ashdown 500 evo 3 czy warwick profet 5.2
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Witam. Mam nadzieję, że uzyskam pomoc. Otóż stoję przed wyborem wzmacniacza i możliwe, że już ostatecznie wiem czego chce. Zostały mi tylko 2 opcję:
http://www.maczosbass.pl/prod,3667,Ashdown_ABM_500_RC_EVO_III.htm
http://www.maczosbass.pl/prod,5297,Warwick_ProFet_5.2.htm
no i może jeszcze :
http://www.maczosbass.pl/prod,562,5500.htm
Niestety nie miałem okazji pobawić się którymś z nich, toteż chciałbym prosić o jakieś wskazówki. Wiem że "gusta jak dupa, każdy ma swoją" ;), ale jakiekolwiek sugestie są mile widziane. lubię różne style muzyczne, przede wszystkim jazz, reggae, troche cięższego też .zależy mi na uniwersalnym sprzęcie do salki prób, studia, jak i na scenę. Do tego planuję jak na razie paczkę 4 X 10 + jakiś regulowany sopran.
Proszę o jakiekolwiek wskazówki, z góry dzięki, pozdrawiam
Ashdown abm na 410 - grałem na takim w riffie ponad godzine, skutek był taki, że mnie wywalili :P
nie ma tu zbędnej góry (oczywiscie mozesz ja ukrecic), fajny misio, nie zamula i do tego zapas mocy jest. :)
Osobiście na inne bym nawet nie patrzył :)
Dla mnie znowu Ashdown buczał i nic więcej :) Zależy co komu pasuje.
Ashdown - więcej ciepła, mniej dynamiki, potężny, kopiący w klatę bas.
Hartke - klarowne, czyściutkie brzmienie, brzmi dynamicznie ale miękko
Warwick - strasznie twardy, "suchy".Takie są moje subiektywne odczucia. Każdy może mieć inne.
z tą Twoją recenzją ashdowna się nie zgadzam bo dynamiczny to on jest.
Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę co nasz kolega chce podłączyć pod ten zestaw który chce kupić. Od gitary dużo zależy jaki będzie sound w połączeniu z zestawem. Ja np. miałem ashdowna mag300 + paka ashdown mag 210 deep z yamahą rbx 375, ibanezem 405QM i ibanezem 555QM i mnie to nie pasowało. Teraz mam Sterling Raya, głowę uwaga... Behringer BX300H z paką ahsdown 2*10 i mnie zajebiście odpowiada to połączenie biorąc pod uwagę moją aktualną sytuację finansową. W przypadku niekontrolowanego przypływu gotówki próbowałbym SWR, Ampega svt2pro itp. Trzeba ze swoim instrumentem ograć kilka pozycji i wtedy podjąć decyzję który z tych kilku wzmaków jest "moim" brzmieniem.
OK, a jak do tego wszystkiego ma się KUSTOM GROOVE 1300HD o którego już na forum pytałem
dominius - miales juz kiedys graficzny equalizer? Pytam, bo np dla mnie to jest niesamowita wada sprzetu jak nie ma trzech pokretel (gora czterech) i musze sie pierdzielic z jakimis chorymi czestotliwosciami - (oczywiscie, jesli flat eq mnie nie zadowala)
odpowie mi mozliwosc podpiecia
ke?
zdecydowanie bierz ABMa.
Nie.
Dopóki nie ograsz to nie kupuj.
http://maczosbass.pl/prod,8392,Eden_WTX_500.htm
Ja polece to, małe gabaryty duża moc. Byłem podpięty do tej hedzika który był podpięty pod kolumne 2x 10' epifani i brzmiał super. POLECAM
wiesz co, na poczatku jeszcze mozna bylo zrozumieć Twoje rozterki - nie miałeś jak ograć itp. A teraz ograłeś i pytasz NAS czy NAM się to podoba. a czy to MY będziemy na tym grać, czy TY, hmm?
Boisz się podjąć decyzję? Nie wiem, chcesz na nas zwalić jak będzie do dupy?
OGARNIJ, chłopie i kupuj co Ci się podoba brzmieniowo.
Jeżeli zależy ci na mocy i głośności wzmacniacza,to nie kupuj ashdowna(w papierach 500,a wrzeczywistości 300 niestety)
Nie wiem o co chodzi z tym szumiącym equalizerem ja mam ashdowna i jest ok.
Testowałem te wszystkie ww. modele, i stwierdzam co następuje:
(1) Hartke - ten był the best, i troche żałuję że go nie kupiłem. Może nie mial jakiegoś pazura, ale za to był sympatyczny preampik lampkowy, dwie gałeczki volume do niezaleznego ukręcania (lampa w preampie + tranzystor) i co istotne - miał fajną szklistą górkę. Minusem był koszmarny korektor graficzny - ja tego nie toleruję, kilkanaście zsuwaków to rozwiązanie niepraktyczne, i to ostetcznie mnie zniechęciło, pomimo zalet brzmienowych tegoż sonicznego k..rewstwa;
(2) Ashdown MAG 300 - może narażę się paru osobom (ja wiem - ceny na starcie mieli świetne i wielu z Was się skusiło, a teraz bronicie zasadności swych decyzji zakupowych, hehe), ale nie tykam się tego gówna. Brzmi jak z dupy, bo pewnie tam zostało zaprojektowane, skonstruowane i wykonane. Pardon ale Eltron i Tonsil to była przy tym potęga. ZERO dynamiki, sound przytłumiony jak spod koca, płaskość popelyny;
(3) Warwick Pro.Fet 5 - ten head (wraz z genialną kolumną Kustom Groove 4x10) mam od 2007 (zakup w niemieckim Music Town, przysłali mi pocztą lotniczą 80-kilową bryłę na palecie), i intersubiektywnie stwierdzam iż w bilansie plusow i minusów mamy tutaj:
- można uczepić się detali wykonania - u mnie wskutek nieoszlifowania zacina się przycisk "Contour", ale to nie ma znaczenia, bo i tak nie wiem do czego on służy :)
- jedynym mankamentem jest brak perlistej górki, która tak lubię - stąd rozważam zakup jakiegoś preampa do korekcji - może nie Sadovsky, ale Hartke :)
- ciężko ustawić fajny sound na przesterze (po wpięciu kostki typu overdrive / distortion) w pętli efektów,
+ potężny, imponujący, posuwisty, aksamitny i wyku..wisty rzekłbyś dół, przesuwający meble, perkusję i kolegów z zespołu, oraz przyzwoita dynamika [nie rozumiem czemu koledzy zarzucali temu modelowi "sztywność" dźwięku],
+ wzmak zyskuje na mocy po odpowiednim wytłumieniu sali w której się gra - zmiana o 180 stopni w zalezności od poprawności warunków akustycznych pomieszczenia,
+ nie ma jakiś udziwnień w obszarze przycisków i gałeczek - prosta, intuicyjna obsługa ustawień, szczęśliwie brak korektora graficznego (vide Hartke), oraz dwie przydatne odrębne gałeczki Hi-Mid i Lo-Mid,
+ cena vs. jakość daje nam tu co najmniej pozytywny stosunek.
PS. Wcześniej gralem na dość przyzwoitym combo Box 315, ale bym się już z powrotem na to nie przesiadł ... bo bas nie może brzmieć jak "patyczaki", tylko ma rozsmarowywać słuchacza po ścianie :)
Powiem Ci, że wszystkie te wzmacniacze miałem w rękach (po różnych kanciapach czy koncertach, z tym, że niższą wersję Pro.Feta) i podpisuję się pod tym w 99%. Ten jeden procent to fakt, że korektor Hartke nie jest taki straszny, po prostu się go wyłącza i jest zabawa :D
Hehe, tak to prawda z tym korektorem, jakkolwiek troche boli że producent wyposażył użytkownika w taką jebitną szufladę z tyloma fikusnymi przesuwakami, a tu nie idzie po bożemu z tegoż przynajmniej na szybko skorzystać :)
na szybko? oczywiście, że idzie.
kolego bydluck, temat jest o ashdownie 500 evo 3 czyli o ABM. który jest już zawodowym wzmakiem. nikt tu MAGa nie broni :)
na szybko? oczywiście, że idzie.
Tiaa, można ustawić sobie np.
"płaski horyzont": -------
albo "Tatrzańskie turnie": / / /
czy też "wielki kanion": V
ale nie oto chodzi :)
To moim subiektywnym zdaniem bardzo kiepskie operacyjnie rozwiązanie na korektę soundu.
Ktoś inny z kolei może tak afirmować owo rozwiazanie że zapewne ufunduje sobie terakote w kiblu na kształ korektora do Hartke, ale nie mówmy przynajmniej tu o zboczeńcach.
kolego bydluck, temat jest o ashdownie 500 evo 3 czyli o ABM. który jest już zawodowym wzmakiem. nikt tu MAGa nie broni :)
Tak, faktycznie tu mogło dojść do pewnego nieporozumienia.
Jeśli tylko ów rzeczony evo 3 jest jakiś miliard razy lepszy od MAG 300, to faktycznie nadaje się do porównania z ww. modelami Warwick i Hartke.
Kuszą ludzie tym TH Crossem z każdej strony ostatnio, muszę poznać bliżej...
@ Bydluck:
ABM jest lepszy od większości hartke i warwicków (w ogóle warwicki to jakaś abstrakcja i wzmaki i gitary :})
Ja osobiście NIENAWIDZĘ EQ graficznego, bo w piecu ustawiam wszystko na płasko, a na próbie podbijam lo mid i hi mid i jest zajebiście. Przy graficznym (zwłaszcza takim jak w hartke) mam 10 czy ileś suwaków :|
Brawo dominiusbass, napisałeś jednego z bardziej żałosnych postów jakie czytałem na forum.
Wybacz zakwas, że zmarnuję całą Twoją edycję posta, ale cały offtop leci.
Jako, że nie będzie widać tego co napisał na końcu gurf, to powtórzę:
aha, dominiusbass, jak będziesz chciał odpisać, to zapraszam na PW.
Nie Dante skasował tylko ja. Bo zachowujesz się jak pyskata gówniara z gimnazjum. Przychodzisz prosić o pomoc a za chwilę rzucasz obelgami? Zero godności. A, że zachowałeś się jak gówniarz, to tak właśnie będziesz traktowany.
Zamykam ten wątek i skasuję każdy twój kolejny dopóki nie będzie to wątek z oficjalnymi przeprosinami. Gurf jako pierwszy napisał post, którym chciał ci pomóc a ty nie poradziłeś sobie z jego opinią na temat Warwicka. A jak nie pasuje ci tutaj to wracaj przed lustro i wmawiaj sobie dalej jaki wspaniały jesteś.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać




dzi€ki za posta, nie ukrywam ze ashdown 500 evo 3 jest faworytem, ale niepewnosc wqynika z tego ze mam warwick streamer stage 1 i jestem na max zadowolony. Myle ze wzmacniacze warwick sa trez doskonalej jakosci, i maja...adaptascyjny regulator volum. z koleji hybrydowa koncowka mocy ashdown...hmmmm trudny wybor