem czy jest eq czy6 ni9e, tylko jaki ma charakter brzmienia sama koncowka mocy. z ustawieniem swoich brzmien poradze sobie na eq lub bez. z tego co zauwazylem faktycznie hartke bzmi dynamicznie, ale za to ashdown tlusciutko...miecho...
zdecydowanie bierz ABMa.
witaj Demanufacture-, masz jakieś doświadczenia z abm?czym szczególnie się wyróżnia jego brzmienie?nigdy jeszcze nie miałem okazji go spróbować, a wydaje się dobrą pozycją. lubię brzmienie przejrzyste i ciepłe,agresywne, lekko charczące(czasami), no i ważny jest szybki atak, w hartke jest odpowiedni jak dla mnie. kolumnę wezmę raczej Hartke HyDrive410, a mój streamer stage 1 jest dośc elastycznym-w kwestii brzmenia- basem sam w sobie a jak widze ashdown ABM evo III też oferuje spory zakres ingerencji w brzmienie. tylko czy to bedzie dobre zestawienie??? :|
Nie.
Dopóki nie ograsz to nie kupuj.
http://maczosbass.pl/prod,8392,Eden_WTX_500.htm
Ja polece to, małe gabaryty duża moc. Byłem podpięty do tej hedzika który był podpięty pod kolumne 2x 10' epifani i brzmiał super. POLECAM
witam ponownie, pochodzilem po sklepach i znalazlem pare interesujacych mnie pozycji, jak i takie, o ktorych wczesniej nie myslalem, mowie o Boss gt-10b, co o tym myslici?, bo wydaje mi sie ze jednak kupie jego plus hartke lh 100 plus hydrive 410 . ashdown fajny, ciezkie mocne i dynamiczne brzmienie, ale EQ strasznie szumi...moze to wina mocy, jak dla mnie odpadl. probowalem rowniez warwicki, combo cll i head 400w, fakt jest taki ze sa faktycznie "twarde", dynamiczne, ale jakies ... "zimne" jak dla mnie... nie przemowily do mnie. wiec co myslicie o zestawie hartke lh 100 plus hydrive 410 i do tego boss gt-10b? ze wzgledu na niego hartke lh1000 a nie HA 5500.
sorki za pomylke w pisowni-stres bo szef patrzy- oczywiscie caly czas mowa o hartke lh 1000 a do niego multi effect BOSS GT-10B. pomyslalem, ze nie bedzie mi potrzebna equalizacja w head-zie (hartke ha5500) skoro pojawia sie wizja multieffect-u. co o tym sadzicie Szanowne Grono?
wiesz co, na poczatku jeszcze mozna bylo zrozumieć Twoje rozterki - nie miałeś jak ograć itp. A teraz ograłeś i pytasz NAS czy NAM się to podoba. a czy to MY będziemy na tym grać, czy TY, hmm?
Boisz się podjąć decyzję? Nie wiem, chcesz na nas zwalić jak będzie do dupy?
OGARNIJ, chłopie i kupuj co Ci się podoba brzmieniowo.
no właśnie problem polega na tym że nie grałem ani na HA5500, ani na LH 1000, bo jak bym to zrobił to bym wiedział. za to cała reszta wzmacniaczy się nie sprawdziła(WYBREDNY JESTEM), ale przy okazji wychaczyłem spomiędzy regałów multieffect GT-10B i teraz się zmienia "wizja". czy potrzebuje EQ we wzmacniaczu, skoro dodaje multieffect. czy warto mieć jeszcze dodatkowe EQ, czy lepiej mieć mniej do kręcenia przy head-zie? ale fakt i tak jest taki, że najpierw spróbuje a dopiero później kupię, forum używam żeby dojść do tego na co jeszcze warto zwrócić uwagę, nie pójde za Twoim głosem GURF bo nie jestem owca, z całym szacunkiem, tylko mam daleko do dobrego muzycznego, i mało czasu.




Ashdown abm na 410 - grałem na takim w riffie ponad godzine, skutek był taki, że mnie wywalili :P
nie ma tu zbędnej góry (oczywiscie mozesz ja ukrecic), fajny misio, nie zamula i do tego zapas mocy jest. :)
Osobiście na inne bym nawet nie patrzył :)
Palce/Dunlop Tortex 1.14 -> 1983 SQ Squier Precision Bass -> Trace Elliot GP7 AH100 -> ???