Skip to Content
Loading

Książki/DVD bez znajomości nut.

11 odpowiedzi [Ostatni wpis]
Portret użytkownika Aleks Pe.
Offline
Dołączył: 2008-03-29

Nie znam nut, gram na basie. Nie zamierzam się ich uczyć, interesuje mnie tylko bas. Chciałbym poprawić technikę. Możecie polecić jakąś książkę albo film, najlepiej po polsku lub z literami, gdzie nie musimy znać nut, by czegokolwiek się nauczyć.

Z góry dzięki, kochani, za info.

__________________

"Basistę na koncercie słychać tylko w dwóch przypadkach - kiedy przestanie grać, lub kiedy ma solówkę"

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.
Portret użytkownika zakwas
Offline
Dołączył: 2008-05-18

Bass Connection Pilichowskiego.
Ale jeżeli poważnie podchodzisz do grania, to kiedyś nut i tak będziesz musiał się nauczyć, albo będziesz po prostu chciał :)

__________________

Red Forman napisał(a):
Without rules, we all might as well be up in a tree flinging our crap at each other.

Nie odpowiadam na PW z pytaniami, które pojawiły się, lub mogą się pojawić na forum!

Portret użytkownika sernik
Offline
Dołączył: 2007-05-10

Kiedyś będziesz się musiał nauczyć. Ale teraz większość książek ma transkrybcje.

__________________

mazdah napisał(a):

Instrument powinien dawać "kopa" za każdym razem kiedy go bierzesz do ręki. Nie tylko kiedy go po raz pierwszy rozpakowujesz z pudła albo przez pierwszy tydzień-dwa-miesiąc-rok grania. Jeśli możesz przejść obojętnie obok wiosła wiszącego na ścianie/stojącego na stojaku, to znaczy, że coś jest nie tak.

Ściągam sprzęt z Usa. Info na pw.

Portret użytkownika Aleks Pe.
Offline
Dołączył: 2008-03-29

Znów się zacznie ideologiczny spór pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami nut, ehh...

W każdym bądź razie dzięki. :)

Portret użytkownika zakwas
Offline
Dołączył: 2008-05-18

Ja podałem przykład szkółki bez nut. ;) Nawet tabów w niej nie ma - same prezentacje.

Portret użytkownika robbas
Offline
Dołączył: 2009-09-20

Aleks Pe. napisał(a):
Znów się zacznie ideologiczny spór pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami nut, ehh...

Absolutnie nie chcę tego sporu rozpoczynać, ale pozwolę sobie na kilka słówek zachęcających do nauki nutek.
Po pierwsze - to nie takie trudne. Masz w sumie tylko siedem dźwięków podstawowych (ABCDEFG) we dwóch oktawach jest więc ich czternaście. To, że literka b oznacza obniżenie o jeden próg, a # podwyższenie też chyba nie jest zbyt skomplikowane do zapamiętania.
Lini na pięciolinii masz w zasadzie tylko 5 (+ 1 poniżej i 1 powyżej pięciolini, przynajmniej w normalnych warunkach). Oczywiście to tylko uproszczenia ale na początek całkowicie wystarczy.
Po drugie - znając nutki myślisz bardziej dźwiękami niż progami - a to strasznie ułatwia życie. Z pewnością łatwiej zrozumieć nawet takie podstawowe zagranie klangowe - walisz kciukiem dźwięk A i podrywasz A ale oktawę wyżej. Myślenie kategoriami piąty próg na strunie E i siódmy na D właściwie nic ci nie mówi - w ten sposób przeciątny człowiek (nie będący geniuszem muzycznym) co najwyżej nauczy się odtwarzać czyjeś numery, bądź grać na wyczucie/słuch (ja na to akurat za głuchy jestem).
Naprawdę to nic takiego skomplikowanego - nie mówię o płynnym czytaniu, czy graniu z nut w czasie rzeczywistym, bo to wymaga pewnie lat ćwiczeń. Ale po tygodniu nauki, każdy powinien opanować nutki na tyle, żeby sobie spokojnie odczytać co i jak grać.
Mówię to z pozycji początkującego bassmana - nauka nutek dała mi więcej niż odegranie tony coverów z tabulatur. Przynajmniej jeśli chodzi o zrozumienie pewnych zasad muzycznych, bo technika grania to całkiem inna bajka.
Polecam więc bardzo serdecznie pięciolinie zamiast tabulatury.

Portret użytkownika macius
Offline
Dołączył: 2008-05-02

ja polece książki Eda Friedlanda. Całkiem spory wybór, poszukaj czego konkretnie Ci trzeba. Są zarówno nuty, jak i taby :)

__________________

nie umiem grać

Portret użytkownika mengreen
Offline
Dołączył: 2009-07-24

Szkółka rzoffa, może nie jest to ani książka ani DVD, ale chyba warto, ja jestem w trakcie i na razie wszystko jest ekstra :)
Nuty też są, ale minimalnie.

Z tym nie znaniem nut to jest u Ciebie tak że nie znasz dźwięków jaki gdzie? czy nie znasz długości nut?

__________________

http://martwapogoda.wordpress.com Zapraszam.

Portret użytkownika Aleks Pe.
Offline
Dołączył: 2008-03-29

robbas napisał(a):
Absolutnie nie chcę tego sporu rozpoczynać, ale pozwolę sobie na kilka słówek zachęcających do nauki nutek.
Po pierwsze - to nie takie trudne. Masz w sumie tylko siedem dźwięków podstawowych (ABCDEFG) we dwóch oktawach jest więc ich czternaście. To, że literka b oznacza obniżenie o jeden próg, a # podwyższenie też chyba nie jest zbyt skomplikowane do zapamiętania.
Lini na pięciolinii masz w zasadzie tylko 5 (+ 1 poniżej i 1 powyżej pięciolini, przynajmniej w normalnych warunkach). Oczywiście to tylko uproszczenia ale na początek całkowicie wystarczy.
Po drugie - znając nutki myślisz bardziej dźwiękami niż progami - a to strasznie ułatwia życie. Z pewnością łatwiej zrozumieć nawet takie podstawowe zagranie klangowe - walisz kciukiem dźwięk A i podrywasz A ale oktawę wyżej. Myślenie kategoriami piąty próg na strunie E i siódmy na D właściwie nic ci nie mówi - w ten sposób przeciątny człowiek (nie będący geniuszem muzycznym) co najwyżej nauczy się odtwarzać czyjeś numery, bądź grać na wyczucie/słuch (ja na to akurat za głuchy jestem).
Naprawdę to nic takiego skomplikowanego - nie mówię o płynnym czytaniu, czy graniu z nut w czasie rzeczywistym, bo to wymaga pewnie lat ćwiczeń. Ale po tygodniu nauki, każdy powinien opanować nutki na tyle, żeby sobie spokojnie odczytać co i jak grać.
Mówię to z pozycji początkującego bassmana - nauka nutek dała mi więcej niż odegranie tony coverów z tabulatur. Przynajmniej jeśli chodzi o zrozumienie pewnych zasad muzycznych, bo technika grania to całkiem inna bajka.
Polecam więc bardzo serdecznie pięciolinie zamiast tabulatury.

Doskonale wiem to, o czym mówisz. Sam preferuję granie dźwięków jako takich, bez myślenia o progru (gram dźwięk C, a nie 3 próg na 2 strunie). Chodzi jedynie o praktyczne podejście do sprawy. Nie umiem brać pięciolinii do ręki i bezpośrednio z niej czegoś zagrać.

Portret użytkownika kamilen
Offline
Dołączył: 2006-12-29

Ja sądzę, że z tym nieznaniem nut jest u kolegi tak jak u mnie. Ja właśnie wiem gdzie jaki dźwięk znajduje się na gryfie (w 5-str basie to dwie całe oktawy w jednej pozycji) ale nie wiem gdzie się one na pięciolinii znajdują. Długości dźwięków to już na tyle podstawowa sprawa, że grając w sekcji rytmicznej to po prostu jest obowiązkiem to znać, więc też znam. Chyba, że się gra cały czas ósemki :P

__________________

Tanie przesyłki kurierskie https://www.kurjerzy.pl/pp/dejaa29
s.t.f.

s.t.f. @ myspace

Portret użytkownika robbas
Offline
Dołączył: 2009-09-20

Aleks Pe. napisał(a):

Doskonale wiem to, o czym mówisz. Sam preferuję granie dźwięków jako takich, bez myślenia o progru (gram dźwięk C, a nie 3 próg na 2 strunie). Chodzi jedynie o praktyczne podejście do sprawy. Nie umiem brać pięciolinii do ręki i bezpośrednio z niej czegoś zagrać.

E, jak znasz dźwięki na gryfie, to przejście na czytanie nut to banał. Wystarczy zapamiętać, że na samym środku leży sobie dźwięk D, a reszta pójdzie już z górki. Dla mnie schody zaczynają się dopiero jak przy kluczu znajdzie się nadmiar bemoli czy krzyżyków, ale akurat w większości materiałów edukacyjnych ten problem nie występuje.
Weź spróbój na początek "Walking Bass Lines" Eda Friedlanda (zapis łączony Tab + nuty) i staraj się raczej czytać zapis nutowy. Za tydzień sam się zdziwisz, że taki temat zołożyłeś.
//edit - pomyłka akurat w "Building Walking Bass Lines" nie ma tabulatur