Przemeblowanie w Red Hot Chili Peppers?
- Newsy:
Przeczytałem o tym dwa dni temu bodaj i jakoś mnie nie ruszyło, bo takich plotek było już kilka od wydania Stadium Arcadium. Jednakże coraz więcej źródeł podaje, nieoficjalną wiadomość, że John Frusciante ma odejść od zespołu, a jego miejsce ma zająć Josh Klinghoffer znany choćby ze wspólnego występu z RHCP w Chorzowie.
Z racji tego, że na forum mnóstwo fanów Red Hot Chili Peppers, postanowiłem się z wami podzielić tą IMO smutną i niepokojącą plotką.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
- Kalendarium
Miejmy nadzieje że Frusciante zostanie w RHCP.. Jego partie gitarowe są świetne..
a kto to? :o
Taaa... Też to na talkbassie czytałem, a na rollingston'nie, że w przyszłym roku płytę wydadzą.
John rezygnuje z RHCP na rzecz heroiny ponownie? ;D
Uwielbiam grę Johna w RHCP, ale myślę że takie przemeblowanie może pozytywnie wpłynąć na kreatywność zespołu.
oby tylko ten Klinghoffer miał jakieś pomysły dobre i warsztat jak Frusciante to jakoś przeboleję.
Klinghoffer w Chorzowie nic nie pokazał, Frusciante ma ten przekaz, który czyni z RHCP jeden z najlepszych zespołów funk-rockowych, przez lata pracowali na to i teraz koniec? nie wyobrażam sobie kogoś innego niż John...
Nie musisz sobie wyobrażać, tak już było wcześniej :-)

Klinghoffer w Chorzowie nic nie pokazał, Frusciante ma ten przekaz, który czyni z RHCP jeden z najlepszych zespołów funk-rockowych, przez lata pracowali na to i teraz koniec? nie wyobrażam sobie kogoś innego niż John...
Początki RHCP to całkiem przyjemna gra Hillela Slovaka na początku ich kariery, później płyta "One Hot Minute" z kilkoma poważnymi hitami - Dave Navarro :).
Pierwszy "poważny" album? Człowieku...

Dex napisał(a):Klinghoffer w Chorzowie nic nie pokazał, Frusciante ma ten przekaz, który czyni z RHCP jeden z najlepszych zespołów funk-rockowych, przez lata pracowali na to i teraz koniec? nie wyobrażam sobie kogoś innego niż John...Początki RHCP to całkiem przyjemna gra Hillela Slovaka na początku ich kariery, później płyta "One Hot Minute" z kilkoma poważnymi hitami - Dave Navarro :).
Toć wiem, że był Hillel Slovak i Dave Navarro. Mówię o tym "nowożytnym" RHCP. Po prostu bez Frusciante - ta ekspresja, improwizacja i zabawa muzyką - nie będzie tego samego. Ale nie przekonamy się tego póki się to nie zmieni :) Czekajmy na oficjalną informację...
Uwielbiam grę Johna w RHCP, ale myślę że takie przemeblowanie może pozytywnie wpłynąć na kreatywność zespołu.
+10
Nie jestem fanem Frusciante, ciekaw jestem co powstałoby bez niego.
Nie mówi się że brzmi jak kupa, tylko że tobie nie pasuje. Dla mnie pierwsze albumy, a zwłaszcza Uplift Moto Party Plan są równie ważne jak reszta twórczości RHCP. Są koncentratem tej czystej funkowo-punkowej energii, która definiuje RHCP.
http://www.youtube.com/watch?v=zlaMfSR6-hA&feature=related
Oczywiście zgodze się że BSSM to najlepsze co nagrali.
zgadzam sie w stu procentach z zakwase i uwazam ze RHCP bez johna nie bedzie mialo tej magii nie mowie o albumie choc to tez ale glownie na koncertach jego ruch sceniczny zachowania i to bujanie w trakcie solowek i miejmy nadzieje ze to nie nastapi[*]
Nie mówi się że brzmi jak kupa, tylko że tobie nie pasuje. Dla mnie pierwsze albumy, a zwłaszcza Uplift Moto Party Plan są równie ważne jak reszta twórczości RHCP. Są koncentratem tej czystej funkowo-punkowej energii, która definiuje RHCP.
Ten samuraj mówi bardzo do rzeczy.
to samo można powiedzieć o najnowszych albumach. Mimo obecności Frustrante :) I tak nigdy ich nie lubiłem... Dobrze ze się rozpadają :) Może zaczną nagrywać dobre płyty tak jak RATM po wymianie wokalisty na Chrisa Cornella :)
mrpapa w nie zgadzam sie z toba wogole;)
Nigdy ich przesadnie wielkim fanem nie byłem a i tak uważam, że najlepszą płytę nagrali z Dave'em Navarro. Dla mnie ten krzyk rozpaczy jest niezrozumiały.
Poza tym może ta zmiana wpłynie na jakość ich muzyki, bo w mojej opinii ostatnimi czasy to równia pochyła.
to jest wlasnie tru i to jest juz prawdziwa zywa legenda
Może dla fanów RHCP.
to jest wlasnie tru i to jest juz prawdziwa zywa legenda i nie rozumiem svenson jak mozesz byc az tak wielkim ignorantem;P
gdzie w jego wypowiedzi ignorancja mi powiedz? Jego opinia na temat i tyle, gust to gust.
Jestem wielkim fanem RHCP (według mnie grają fantastyczną muzykę, wpadającą w ucho, ogólnie uwielbiam ich słuchać i grać basy do ich piosenek) i nie chcę by John odchodził, ale wszyscy wiemy, że najważniejszy jest tam Flea ;)
edit: No literówka jak każda inna, zdarza się... Czasem mylą mi się te kwadraciki zwane potocznie klawiszami.
Przepraszam państwa, zgubiłem się, czy wyjaśni mi ktoś co to RTHP?
google mówi "Road Transport Harmonization Project"..;d
Frusciante potwierdził odejście z zespołu. ;/
Myślałem, że to już oficjalnie potwierdzone..ale cóż, nie warto wierzyć Interii.
Mi też, a takie jeszcze bardziej:
Immo, miałem to samo wrzucić, ale sobie myśle że wszyscy którym zależy na pozostaniu Frusciante w RHCP to znają.
I co w związku z tym?
Pedź napisał(a):I co w związku z tym?to samo pytanie możesz zadać pod prawie każdym postem tu zawartym, t była taka "satyra na ważenie gustów"
W kwestii co do tego jakim każdy jest fanem nie będe się wypowiadał.. Zobaczmy na przykład Michaela Jacksona.
Stadium Arcadium ma fajne grooviaste kawałki ;) a starzy peppersi byli lepsi, bo byli wcześniej :p za 5 lat ludzie będą mówić 'aaa teraz to nie to co kiedyś, Stadium Arcadium to było coś...'
zacznijmy od tego ze kazdy album jest inny.
na ultimate-guitar jest wzmianka, że John potwierdził plotki
Cholera wie co w końcu będzie...
A co do płyt Red Hotów - wszystkie razem i każda z osobna była imo genialna. Do fajnych kawałków z Stadium Arcadium dodać trzeba jeszcze Torture Me :>
A ja dodam, na przykład, 'So much I'.
Imo Stadium Arcadium jest bardzo fajną płytą, o wiele ciekawszą i bardziej zróżnicowaną od BTW... A i tak najlepszym lp jest BSSM.
Co do przemeblowania: szkoda, że Frusciante odchodzi (o ile odchodzi) z Red Hotów, ale zmiany personalne w zespole to normalna rzecz, a oni już i tak długo grają w nezmiennym składzie. Jeśli nowy gitarul będzie dobry technicznie i będzie miał pomysł na granie, jeśli będzie kreatywny - to nie będę po Johnie płakał.
Ja tam w sumie najbardziej lubię płytę Californication (pewnie dlatego że od niej zacząłem swoją przygodę z RHCP) i dlatego ubolewam na odejściem Johna. Choć One Hot Minute też była fenomenalna. Nie zostaje nam nic innego jak czekać na nową płytę. Kto wie, może Pan Frusciante kiedyś powróci.
W sumie jego solowe albumy nie były złe, jak sie na tym skoncentruje to bedzie ok
E tem, John jest świetny, ale nie ma gitarzystów niezastąpionych, basiści są :). Wyobrażacie sobie RHCP bez pchły? ha! A ja to bym się nie obraził jakby panowie nagrali jeszcze jedną płytkę z Davem Navarro.
Mam wielką prośbę
Osoby do wielu osób powyżej mnie.
Niech nie zabierają głosu w sprawach Papryczek Ci co znają ich z kolorowych
"kreskówek" z mtv. Wszystkie płyty zarówno pierwsze jak i ta genialna (moim zdaniem)-
ONE HOT MINUTE nagrana z Dave'em są ważne w ich twórczości. I tworzą niejako całość
kompozycyjną. Przeczytajcie coś o nich (polecam książke - BLIZNA).
Jako wielki fan Papryczek uważam i zawsze uważałem,ze Frusciante niestety do wybitnych
gitarzystów nie należy (świetny przykład jak zastąpił go Arik w trasie koncertowej w 1992
i rozegrał taki koncert,że do dziś szczenka opada). Natomiast John umie świetnie komponować
i pokazuje,że przyjaźń i jedność w tworzeniu takich dzieł jak BSSM jest niekiedy ważniejsza
niż umiejętnośći choćby do nieskrępowanej improwizacji, których niestety mu brakuje.
Podsumowując też nie bardzo sobie wyobrażam, ażeby mógł go ktoś zastąpić od tak
Niestety informacja wydaje się dosyć poważna bo przeczytałem ją na jego oficjalnym blogu :(
pozdrawiam prawdziwych fanów RHCP
Mam wielką prośbę
Osoby do wielu osób powyżej mnie.
Niech nie zabierają głosu w sprawach Papryczek Ci co znają ich z kolorowych
"kreskówek" z mtv. Wszystkie płyty zarówno pierwsze jak i ta genialna (moim zdaniem)-
ONE HOT MINUTE nagrana z Dave'em są ważne w ich twórczości. I tworzą niejako całość
kompozycyjną. Przeczytajcie coś o nich (polecam książke - BLIZNA).Jako wielki fan Papryczek uważam i zawsze uważałem,ze Frusciante niestety do wybitnych
gitarzystów nie należy (świetny przykład jak zastąpił go Arik w trasie koncertowej w 1992
i rozegrał taki koncert,że do dziś szczenka opada). Natomiast John umie świetnie komponować
i pokazuje,że przyjaźń i jedność w tworzeniu takich dzieł jak BSSM jest niekiedy ważniejsza
niż umiejętnośći choćby do nieskrępowanej improwizacji, których niestety mu brakuje.
Podsumowując też nie bardzo sobie wyobrażam, ażeby mógł go ktoś zastąpić od takNiestety informacja wydaje się dosyć poważna bo przeczytałem ją na jego oficjalnym blogu :(
pozdrawiam prawdziwych fanów RHCP
Sorry kolego, ale wnioskując z Twojego posta - nie jesteś prawdziwym fanem RHCP :C.
Przykro mi.
wiec zeby byc fanem rhcp to trzeba sie opierac na jednej ksiaszce? przeciesz dawniej ludzie tez mieli swoich idoli i slyszeli ich tylko w radiu i czasem w gazecie napakneli na nich wiec smiesz twierdzic ze np moj stary nie byl fanem led zeppelin?
zalosne:/
A tam info już potwierdzone , szkoda Fruu , Klingshoffer od dawna gra z RHCP koncertowo i podajże w studiu też , tylko nie był wpisywany na płytach ... A to na lascie piszą "12 października 2009 roku, po 2 latach przerwy, grupa wznowiła działalność. Muzycy zaczęli pisać piosenki, o czym wspomniał ojciec Anthony’ego Kiedisa na jednej ze stron internetowych. Wznowienie działalności zespołu potwierdzili między innymi perkusista Chad Smith oraz basista Flea. 13 grudnia 2009 roku, w internecie znalazły się kolejne pogłoski o tym, że John Frusciante opuścił zespół Red Hot Chili Peppers, a jego miejsce zajmie Josh Klinghoffer, który w 2007 roku koncertował z zespołem. 17 grudnia 2009 wiadomość tę potwierdził John Frusciante na swoim oficjalnym profilu myspace : „W ciągu ostatnich 12 lat, zmieniłem się jako osoba i artysta, do tego stopnia, że tworzenie tego co zrobiłem z zespołem byłoby sprzeczne z moim charakterem. Nie było do wyboru innej opcji. I po prostu będę tym, czym jestem, i będę robić to co chcę zrobić”."
niestety oficjalna informacja,ktora John zamiescil na swojej stronie , iz nie gra juz w Red Hot Chili Peppers.









MrPapaBear, to taki gitarzysta country z folkowo-fjużjonowego zespołu.
Krysiu, takie mają plany
Kapral, po poparzeniach, których się dorobił, mógłby mieć trudności z wkłuciem się :D
Co do reszty - moim zdaniem na takim etapie kariery nie zmienia się członków zespołu (chyba, że któremuś by się zeszło - to inna sprawa). Z Johnem RHCP stanowią pewną całość, nagrali większość, bo pięć, swoich albumów i raczej powinni się rozpaść niż ciągnąć biznes z Joshem - chłopakiem, który mógłby być synem każdego z nich (inna sprawa, że Frusciante też jest młodszy od całego zespołu o ładnych parę lat) ;)
Nie odpowiadam na PW z pytaniami, które pojawiły się, lub mogą się pojawić na forum!