stroiki- do niczego ?
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Jestem w temacie gitary b. świeży i mocno zielony, wiec proszę o odpowiedzi z co najwyżej lekka dawką ironii i cynizmu.
Wolałbym na dzień dzisiejszy nie podejmować się strojenia ze słuchu, a na tuner za kilkaset PLN chwilowo brak funduszy, więc na razie stroje przy pomocy stroików zainstalowanych na kompie przy podłączeniu Baśki pod wejście mikrofonu.
Zainstalowałem sobie kilka takowych i.... każdy z nich stroi trochę inaczej, wiec zgłupiałem. Co więcej korzystając z trzech wersji programu TuneIt każdy z nich stroi inaczej. Różnice pomiędzy nimi są na poziomie tak ze 1/4 tonu, tj podpinam pod jeden stroje dokładnie, otwieram drugi a ten pokazuje mi np coś koło +45% odchyłu.
Ma ktoś jakies pomysły jak dobrze nastroić bas mając niewyrobione ucho. Na chwile obecną nastroiłem wg. najnowszej wersji TuneIt korzystając z takiej śmiesznej funkcji jak kalibracja karty dźwiekowej (nie wiem czy dobrze tłumacze z ang.), chromatia tuner wskazuje mniej więcej tak samo, ale AP tuner juz nie. Żeby było ciekawiej nie korzystając z opcji "kalibracja karty dźwiękowej" TuneIt stroi tak samo jak AP tuner.
Może kogoś śmieszą moje dywagacje, ale chciałbym sobie stopniowo wyrobić słuch muzyczny, a dobrze by było zacząć od grania na dobrze nastrojonym instrumencie.
Ściągnąłem Chromatia tuner i mam ten sam problem, wywal ten program. TuneIt też. W AP Tuner ustaw sobie konfiguracje pod drop E basu, choć i na gitarowej wszystko będzie działać. Polecam też ściągnąć sobie np demo Fruity Loops i stroić od wirtualnych instrumentów (gitary, klawisze) a tunera AP używać by sprawdzać, czy dobrze ci poszło.
Z tańszych stroików to chyba Korg jest dobry. Taki czarny. Sam mam i jeszcze nie narzekałem na niego ani razu a już mi służy dobre 6 jak nie 7 lat :)
ED.
Jego pełna nazwa Korg Chromatic Tuner CA-30
Ja również polecam AP tuner, wszystkie jego wersje zawsze działały mi bez zarzutów, a co do stroików samodzielnych, to od kilku lat mam jakiś chiński metro-tuner NoName za 50zł i złego słowa o nim nie mogę powiedzieć, więc kilkaset PLN to moim zdaniem letka przesada :)
ja mam SEICO za około 50 PLN i też spoko sprawa
Po co instalować tysiące programów? Ja od zawsze korzystam z AP tunera, najdokładniejszy, szybki, wygodny, kiedyś bodajże w jakiejś gazecie jak robili test tunerów to ich wyniki porównywali właśnie do AP :)
Szkoda kasy na stroik zewnętrzny gdy jest się na etapie nauki podstawowych schematów. Jeśli jego karta dźwiękowa faktycznie nie nadawała się do użytku to stroik jest ostatnią rzeczą jaka mu potrzebna. A kompem można się katować z prozaicznych powodów, jak choćby nagrywanie swojej gry, wygodne odsłuchiwanie kawałków nad którymi pracujemy, używanie programowalnych automatów perkusyjnych i metronomu, szybka nawigacja między zapisanymi ćwiczeniami i teorią oraz kilku innych banałów.
Stroik zewnętrzny przyda się na próbach i koncertach, do domowego grania nie jest niezbędny.
Ja używam najczęściej tunera z Ampeg SVX.
[...]
Przepraszam że się wtrącam, ale nie mogę się powstrzymać. Co czyta Twój gołąb?
Skoro już jestem w tym temacie to napiszę że nie używam stroika, tylko stroję ze słuchu. Mam wgrane w telefonie dźwięki E i A z których często korzystam.
Dziękuję za uwagę i czekam na odpowiedź
Gram na basie 2,5 roku, z tunera zewnętrznego korzystałem kilka razy. Częściej korzystałem z tunera w Zoom B2, kiedy to jeszcze go miałem. Potem korzystałem tylko z tunera w komputerze. Ale. Do moich potrzeb i gitary wystarczy gitarę nastawić raz na pół roku i od czasu do czasu złapać E (raz na miesiąc?) Jak już mam to E, to dalej stroję na flażoletach. Jako, że płyt nie nagrywam, to takie strojenie wystarcza do domu, na próbę, czy jakiś tam koncert - wielkich rozbieżności w wysokości dźwięku nie ma.
Do moich potrzeb i gitary wystarczy gitarę nastawić raz na pół roku i od czasu do czasu złapać E (raz na miesiąc?)
Nie zgodził bym się, chyba że masz Gibsona z tej serii Robo czy jak tam się nazywa, która sama się stroi ;)
Zawsze słyszałem że gitarę należy nastroić przed KAŻDYM graniem, nawet jak ma świetnie trzymające klucze, lepiej to wpływa na proces nauki dźwięków i na współgranie z innymi w zespole.
Mam 3-letniego peavey'a za 9 stów i wierz mi, ze jak biorę go w łapę, to prawie zawsze stroi jak powinien. W ogóle to wiosło jest jakieś pancerne. Mam go od roku, a pręt w gryfie klucz widział 2 razy
Też wcześniej miałem pancerną gitarę, jak uderzyłem nią w ścianę to nie sprawdzałem czy się porysowała tylko jak głęboką dziurę w ścianie zrobiłem ;)
Ja jednak nadal uważam że o instrument powinno się codziennie dbać tak jakbyśmy właśnie "nagrywali płytę". Poza tym strojenie ze słuchu przed każdą grą to świetne ćwiczenie :)
Po szybkim ograniu stwierdzam, ze nie ma co stroić. Stroik zazwyczaj potwierdza, jak już się podepnę pod kompa, żeby sobie pograć z muzyką na słuchawkach ;)





Odpowiem sobie sam na zadane przez siebie pytanie.
Stroiki są w porządku, tylko moja karta dźwiękowa była do niczego. Używałem karty Chiński Szmelc na Licencji firmy Azjatycka Masówka. A dźwięk referencyjny A 440 Hz program bierze właśnie z karty dźwiękowej.
Zainstalowałem takie cudeńko jak zewn. karta dźwiękowa USB firmy Trochę Lepsza Chińszczyzna oraz kupiłem lepszą przejściówkę Jack- Jack Mini i problem ze strojeniem zniknął.
Podobnie jak reszta polecam AP Tuner, ale TuneIt też jest niezły.