Nowy nabytek - Prickenbacker.
- Etykiety:
- show off |
- prickenbacker |
- mij
- Rodzaj MP3:
Przepraszam za pierdy od czasu do czasu, ale już o tej porze nie chce mi się poprawiać - długo musiałem walczyć z odblokowaniem prawego kanału w tej windzie nowej. 96kbps niestety.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
To chyba ta kopia ricka "zacnej" firmy Sounder, czyż nie? Chociaż mogę się mylić, bo sounder owy brzmiał nieco lepiej niż ta próbka...
'długo musiałem walczyć z odblokowaniem prawego kanału w tej windzie nowej.'
Próbowałeś exportować do mono?
to bylo grane kostka tak?co to za bas
średnio na jeża brzmi to na moje ucho :( choć ja zawsze jestem zdania, że nagrywanie takich próbek to troche mijanie się z celem.
tak słucham i...no nie ma to takiego czegosc co by mnie choć odrobinkę przekonywało. trochę brzmi to jak cienki kondom. gora nieprzyjemna, basowego ciepelka zero (toz to w rickach jest jednak). jeszcze ujdzie ta 'szklana ceramika'
a, i raczej mojej opinii nie nalezy brać sobie zbyt do serca. nie umiem pisać o brzmieniu, po prostu nie ma w tym nic ponad to co bylo, kiedy gralem na jakiejs chinszczyznie robionej przez biednych dzieciaczków. :(
gurf, nie żebym chciał wykorzystać okazje do obmacania basika, ale możesz z nim wpaść, nagramy conieco przez GXa, piwko wypijemy, pieprzniemy pod Sansampa, możliwe, że mi paka dojedzie po weekendzie :D
Napewno naz zywo lepiej brzmi a mzoie nagrasz jakiesn video? a i zrob zdjecie cos to upolowal
Ta próbka troszke zamiata... fe fefe ngram defila i załoze sie ze bedzie lepiej.
Niewyjszło ale trudno sie mówi.
dlaczego pozbyles sie ampega fajnie by brzmial z tym rickiem;)
Bo on koniem jest :]

Peccator, no właśnie o to chodzi od dawna ;D
baton - z tego co wiem, to albo Rick albo Ampeg, ale nie będę się wypowiadał za właściciela ;)






wiekszosc byla grana kostka (niestety nie moją) poza blusiorem i the knacks. to jest el degasowa kopia ricka z lat 70.
Moja kapela:
Vermones