Skip to Content
Loading

Basowe Zakupy!

1024 odpowiedzi [Ostatni wpis]
Portret użytkownika Fender80
Offline
Dołączył: 2004-08-18

(edit by palik) Temat zamknięty i przeniesiony do Archiwum. Dyskusje o kupowaniu i sprzedawaniu proszę toczyć na forum "Pchli Targ"

Squier, Sky-way, J&D. Są to podstawowe badziewia basowe alezy trzymac sie od nich zdala.

Porwacam:P Po dlugiej przerwie

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.
Nieznajomy
Portret użytkownika Nieznajomy

co powiecie o Silvertone'ach??? bo jestem poczatkujący i nie mam pojęcia co kupic??

Portret użytkownika Kapral
Offline
Dołączył: 2004-04-17

To jest coś podobnego do SkyWay'ów.
Nie są generalnie warte zakupu,
ale początkującemu basmenowi
trudno to dostrzec - jeżeli pogra się
jakiś czas, to dopiero to widać.
I to bardzo :F
O ile drewno w nich może być
jeszcze "jako tako", o tyle jest
trochę wad, których na pierwszy
rzut oka, bądź ucha nie słychać -
niestrojenie, źle nabite progi,
podłej jakości elektronika.
Nie mówię, że każdy tani bas
okazuje się totalną tandetą,
ale uważam, że lepiej kupić
np. używanego Zak-a.
(ostatnio na allegro ktoś
sprzedawał z twardym futerałem
za 400 zł)

Ps. Usuwam ten drugi topic, w którym było pytanie
o ten bas - teraz wszelakie pytania o niebywale
tanie basy piszcie tutaj.

EDIT: Dodam, że ten topik będzie moderowany
i będę usuwał z niego posty z taką morderczą
argumentacją w stylu:
"nie kupujcie Ibanezów(Yamah, Fenderów etc.)
bo są do dupy"

__________________

Granie na basie jest do chrzanu! Naucz się czegoś pożytecznego, naucz się gotować!:

http://basoofka.net/gotuj-z-kapralem

Portret użytkownika bassman
Offline
Dołączył: 2005-02-24

Fender80 napisał(a):
Squier, Sky-way, J&D. Są to podstawowe badziewia basowe alezy trzymac sie od nich zdala.

Jeszcze jeden przedstawiciel "Squierofobii". :evil:
Po raz kolejny powtarzam: nie uogólniajcie. Wśród Squierów, tak samo jak wśród Ibanezów zdarzają się modele lepsze i gorsze. Wczesny, japoński Squier może powalić brzmieniem Ibaneza za 2500 i więcej PLN (narybka). Póki nie weźmiesz instrumentu do ręki, nie pograsz i nie posłuchasz to nie mów, że jest do dupy, bo się możesz grubo przeliczyć. Ja nie płacę za napis na główce, tylko za brzmienie, które dany instrument z siebie wydaje. Uff, palce mnie rozbolały :)
Pozdrawiam

__________________

MORE LOW TONES

Portret użytkownika Kapral
Offline
Dołączył: 2004-04-17

Bassman - takie argumenty są tutaj bardzo mile widziane.
Najlepiej w takim kontekscie piszcie posty - rzeczowe
i asertywne :D.

Portret użytkownika McGregor
Offline
Dołączył: 2005-02-18

Brylant napisał(a):
Oki wprawdzie pomysł na ten temat jest Gregorusia, jednak ja go założyłem :wink:
I jakoś wcale mnie to nie dziwi :D :P .

Moja propozycja do "nie kupuj nigdy" to betonowo, kartonowe gitary firmy DEFIL [aż dziw że nikt jeszcze nie wspomniał :P ].

A co do Silvertonów... nie polecam. Za cenę 500-700zł można całkiem konkretną używkę kupić a nie takie coś co to niewiadomo co to ma być :P .

__________________


•••••••••••••••••••••••••••••••••
dlaczego?

Portret użytkownika Brylant
Offline
Dołączył: 2005-03-21

McGregor napisał(a):
I jakoś wcale mnie to nie dziwi :D :P

Czemu nie zrozumiełem tego ? :wink: widocznie mój potencjał intelektualny jest na tyle już nadwyrężony, że przestaje pojmować proste zdania tyczące się mej skromnej persony :D

Portret użytkownika Zenek_Spawacz
Offline
Dołączył: 2004-05-25

Ja bym proponowal , zeby zamiast robic "czarna liste" firm , napisac pare zdan o kupowaniu w ogole...
Firmy takie jak Coxx , Stagg , J&D sa to firmy produkujace sprzet powiedzialbym typu "economy"....Nie probujcie ich porownywac do wyrobow lutniczych , czy drogich wiosel renomowanych firm . Ich zadanie jest inne , kupujacy moze sobie za male pieniadze poprobowac jak instrument wyglada i o co w nim z grubsza chodzi a potem ewentualnie jezeli jest zdecydowany grac , moze sobie kupic cos lepszego. Jezeli nie , inwestycja w wypadku wiosla "economy" nie robi zbytniego problemu...
Po za tym instrument kupuje sie osobiscie , bo nawet superfirmy wypuszczaja prawdziwe babole i napis na glowce typu , Fender , Ibanez itd , wcale jeszcze nie gwarantuje , ze kupimy sprzet dobrze brzmiacy...Sprawdzic jakosc mozna tylko przez wziecie gitary w lapy ...
Uogolnianie i zakladanie takiego tematu - listy moze byc krzywdzace i lepiej jest opisywac konkretne przypadki niz spisywac od razu firme na straty...

Portret użytkownika Fender80
Offline
Dołączył: 2004-08-18

Moze sqiuiero fobii ale zaczniljmy od tego ze ja gralem juz na nie jednej gitarze i nie uwazam aby squiery byly warte swojej ceny. I nie mow ze nie wiem jak sie na czyms gra jak nie jestes tego pewny. Powiedziales ze i u ibaneza jak i u squiera zdarzaja sie slabe egzemplarze, problem polega na tym ze u squiera jest ich 100x wiecej i nie sa wykonywane z taka starannoscia jak powinny byc. Moj znajomy po pol roku musial malowac swojego "wspaniałego" sqiuera bo mu lakier sie rozwarstwil. I nie twierdze ze napis znaczy wszystko ale napis squier powinien odstraszac (moje zdanie), gdyz nie sa to gitary wykonane w sposób zadowalający. Lepiej kupic "krzaka" (krzak- bardzo malo znana firma), i mozna byc pewnym tego ze podczas produkcji jako tako sie starali bo nie sa znana firmą i musza reklamowac sami siebie
To bylo do pana Bassmana i nie tylko.

Pozdro

Portret użytkownika Kapral
Offline
Dołączył: 2004-04-17

Zgodnie ze słuszną sugestią Zenka Spawacza, zamieniam
topic na traktujący ogólnie o basowych zakupach.
Tutaj proszę zadawać pytania, ostrzegać, doradzać
itp.

Portret użytkownika konar
Offline
Dołączył: 2004-12-15

no to ja was ostrzegam oprzed skajłejami:) nie no,zgadzam sie z teoria ze to sa "economy":)tylko ze ja gram juz ze dwa lata i nie tylko na basie i mam juz troche wrazliwsze ucho heh pozatym z tanich rzeczy to zenek zapomnial wspomniec o gitarach hohner rockwood:)

__________________

if you want to be so sexy you should drink a lot of pepsi

Portret użytkownika Urban
Offline
Dołączył: 2004-11-10

Hahahah, no wlasnie :D Pragne ostrzec wszystkich przed gitarami typu hohner rockwood, bo sam taki mam. Nadaja sie ew. do przerobienia na fretlessa, czego nie zawahałem się uczynić! ;)

Portret użytkownika bassman
Offline
Dołączył: 2005-02-24

Fender80 napisał(a):
Moze sqiuiero fobii ale zaczniljmy od tego ze ja gralem juz na nie jednej gitarze i nie uwazam aby squiery byly warte swojej ceny.

Sorry, ale nie rozumiem składni. Napisałem, że gitarę należy najpierw wypróbować - to wszystko.
Fender80 napisał(a):

I nie mow ze nie wiem jak sie na czyms gra jak nie jestes tego pewny.

Nie przypominam sobie abym użył takiego sformułowania, więc proszę mi tego nie wmawiać.
Fender80 napisał(a):
Powiedziales ze i u ibaneza jak i u squiera zdarzaja sie slabe egzemplarze, problem polega na tym ze u squiera jest ich 100x wiecej i nie sa wykonywane z taka starannoscia jak powinny byc. Moj znajomy po pol roku musial malowac swojego "wspaniałego" sqiuera bo mu lakier sie rozwarstwil.

Czytaj dokładnie: "WCZESNY" I "JAPOŃSKI" Squier. Jeżeli takiego widziałeś, to powinieneś wiedzieć, że wykonanie tej gitary różni się bardzo od obecnych. Jeżeli nie widziałeś to Twoja strata...
Fender80 napisał(a):
I nie twierdze ze napis znaczy wszystko ale napis squier powinien odstraszac (moje zdanie), gdyz nie sa to gitary wykonane w sposób zadowalający.

Patrz wyżej.
Fender80 napisał(a):
Lepiej kupic "krzaka" (krzak- bardzo malo znana firma), i mozna byc pewnym tego ze podczas produkcji jako tako sie starali bo nie sa znana firmą i musza reklamowac sami siebie
To bylo do pana Bassmana i nie tylko.

I to jest właśnie Squierofobia, bo polecasz kupienie "krzaka", nawet jeżeli Squier gada lepiej.
To bylo do pana Fendera80 i nie tylko.
Pozdro

Portret użytkownika Fender80
Offline
Dołączył: 2004-08-18

Panie bassman ten topic nie jest po to by sie klocic. A wracajac do sprawy squierow ja uwazam je za badziewie i tyle. Nikt mi tego nie odbierze. Ja rozumiem ze mowimy o nowych gitarach w tym temacie, wiec taka jest moja opinia. "WCZESNE" I "JAPOŃSKIE" Squiery to inna bajka choc nie uwazam ich za cuda techniki. I prosze bez wieces nic nie dajacych cutatow i tego typu rzeczy jestesmy tutaj by pomagac i wyrarzac swoje zdanie a nie licytowac sie kto ma racje

Pozdro

Portret użytkownika bassman
Offline
Dołączył: 2005-02-24

Panie Fender80, nikt Panu nie odbiera prawa do własnych poglądów. Zakończenie dyskusji sformułowaniem "i tyle" nie uważam za najbardziej trafiony argument. Cytaty były po to, aby odnieść się do każdego z Pańskich zarzutów. Ta, jak Pan to określił "licytacja" nie miała na celu wszczynania kłótni, tylko miała uzmysłowić innym "forumowiczom", że jeżeli Pan, osobiście, uważa Squiery za badziewie, to w rzeczywistości wcale badziewiem być nie muszą.

Pozdrawiam

Portret użytkownika Fender80
Offline
Dołączył: 2004-08-18

Dobra zakonczmy ta dyskusje bo ja chcialem jakis konsensus osiagnac a "i tyle" bylo w formie zartu. ale nic widze ze sie nie dogadamy.

"jeżeli Pan, osobiście, uważa Squiery za badziewie, to w rzeczywistości wcale badziewiem być nie muszą. "

Ale mogą.

Pozdrowienia

Portret użytkownika bassman
Offline
Dołączył: 2005-02-24

Mogą... :D

Nieznajomy
Portret użytkownika Nieznajomy

A ja jako chwilowy gość powiem tak....kupiłem Corta model GB 34A. Nówka sztuka za 880 zeta. Jak na niewygórowaną cene gitarka sipiuje się bardzo dobrze. Czysty przenikliwy dźwięk. strunki ,aktywny układ elektroniki, dwie przystawki (single i double) , potencjometry od głośności, przełączania przystawek oraz podbijania basu. Z odwrotnej strony pudła znajduje się miejsce na bateirę. Budło z drewna ,gryf to klon.....Choć to jeden z tańszych modeli na naszym rynku jest godny polecenia. Pogra na nim każdy kto już wcześniej grał na innym basie. Naprawdę godne polecenia wiosełko. Grałem na nim w zespole i świetnie spełnia swoją rolę jako gitara uzupełniająca.

Portret użytkownika Fender80
Offline
Dołączył: 2004-08-18

Sorka ze sie czepiam ale jak chcesz zareklamowac swoj sprzecik to jest taki post "Pochwalcie sie!!" w nim ludzie opisuja swoje gitarki. Moze sie skusisz

Portret użytkownika por.Nos
Offline
Dołączył: 2005-01-04

Jeśli chodzi o Squier to seria Anfinity jest wg mnie badziewna (pewnie przez nie te uprzedzenia), jednak modele Standart są już całkiem spoczko.

Nieznajomy
Portret użytkownika Nieznajomy

A co ze slammerami???Slamer by hammer dokładnie...i czy warto kupowac 24 progowa 5 strunowa gitare..jakie najlepsze proporcje strun do progów sa??

Portret użytkownika Kapral
Offline
Dołączył: 2004-04-17

Proporcja strun do progów to jest nonsens tak naprawdę,
bo są czterostrunowce z 21 progami, takoż z 22 i 24.
A są na przykład sześciostrunowce z 36!
To jest uzależnione od osobistych preferencji.
A co do tych gitar jako takich, to uważam, że za 800-900 zł,
które one zwykle kosztują, można kupić lepszy sprzęt
(np. używany).

Portret użytkownika kaniak
Offline
Dołączył: 2005-04-24

Nie wspomnieliscie w ogole nic o piecykach! ;d takwięc, co radzicie na początki? mowa tu o takich piecykach to czwiczen w domu... ale mozecie tez powiedizec conieco o takich na koncerty ;] np. czy opłaca mi sie kupować FENDER PR-241, za kwote 400PLN, z tego co pamietam?

aha, jeszcze jedno pytanko - co to są te "lampki", i po co one są?

Nieznajomy
Portret użytkownika Nieznajomy

Dla wszystkich zwolenników i przeciwników Squierów link z zaprzyjaźnionego forum- szczególnie dla tych, co "ogrywali niejedno wiosło"...
http://perso.wanadoo.fr/bassline2/media/jb.WMV

Squier jazz bas, który potrafi zagadać lepiej niż czterdzieści Ibanezów BTB...

Portret użytkownika Hangie
Offline
Dołączył: 2005-04-08

Nie wiem czy to cos zmienia ale
A) zero pewnosci ze to akurat Squier
B) Albo to wideo zjarane albo on momentami tak dziwnie brzmi... nieco taki pierdząco
C) Ja bym sie bał tak stwierdzic, ze lepiej niz Ibanez BTB... bo sam mam Squiera, ale one bez aktywnej elektroniki chyba wszystkie, wiec to stwierdzenie jest nader ryzykowne

Portret użytkownika Fender80
Offline
Dołączył: 2004-08-18

Pewnie wlasnie dlatego nie odpowiadalismy na tego posta.

Portret użytkownika McGregor
Offline
Dołączył: 2005-02-18

Grunt to nie dać się sprowokować :D . Ja już za tego Ibaneza chciałem się kłucić ;) :twisted: ale w sumie nie warto.

Portret użytkownika kaniak
Offline
Dołączył: 2005-04-24

hm.. wie ktos ile Watt ma Ashdown Five Fifteen? tu dfam linka: http://www.ashdownmusic.co.uk/bass/detail.asp?ID=82 bo na specyfikacji na stornie jest napisane 100W a w manualu jak sie sciagnie jest juz tylko 65W i na panelu tez jest 65... nic z tego nie rozumie

Portret użytkownika Fender80
Offline
Dołączył: 2004-08-18

Jezeli w manalu i na obodowie tak jest to raczej wierzyl bym w to co jest na nich a nie na stronce. Ale z drugiej strony glosniki ashdown'a odznaczaja sie wysoka efektywnościa wiec moze daltego pisza 100. Taki "chłyt materkindody" ze jest to 65 a daje jak 100.

Portret użytkownika kaniak
Offline
Dołączył: 2005-04-24

rozumiem :) czyli że to taki 65 ktory chodzi jak 100 ;) a co znaczy ten skrót RMS ?

Portret użytkownika Brylant
Offline
Dołączył: 2005-03-21

Real money sucker = prawdziwa forsa frajerze :wink: nie żartuję, ale dziwne, że 65 to 100 :D może i mój piecyk ma więcej na liczniku niż mi się wydaje :) jak to sprawdzić ? :twisted:

Portret użytkownika McGregor
Offline
Dołączył: 2005-02-18

Ja też się zastanawiam o co chodzi z tym RMS :D bo od jakiegoś czasu postanowiłem sobie iż właśnie ten piec sobie [kiedyś tam :D ] kupię....

Portret użytkownika konar
Offline
Dołączył: 2004-12-15

RMS to chyba gorna granica mocy glosnika, pewnie chodzi o to ze glosniej niz 100 nie zagra

Portret użytkownika arvizu
Offline
Dołączył: 2005-04-10

teraz zapewne zruwnacie mnie z ziemia....jak powiem....ze mam Sky Way'a......ale jak ja kupowalem to totalnie nie znalem sie na gitarach..mam nadzieje ze mi to wybaczycie...teraz kupuje combo basowe Hartke A35..i zaczynam zbierac i jak najprzedzje wymieniam basa....

Wybaczycie mi ten blad...czyli posiadanie Sky Way'a.."moja wina,moja wina,moja bardzo..woelka wina."

Ale szczerze...jak narzie dobrze mi sie gra na tym Sky Way'u....i sie jak narzie na nim nie mecze....ale pewnie za jakis rok do poltora..jak bede juz mial kase na nowego...to sie zaczne meczyc..
Chcialbym kupic jakiegos Ibanez'a lub Yamahe...

Portret użytkownika DamianS
Offline
Dołączył: 2005-03-26

mogles sie nie przyznawac :P bedzie lincz

__________________

Washburn Team !

Portret użytkownika kaniak
Offline
Dołączył: 2005-04-24

konar napisał(a):
RMS to chyba gorna granica mocy glosnika, pewnie chodzi o to ze glosniej niz 100 nie zagra

ale ma wzmaka 65W, czyli że gra jak 65W wkoncu?

może inaczej - przebije sie przez perkusje itp na próbach i (moze keidys) koncertach? ;)

Portret użytkownika konar
Offline
Dołączył: 2004-12-15

80W idealnie sie przebije, 100W wrecz zaglusza perkusje, ale ten ashdown da rade napewno(sam chcialem kupic) najlepiej poczytaj opinie tutaj www.talkbass.com (jesli beda jakies;D)

Portret użytkownika Kapral
Offline
Dołączył: 2004-04-17

65W RMS = moc rzeczywista
100W = moc muzyczna (powiedzmy - w przypadku tego
samego głośnika)

Konar napisał(a):

100W wrecz zaglusza perkusje

To jest z lekka... BZDURA :/
Chyba lekko grających perkusistów znasz.
:>>

Portret użytkownika konar
Offline
Dołączył: 2004-12-15

no gitara pod setka i przesterem zaglusza niewiem jak bas ..:)

Portret użytkownika arvizu
Offline
Dołączył: 2005-04-10

Ja bede mial Harthe A35(35w)....i napewno nie bede zagluszal perkusji...bo w zespole bedziemy mieli na poczatku bongo i djembe ....a jak uda nam sie skolowac perke...to podepne dodatkowa kolumne :D :D ...hehehe

Portret użytkownika Fender80
Offline
Dołączył: 2004-08-18

i bedziesz mial wteby 35 wat na 200 watowej kolumnie:P

Portret użytkownika mickey
Offline
Dołączył: 2005-04-28

a ja mam Peveya milestonea :D i nie narzekam. gada lepiej od squierów (sam testowałem kilkanaście w kilku skepach). tak więc narazie mi wystarczy :D a kiedyś tam kupie sobie fendera jazz bassa :D

Portret użytkownika Fender80
Offline
Dołączył: 2004-08-18

to sie pochwal na forum
http://palik.vel.pl/bas/index.php?name=MDForum&file=viewtopic&t=79
jest do tego specjalny topic

Portret użytkownika mickey
Offline
Dołączył: 2005-04-28

nie chwale sie, tylko informuje, ze wg mnie milestone III spisuje sie lepiej niz niejeden squier, wiec warto sie zastanowic nad tym.

Portret użytkownika Fender80
Offline
Dołączył: 2004-08-18

Ale ty mnie nie zrozumiales. Jest to temat ktory ma zebrac wlasne opinie, na temat roznych basow. Wiec sie wpisz, i nie lekaj sie

Portret użytkownika MiszaQ
Offline
Dołączył: 2005-04-13

Wiecie moze ile kosztuje zrobienie gitary u lutnika

Portret użytkownika McGregor
Offline
Dołączył: 2005-02-18

Zależy jaką gitarę i u jakiego lutnika...
Zapytaj lutnika a nie nas.

Portret użytkownika MiszaQ
Offline
Dołączył: 2005-04-13
Portret użytkownika Brylant
Offline
Dołączył: 2005-03-21

Wiesz szczerze mówiąc to głęboko je odradzam, od razu widać iż nie jest to sprzęt za dobry, a szczerze mówiąc totalnie kichowaty, zwłaszcza ten 30 W gdzie sprzedający nie ma pojęcia wogule co on sprzedaje, jego sprawa, lepiej uzbierać trochę kasy i kupić coś naprawdę dobrego, bo to są piece miary gitarowych Sky-Wayów :wink:

Nieznajomy
Portret użytkownika Nieznajomy

Cytat:

Ale ty mnie nie zrozumiales. Jest to temat ktory ma zebrac wlasne opinie, na temat roznych basow. Wiec sie wpisz, i nie lekaj sie

Ahhhhhha :D wybacz niezrozumienie ale ostatnio jakis zamulony jestem :P

Portret użytkownika mickey
Offline
Dołączył: 2005-04-28

to wyzej to pisałem ja :P ale coś mnie wylogowałło po drdze :)